EKF: banki muszą przygotować siebie i klientów na wyższe stopy procentowe

Ryzyko wzrostu stóp procentowych, a co za tym idzie istotny wzrost rat kredytów hipotecznych to jedno z wyzwań, z którym musi się uporać sektor bankowy - mówiono we wtorek podczas Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie.

(fot. Roman Lipczynski / FORUM)

W dyskusji poświęconej "Mapie wyzwań przed sektorem bankowym" wzięli udział szefowie czołowych banków działających na polskim rynku. Wśród wyzwań wymieniono m.in. spodziewany wzrost stóp procentowych NBP.

Prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło zwrócił uwagę na niskie stopy procentowe. Zaznaczył, że wszystkie kredyty, zarówno złotowe, jak i walutowe oparte są na zmiennej stopie procentowej. "To znaczy, że ta stopa będzie się zmieniała w przyszłości, a rozwój świata wskazuje, że będzie to raczej ruch do góry, niż w dół" - wyjaśnił.

Dał przykład średniego oprocentowania kredytu hipotecznego w złotych w Polsce, zakładając WIBOR w wysokości 1,7 proc. i marżę w wysokości 2,3 proc., co daje 4 proc. dla raty odsetkowej. Jego zdaniem nieznaczny - z punktu widzenia historii - wzrost stóp procentowych do 3,5 proc. spowodowałby wzrost rat odsetkowych do około 6 proc.

Wówczas z punktu widzenia zwykłego posiadacza kredytu hipotecznego koszt odsetkowy wzrośnie o 50 proc. zaważył szef PKO.

"Jeżeli stopy wzrosną nieznacznie () będzie to duże wyzwanie społeczne dla milionów klientów banków i związanych z nimi rodzin" - powiedział.

Apelował, by zapamiętać jego ostrzeżenie. Jego zdaniem, o tym problemie mówi się bowiem za mało i tylko w wąskim gronie, tymczasem za kilka lat, gdy stopy procentowe i raty kredytów wzrosną politycy będą szukali winnych. "Kto był winny, że banki udzielały kredyty hipoteczne? Banki" - powiedział.

Jagiełło wyraził obawę, że oskarży się banki o to, że wiedziały iż stopy procentowe wzrosną, ale nic w tej sprawie nie zrobiły.

Na zagrożenie to zwrócił też uwagę prezes mBanku Cezary Stypułkowski. "Kwestia oczywistości wzrostu stóp procentowych na horyzoncie będzie miała istotny wpływ na myślenie i to zarówno w obszarze frankowym, jak i złotowym" - przyznał Stypułkowski.

Wskazał na oczekiwania, że banki będą dobrowolnie konwertować portfele kredytów walutowych na złote i głosy, które pojawią się za kilka lat, że banki wiedziały, iż stopy procentowe wzrosną. "Rzeczywiście wiemy, że one pójdą w górę. O ile przy frankach trudno było pewne rzeczy przewidzieć, o tyle teraz jest łatwiej" - zaznaczył.

Według niego sprawa ta będzie ciążyła na debacie publicznej w Polsce zarówno w odniesieniu do kwestii promowania dobrowolności konwersji kredytów z franków na złote, a w dalszej perspektywie także w odniesieniu do ewentualnych zarzutów, o których mówił Jagiełło.

W tym kontekście pojawił się temat zaufania Polaków do sektora bankowego. Prezes ING Banku Śląskiego Brunon Bartkiewicz mówił, że sektorowi bankowemu przyprawia się gębę, choć klienci poszczególnych banków mają do swoich banków zaufanie.

Zwrócił przy tym uwagę, że obecnie bardzo trudno jest bankom wygenerować ofertę o stałej stopie procentowej, która byłaby atrakcyjna dla klienta.

"Nikt nie będzie wierzył bankom, że one nie przewidziały wzrostu stóp procentowych i nie pchały celowo w kierunku rozwiązania zmiennego" (o zmiennych stopach - PAP) - powiedział Bartkiewicz.

Według niego każde działanie banków w kierunku konwersji kredytów spotka się za kilka lat z zarzutem, że banki wiedziały, w którą stronę pójdą stopy i zrobiły to, aby okraść klientów.

Prezes Raiffeisen TFI Jacek Wiśniewski zwrócił uwagę, że w przypadku kredytów frankowych pojawiły się zarzuty, że były udzielane niezgodnie z prawem, a problemy z tymi kredytami związane doprowadziły do tego, że banki przestały ich udzielać.

"A co z kredytami w złotych? Czy cały sektor przejdzie na stałą stopę, czy będzie mowa o zadośćuczynieniu wstecz?" - pytał Wiśniewski. (PAP)

mmu/ maro/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 8 ~show

Aha...to bankom przyprawia się gębę....a co PO zrobiło z polską spółdzielczością stosując czarny PR podając za przykład SKOK Wołomin?...o przepraszam pro civili.

