REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

WYWIADEfekt Tesli na akcjach SpaceX? Starlink zarabia, ale... xAI potężnie traci

2026-06-30 13:46
publikacja
2026-06-30 13:46
Dodaj Bankier.pl w Google

Akcje SpaceX będą narażone na podobne wahania i działania spekulacyjne jak akcje innej spółki, z którą również związany jest Elon Musk, czyli Tesla - powiedział PAP Biznes Aleksander Jerzewski, ESALIENS TFI. Wskazał, że do 30 proc. emisji akcji SpaceX było przeznaczone dla inwestorów indywidualnych, a to zwiększa prawdopodobieństwo występowania gwałtownych ruchów cenowych.

Efekt Tesli na akcjach SpaceX? Starlink zarabia, ale... xAI potężnie traci
Efekt Tesli na akcjach SpaceX? Starlink zarabia, ale... xAI potężnie traci
fot. Hannibal Hanschke/Pool / / FORUM

Akcje SpaceX zadebiutowały w połowie czerwca na Nasdaq z ceną 150 USD za sztukę na otwarciu, podczas gdy w ofercie publicznej spółka zajmująca się sztuczną inteligencją i kosmosem wyceniła swoje akcje na 135 USD.

"Niekoniecznie wszyscy są świadomi, że SpaceX obecnie to połączenie trzech linii biznesowych: ugruntowany i przyszłościowy Starlink, Space (segment kosmiczny), który jest historycznym trzonem SpaceX oraz obciążający wyniki finansowe xAI. Kolejność nie jest przypadkowa, ponieważ przedstawia spektrum segmentów – od najbardziej dochodowego do najbardziej kapitałochłonnego" - powiedział PAP Biznes Aleksander Jerzewski, CFA, ekspert ds. inwestycji kapitałowych, ESALIENS TFI.

"Starlink jest obecnie najciekawszą częścią biznesu. Zapewnia nie tylko solidną dynamikę przychodów, ale również poprawę marż wraz z rosnącą skalą działalności. 11 z 18 miliardów USD przychodów w 2025 roku zostało wygenerowane przez konstelację satelit zapewniających łączność internetową z każdego zakamarka Ziemi. To przełożyło się na 4,4 miliarda USD zysku operacyjnego w tym samym okresie" - dodał.

Wskazał, że budowa rakiet i obsługa lotów orbitalnych w ramach segmentu kosmicznego przyniosła prawie tyle samo przychodu, co Starlink zysku operacyjnego, a po uwzględnieniu kosztów segment pozostaje nierentowny.

Wakacje na giełdzie

"xAI, jako zintegrowany biznes sztucznej inteligencji w ramach grupy, zgodnie ze sprawozdaniem finansowym za 2025 rok, wygenerował stratę odpowiadającą dwukrotności osiągniętych przychodów – 6,4 miliarda USD. Ostatecznie sam debiut SpaceX musi być oceniany przez pryzmat całego podmiotu. Na tym poziomie udziałowcy pozostają właścicielami spółki generującej pokaźną stratę netto" - powiedział.

"Łącząc to z wyceną w dniu debiutu opiewającą na 1,75 biliona dolarów, możemy mówić o szerokiej rozbieżności pomiędzy jakością fundamentalną spółki a ceną, po jakiej inwestorzy są skłonni kupić udziały" - dodał.

Podał, że pomostem między tymi dwoma światami wydają się ogromne obietnice związane z przyszłą wizją SpaceX i sama postać Elona Muska – choć trzeba podkreślić, że ten most może okazać się znacznie mniej stabilny niż zakładają inwestorzy.

"Akcje SpaceX będą narażone na podobne wahania i działania spekulacyjne jak akcje innej spółki, z którą również związany jest Elon Musk, czyli Tesla. Widać już podobieństwa między nimi: spektakularna wizja rewolucyjnego biznesu odłożona daleko w czasie. W przypadku Tesli miały to być samochody elektryczne, a z czasem wizja ewoluowała w kierunku samochodów i robotów autonomicznych. SpaceX ma być spółką, która zapewni niewyobrażalną sieć internetu satelitarnego i systemów dla sektora obronnego, a rakiety mają doprowadzić do kolonizacji Marsa" - powiedział.

"Punktem wspólnym pozostaje również baza inwestorów – do 30 proc. emisji akcji SpaceX było przeznaczone dla inwestorów indywidualnych. Zwiększa to prawdopodobieństwo występowania gwałtownych ruchów cenowych zarówno w SpaceX, jak i Tesli, ponieważ to grono inwestorów często korzysta z kontraktów terminowych lub innych instrumentów pochodnych z dźwignią. Takie tendencje mogą doprowadzić w przyszłości do podobnych sytuacji, jakie widzieliśmy po dopuszczeniu akcji do obrotu, gdy SpaceX stało się piątą największą spółką pod kątem kapitalizacji rynkowej na świecie, prześcigając Amazona" - dodał.

Odnośnie tego, czy fundusze planują redukcję pozycji w 'klasycznych' gigantach (jak Microsoft, Apple czy Nvidia), aby zwolnić gotówkę na zakupy akcji nowych liderów AI, ekspert wskazał, że obecnie przoduje trend inwestowania pasywnego, w głównej mierze przez ETF-y, a ostatnie lata i koncentracja wokół spółek z sektora technologicznego technicznie mogą doprowadzić do wyprzedaży największych gigantów, ze względu na spory udział instrumentów pasywnych w portfelu inwestorów globalnych.

"Presja podażowa może się pojawić od tej strony. Bardziej prawdopodobna jest realizacja zysków pośród akcji spółek, które odnotowały spektakularne wzrosty od końca marca. Miałoby to na celu urealnienie wypracowanych zysków i zredukowanie ryzyka wobec potencjalnego pogorszenia nastrojów na rynku" - powiedział Aleksander Jerzewski.

"Ogólne potrzeby finansowania są znaczne, ponieważ debiut SpaceX oznaczał uplasowanie akcji o wartości około 75 miliardów dolarów, a dokładając do tego emisję akcji spółki-matki Google – Alphabet – w krótkim odstępie czasu na rynku pojawiły się transakcje o łącznej wartości ~150 mld USD w akcjach tych spółek"- dodał.

SpaceX jest pierwszą z trzech firm związanych ze sztuczną inteligencją, których wartość wyceniana jest na ponad 1 bln dolarów i które wchodzą w tym roku na giełdę. Podobny zamiar ogłosiły już Anthropic i OpenAI.

Anna Lalek (PAP Biznes)

alk/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki