Odpowiedź:
Bezspornie w dzisiejszych realiach gospodarczych otrzymanie kredytu hipotecznego wiąże się z wykonaniem przez kredytobiorców szeregu czynności. O tym, jakie to będą działania decydują wewnętrzne uregulowania instytucji bankowych oraz wytyczne Komisji Nadzoru Finansowego, w szczególności osławiona Rekomendacja T wydana na podstawie art. 137 pkt 5 ustawy Prawo bankowe.

Standardowym obowiązkiem dotyczącym przyznania kredytu jest złożenie wskazanych przez Bank dokumentów. Wśród nich, zawsze znajduje się deklaracja podatkowa potwierdzająca wysokość uzyskiwanych dochodów.
Aby usprawnić składanie do urzędów skarbowych wspomnianych deklaracji, prawodawca wprowadził możliwość przesyłania ich za pomocą sieci internet bez potrzeby korzystania z bezpiecznego podpisu elektronicznego. W tej materii szczególne regulacje zawiera Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 30 grudnia 2010 r. w sprawie sposobu przesyłania deklaracji i podań oraz rodzajów podpisu elektronicznego, którymi powinny być opatrzone. Zgodnie z pkt 8 załącznika nr 3 tegoż aktu - zeznania PIT-36, PIT-36L, PIT-37, PIT-38, PIT-39 za 2011r. mogą być przesyłane bez wspomnianego wcześniej bezpiecznego podpisu elektronicznego.
Co jednak najważniejsze, urzędowe poświadczenie odbioru wydane przez elektroniczną skrzynkę podawczą systemu teleinformatycznego administracji podatkowej po przeprowadzeniu prawidłowej weryfikacji struktury logicznej, poprawności danych oraz autentyczności dokumentów stanowi dowód i potwierdza termin złożenia zeznań podatkowych (pkt 3 załącznika nr 5 wskazanego Rozporządzenia).
Co jest jasne dla podatników i innych instytucji publicznych, stanowi wątpliwość dla banków. Dlaczego więc kredytobiorca przedkładając poświadczenie złożenia i odbioru zeznania napotyka obiekcje i niedowierzanie? Jest to zastanawiające tym bardziej, gdyż obowiązujące prawo wyraźnie mówi, że owo poświadczenie stanowi urzędowy dowód dokonania danej czynności.
![]() | »Interwencja Bankier.pl: mam kredyty i nie mogę ich spłacić |
Nie można też do końca stwierdzić, że bank kwestionując dowód wydany przez urzędową elektroniczną skrzynkę podawczą narusza prawo. Instytucja bankowa jest komercyjnym podmiotem prywatnym i choć jest szczególnie nadzorowana i kontrolowana, to nie ulega wątpliwości, że może ustanowić swój wewnętrzny regulamin. Wchodząc na imprezę sportową zgadzamy się na przestrzeganie warunków organizatora, tak samo korzystając z usług banku musimy respektować przyjęty przez niego regulamin, choćby jego zapisy nie były do końca logiczne.
W takim stanie rzeczy nie warto spierać z przyszłym kredytodawcą, ponieważ pracownik banku zajmujący się klientem z reguły sztywno trzyma się swych instrukcji.
![]() | »Interwencja Bankier.pl: czy bank może obarczyć mnie kredytem męża? |
Kredytobiorcy zmuszeni są więc czekać na ten swoistego rodzaju „postęp”, a na razie by nie tracić nerwów w czasie trwania procedury - przed przystąpieniem do niej - powinni zapoznać się obowiązującą praktyką.
Robert Nogacki jest radcą prawnym, twórcą Kancelarii Prawnej Skarbiec, specjalizującej się w międzynarodowej optymalizacji podatkowej




























































