REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dłużnik nie musi odebrać listu poleconego: "Sprzątanie" długów daje efekty

2005-06-23 16:13
publikacja
2005-06-23 16:13
Dodaj Bankier.pl w Google
Podpisując umowę z Krajowym Rejestrem Długów z „Wielkiego Wiosennego Sprzątania Długów” skorzystały 1983 firmy. Teraz każda z nich ma czas do końca lipca na umieszczenie w nim swoich dłużników. Niektórzy dłużnicy już po otrzymaniu obligatoryjnego ostrzeżenia o możliwości umieszczenia w spisie niesolidnych płatników zapłacili zaległe faktury.

- Wysłałem ostrzeżenia do 4 dłużników i 3 już zwróciło dług, choć wcześniejsze rozmowy z nimi nie przynosiły rezultatów. Jeśli ten czwarty nie zareaguje podobnie, to nie omieszkam go umieścić w Krajowym Rejestrze Długów - informuje Tomasz Nowak właściciel Biura Tłumaczeń NOWKOM z Warszawy.

- W ostatnim tygodniu trwania kampanii mieliśmy sporo telefonów od dłużników, którzy dopytywali, jakie są konsekwencje umieszczenia w rejestrze oraz jak można zostać z niego wykreślonym. To znak, że firmy, które skorzystały z „Wielkiego Wiosennego Sprzątania Długów” zaczęły wysyłać ostrzeżenia swoim dłużnikom. Tłumaczyliśmy, że wystarczy spłacić dług, a wówczas wierzyciel ma obowiązek w ciągu 14 dni usunąć byłego dłużnika z rejestru. Natomiast brak zapłaty powoduje, że można w nim widnieć 10 lat, a to wiąże się z kłopotami przy zawieraniu nowych umów, odmową udzielenia kredytu bankowego, czy leasingu, a nawet niemożliwością kupienia w promocji telefonu komórkowego - mówi Katarzyna Kicińska, kierownik Departamentu Obsługi Klienta.

O tym ilu ostatecznie dłużników trafi do Krajowego Rejestru Długów w wyniku tej kampanii będzie wiadomo dopiero w sierpniu. Firmy, które skorzystały z „Wielkiego Wiosennego Sprzątania Długów”, mają bowiem do końca lipca czas na dopisanie swoich dłużników rejestru. Tak długi okres jest potrzebny ze względu na ustawę „O udostępnianiu informacji gospodarczych”, która nakłada na nie obowiązek wysłania niesolidnemu płatnikowi listem poleconym ostrzeżenia o możliwości umieszczenia go w spisie z 30-dniowym wyprzedzeniem. Ten zapis powodował zresztą, że część przedsiębiorców podchodziła początkowo sceptycznie do tej kampanii. Obawiali się, że ich dłużnicy nie odbiorą listu poleconego i z tej racji pozostaną bezkarni.

- Na szczęście Sejm przyjął rozwiązanie korzystne dla wierzyciela, a nie dłużnika. Ustawa nie wymaga, aby dłużnik odebrał list z ostrzeżeniem. Musi on być tylko wysłany na jeden z adresów określonych w tym akcie prawnym. W przypadku firm jest to adres do korespondencji wskazany przez dłużnika albo adres jego siedziby, w przypadku konsumenta - adres do korespondencji lub adres zameldowania stałego bądź tymczasowego. Nie ma też znaczenia to, czy dłużnik aktualnie przebywa pod wskazanym adresem. To on powinien powiadomić wierzyciela o ewentualnych zmianach, aby uniknąć przykrych konsekwencji umieszczenie w Krajowym Rejestrze Długów - tłumaczy prawnik Krajowego Rejestru Długów.

„Wielkie Wiosenne Sprzątanie Długów” było organizowane w tym roku po raz pierwszy. To kampania społeczna, która ma przede wszystkim pomóc małym i średnim firmom w walce z zatorami płatniczymi, główną przeszkodą w prowadzeniu normalnej działalności gospodarczej. Zarząd Krajowego Rejestru Długów zapowiada, że kampania ta będzie powtarzana co roku, „aż do ostatniego długu”.

Procentowy udział firm biorących udział w Wielkim Wiosennym Sprzątaniu Długów z poszczególnych województw:

Dolnośląskie8,98%
Kujawsko-Pomorskie3,78%
Lubelskie4,74%
Lubuskie2,17%
Łódzkie5,10%
Małopolskie8,62%
Mazowieckie25,47%
Opolskie1,92%
Podkarpackie2,17%
Podlaskie1,46%
Pomorskie6,45%
Śląskie13,77%
Świętokrzyskie1,26%
Warmińsko-Mazurskie1,46%
Wielkopolskie9,83%
Zachodniopomorskie2,82%
Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Windykacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki