Piątkowa sesja na nowojorskich parkietach nie przyniosła takich wzrostów, na jakie liczono przed jej rozpoczęciem. Średnia przemysłowa Dow Jonesa zakończyła pod kreską piąty tydzień z rzędu.


Od kilku tygodni amerykańskim rynkiem akcji rządzą głównie emocje. Najpierw ceny spadają za sprawą faktów (słabsze dane makro, nowe sankcje lub cła narzucane na Chiny, etc.). Potem rynek próbuje odreagować, łapiąc się nawet cienia nadziei na rozwiązanie handlowego impasu, co przyniosłoby ulgę globalnemu biznesowi.
W myśl tej logiki po czwartkowej przecenie powinno było nastąpić wzrostowe odreagowanie. I początkowo tak to właśnie wyglądało. Nowojorskie indeksy zaczęły dzień na plusie. Lecz giełdowe byki straciły impet tuż po otwarciu handlu.
- Rynki są bardzo wrażliwe na wszystkie sygnały w kwestiach handlowych, które płyną z administracji. Więc gotowość Trumpa do odpuszczenia Huaiweiowi w ramach umowy handlowej nieco podbiła ceny akcji - skomentował Carlos Dominguez, główny zarządzający w Element Pointe Advisors cytowany przez portal marketwatch.com.
Ostatecznie piątkowa sesja zakończyła się tylko niewielkimi wzrostami głównych indeksów. S&P500 zyskał raptem 0,14% i w skali całego tygodnia spadł o 1,2%. Nasdaq pomimo zwyżki o 0,11% przez pięć ostatnich sesji stracił łącznie 2,3%.

Dow Jones w piątek co prawda zyskał 0,37%, ale i tak zamknął tydzień ze stratą 0,7%. Tym samym DJIA zakończył pod kreską piąty tydzień z rzędu. Tak długa spadkowa seria temu indeksowi nie przydarzyła się od czerwca 2011 roku!
W poniedziałek Amerykanie mają wolne z okazji Dnia Pamięci. Będzie to dzień bez sesji nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale też Wielkiej Brytanii, gdzie tego dnia obchodzone jest wiosenne Święto Bankowe. Dzień wolny równocześnie w londyńskim City jak i na Wall Street gwarantuje niską płynność na wszystkich rynkach finansowych.
KK




























































