Czwartkowy poranek przyniósł spadek kursu dolara do najniższego poziomu od kwietnia 2016 roku. Amerykańska waluta kosztuje już prawie 3,70 zł. Ale zdaniem analityków PKO BP w drugiej połowie roku złotego może czekać istotne osłabienie.


O 10:35 za dolara na rynku międzybankowym płacono nieco ponad 3,71 zł. Nad ranem kurs „zielonego” spadł nawet do 3,7062 zł po tym, jak w środę amerykańska waluta potaniała o ponad trzy grosze.
Niedawny spadek wartości dolara to w znacznej mierze efekt wydarzeń na parze euro-dolar, która znalazła się na najwyższych poziomach od listopadowych wyborów prezydenckich w USA. Ale od pół roku trwa także aprecjacyjny trend na rynku złotego. Polski pieniądz umacnia się od początku grudnia, na fali poprawy danych makroekonomicznych i lepszego sentymentu do Polski wśród zagranicznych inwestorów.
W efekcie cena euro spadła poniżej 4,18 zł z przeszło 4,50 zł obserwowanych jeszcze w połowie grudnia. W tym samym czasie dolar potaniał o 57 groszy, spadając z 14-letniego szczytu na poziomie niemal 4,28 zł.
Jednakże zdaniem analityków PKO BP dobra passa złotego może się wkrótce skończyć. Na koniec roku prognozują oni euro po 4,40 zł. To jedna z najbardziej pesymistycznych prognoz na rynku. W takim układzie przy kursie EUR/USD na poziomie ok. 1.12 dolar kosztowałby 3,93 zł.

KK























