! Odpowiedz
15 5 ~Miroo

Z pewnością nie wzrośnie....jak już to kosmetycznie... Rząd PiS na to nie pozwoli, bo uderzyłoby to w ich wyborców i zmniejszyłoby konsumpcje...

Stopy nigdy w przeciągu 5-10 lat nie będą już wyższe niż 2% (z zastrzeżeniem, jeśli na EUR nie wzrosną ponad ten poziom).. a poza tym zostaniemy zmuszeni do prędzej czy później do wejścia do strefy EUR zgodnie z tendencją do upodobniania się do Europy Zachodniej...

Banki muszą straszyć i dobrze, że to robią - kraj musi wreszcie pohamować tę zbyt szybką konsumpcję na kredyt z jaką mamy do czynienia... hossa jest zbyt duża, zbyt agresywna i finansowana z kredytów a nie oszczędności albo przychodów obecnych..

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 9 ~Kamil

Stopy są uzależnione od ceny (renty) za jaką banki kupią część tego 1 bilionowego długu Polski. Polska należy wciąż do rynków wschodzących, o większym ryzyku więc marża musi być większa aby ktoś papiery kupił Ot i cała filozofia.
Banki w Polsce jak i rząd nie mają kompletnie nic do powiedzenia w sytuacji, kiedy za oceanem stopy pójdą w górę - będą musieli albo zbankrutować albo zapłacić za pożyczanie pieniądza więcej, czyli wzrosną stopy i ruszy inflacja. Rolą NBP jest zaś utrzymanie inflacji w widełkach i to powinno się im udać. Dzisiejsza ekonomia w czasie masowego niszczenia walut jest szalenie skomplikowana ale banki centralne wybrały wyjście z długów poprzez inflację a rządy poprzez manipulowanie wskaźnikami (np. CPI).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
18 5 ~JSW

Nic nie wzrośnie. Banki robią sztuczny szum - jeżeli NBP będzie trzymało za mordę to towarzystwo to będzie porządek. Stopu jeszcze zmaleją, potem niestety za 8 lat czeka nas EURIBOR na początku będzie tanio ale prawdziwe wzrosty stóp zobaczymy za 12 lat. tak więc jeszcze dekada do spłaty. Pozdrawiam

! Odpowiedz
32 5 ~alex

I właśnie dlatego powinniśmy wejść do strefy euro, żeby wibor zastąpić liborem.

! Odpowiedz
2 10 ~Kamil

Alex, dzisiaj jest dzień seksu, mocno promowany przez agentów z radia zet. Kup sobie masturbator i zajmij głowę czymś bardziej pożytecznym niż pisaniem głupot.

! Odpowiedz
9 3 ~WERT

I LEMINGI ZNOWU BEDA DEMONSTROWAC- TO SYPNIJMY IM GROSZEM- A ZABIERZMY NP. SLUZBIE ZDROWIA LUB INNYM CIEZKO PRACUJACYM POLAKOM !!!

! Odpowiedz
3 4 ~Anonymous

Chcieliby ... ciekawe czy oprocentowanie lokat też wzrośnie cwaniaczki jedne.

! Odpowiedz
1 10 ~Buhahaha

Różnica między %kredytów i % depo się zwiększy, przy najbliższej podwyżce oprocentowanie kredytów wzrośnie od razu, a % depo niewiele lub prawie wcale, bo system jest nadpłynny, w bankach jest fura depozytów i to będzie kolejny krok odbierania sobie przez banki podatku bankowego.
Nie ma czarów - ten podatek jest płacony bezpośrednio przez społeczeństwo z kieszeni szarego człowieka - klienta banku - najsmutniejsze, że najbardziej zapłącą młodzi, którym przyjdzie do głowy budować własny dom, czy sfinansować nowe mieszkanie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 5 ~Buhahaha

Jak przyjdzie czas podnosić stopy to Polska zapewne podniesie na końcu, ale podniesie nieuchronnie, bo musi sprzedać oblicacje i to drożej niż nasi partnerzy z zachodu=premia za ryzyko.

Litwini już teraz mają oprocentowanie kredytów niższe od nas o ponad 2%. :-)
Można? Można.

A w sytuacji kryzysu, zanim nasi zaślepieni zaczną piać "jak to dobrze, że mamy włąsną złotówkę" to zostanie stworzony odrębny budżet EU dla sterfy EUR, a my będziemy z nosem przy szybie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIBOR 6M 0,0000 1,7900%
2019-11-13
WIBOR 3M 0,0000 1,7100%
2019-11-13
LIBOR 3M CHF -0,0018 -0,7102%
2019-11-07
EURIBOR 3M -0,0040 -0,3980%
2019-11-12