REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dzisiaj rozpoczynamy wyczekiwanie na wyniki posiedzenia Fed i RPP

Piotr Kuczyński2002-09-24 08:08główny analityk Domu Inwestycyjnego Xelion
publikacja
2002-09-24 08:08
Dodaj Bankier.pl w Google

Dzisiaj rozpoczynamy wyczekiwanie na wyniki posiedzenia Fed i RPP

    Wczoraj sesja w USA zakończyła się lepiej niż oczekiwali tego inwestorzy w Eurolandzie. To samo w sobie oczywiście nic nie znaczy, ale po kolejnych olbrzymich spadkach w Europie powinno przynajmniej na początki sesji dać uspokojenie. Potem może być różnie, bo nie wiadomo, jakie informacje będą napływały ze spółek (np. dzisiaj podaje półroczne wyniki Vivendi, jest też konferencja spółki). Po sesji w USA nic wielkiego się nie działo. AHI jednak spadło 0,12%, a kontrakty są na minusach. Podejrzewam, że to wpływ rozczarowania. Podobno w ostatniej godzinie zaczęły krążyć plotki o tym, że Fed ma zamiar przed posiedzeniem (wczoraj) obniżyć stopy. Oczywiście nic takiego się nie wydarzyło i stąd rozczarowanie. Poza tym spadają indeksy w Azji, a to zawsze źle działa na kontrakty.

    Dzisiaj mamy dwa ważne momenty w USA. Przede wszystkim oczywiście komunikat po posiedzeniu FOMC i decyzja o stopach (20.15). Ale to powinno być niby-wydarzenie. Bardzo bym się dziwił, gdyby stopy zostały obniżone. Przede wszystkim zostałoby to wzięte za objaw desperacji (nawet, gdyby dzisiaj dało wzrosty na wyprzedanym rynku), poza tym naprawdę nie byłoby już czym bronić rynku przed recesją, która nadejdzie w wyniku ataku na Irak. Według mnie żadna obniżka i tak nie obroni gospodarki przed recesją, ale z całą pewnością Fed myśli inaczej. Jednak tak na wszelki wypadek rynki będą czekały na posiedzenie FOMC. Jeśli nawet nie na decyzje to na komunikat i zawarte w nim sformułowania. Po drugie o 16.00 dostaniemy i raport o zaufaniu konsumentów we wrześniu. Prognoza mówi o spadku z 93,5 do 92,4. Nieco lepszy odczyt przy dużym wyprzedaniu rynku da odbicie o ile nie będzie złych informacji ze spółek i inwestorzy nie odczytają niczego złego z komunikatu Fed. Dużo gorsze dane wywołają spadki.

    Z naszym rynkiem jest mały problem. Widać, że ciągle trwa próba akumulacji i przeczekania spadków na świecie. Dzisiaj nie widać powodu, żeby komuś nerwy miały puścić, ale ten czas już się zbliża i dopiero wtedy zobaczymy czy znajdzie się popyt potrafiący utrzymać rynek nad wsparciami. Najgorzej by było, gdyby to tylko OFE próbowały trzymać rynek – wyłamanie się jednego pociągnęłoby lawinę. Niepokojąca jest w tym kontekście opinia agencji Fitch, która twierdzi, że rozszerzenie UE może się opóźnić o rok do dwóch. Takie opinie mogą chcących zagrać pod wejście do UE nieco wystraszyć.

    Jeśli chodzi spółki to warto zwrócić uwagę na Optimusa. Informacja o tym, ze BRE powiększa ilość jego akcji w portfelu powinna wpłynąć pozytywnie na kurs. Co prawda ostatnio inwestycje BRE nie były, delikatnie mówiąc, udane, ale na rynek ta informacja powinna podziałać.

    Ponieważ w Eurolandzie indeksy powinny krążyć w okolicach zera to u nas tez zacznie się od jakiegoś małego spadku na otwarciu, a potem powinniśmy czekać razem z Eurolandem. Trzeba jednak zauważyć, że nawet w przypadku dużego odbicia w Eurolandzie (przy takim wyprzedaniu rynku jest możliwe w każdym momencie) nasz rynek nie ma czego odrabiać i nie będzie wcale rósł w posobnej skali. Inaczej mówiąc nie oczekiwałbym na WIG-20 pokonania poziomu 1090 pkt. w dniu dzisiejszym. Wsparcie na 1065 tez powinno być bezpieczne. Wniosek? Powinniśmy mieć kolejną, nic nie wnoszącą do obrazu sytuacji, sesję.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki