Rzeczniczka Ministerstwa Finansów Wiesława Dróżdż wyjaśnia, że decyzje o dłuższej pracy podejmują naczelnicy urzędów, którzy najlepiej wiedzą, czy w ich rejonie jest taka potrzeba. Ostatni spóźnialscy aż do północy będą mogli skorzystać z usług poczty. W tej sytuacji liczy się data stempla pocztowego.
Rzecznik Prasowy Izby Skarbowej w Warszawie Mirosław Kucharczyk tłumaczy, że osoby, które nie złożyły zeznania, mogą spodziewać się wezwania do urzędu skarbowego w celu złożenia wyjaśnień. Podatnik musi liczyć się też z karą, która może wynieść od jednej dziesiątej minimalnego wynagrodzenia do jego dwukrotności czyli od 160 złotych do 3,2 tysiąca złotych.
Kara nie jest jednak obligatoryjna. Podatnik może wnioskować u naczelnika swojego urzędu skarbowego o odstąpienie od niej. Mirosław Kucharczyk zastrzega, że jeżeli spóźnienie przydarzyło się pierwszy raz i nie było celowe, naczelnik prawdopodobnie nie ukarze podatnika.
Informacyjna Agencja Radiowa - Karol Tokarczyk/ Arkadiusz Augustyniak/kl
Źródło:IAR





























































