REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Długi branży motoryzacyjnej gwałtownie rosną. Tylko w rok aż o 1400 proc.

2025-06-20 07:20
publikacja
2025-06-20 07:20
Dodaj Bankier.pl w Google

Zaległe zobowiązania firm z branży motoryzacyjnej gwałtownie rosną i na koniec kwietnia 2025 wyniosły ponad 309 mln zł - wynika z raportu BIG InfoMonitora i BIK. Zadłużenie firm produkujących części motoryzacyjne zwiększyło się w ciągu roku z 18 do 280 milionów złotych, tj. o 1400 proc.

Długi branży motoryzacyjnej gwałtownie rosną. Tylko w rok aż o 1400 proc.
Długi branży motoryzacyjnej gwałtownie rosną. Tylko w rok aż o 1400 proc.
fot. REUTERS/Alessandro Bianchi/Files / / FORUM

Jak zauważyli autorzy raportu, branża motoryzacyjna odpowiada w Polsce za niemal 8 proc. PKB, 13,5 proc. rocznego eksportu i utrzymuje setki tysięcy miejsc pracy. Polska jest wielkim producentem części motoryzacyjnych, które stanowią 5 proc. całej produkcji przemysłowej, a ich wartość w 2023 roku wyniosła blisko 123 mld zł.

"Kondycja branży budzi niepokój. Produkcja samochodów spadła o 17,2 proc. rok do roku, a eksport komponentów zmniejszył się o 4,5 proc." - wskazał Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.

Rosnąca presja płacowa oraz wysokie koszty energii nie pomagają

Ekspert zwrócił również uwagę, że oprócz międzynarodowej koniunktury na trudną sytuację branży wpływa rosnąca presja płacowa oraz wysokie koszty energii. W ocenie Rogowskiego pewne ożywienie może przynieść zatwierdzone przez Radę Unii Europejskiej złagodzenie podejścia do rozliczania emisji CO2. Według aktualnych regulacji, w latach 2025–2027 będą one liczone jako średnia z trzech lat, co zapewni producentom nieco więcej elastyczności w dostosowaniu się do wymogów klimatycznych.

Z analizy danych zawartych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie BIK wynika, że po kilkuletnim okresie, w którym poziom przeterminowanego zadłużenia w branży motoryzacyjnej stopniowo malał, w 2025 roku sytuacja gwałtownie się zmieniła. Na koniec kwietnia zaległości producentów komponentów motoryzacyjnych przekroczyły 309 mln zł, co oznacza wzrost o ponad 60 proc. rok do roku.

Jak wynika z raportu, za zdecydowaną większość tej kwoty odpowiada zaległe zadłużenie firm produkujących części i akcesoria. W tej grupie przedsiębiorstw kwota zaległości wzrosła z niespełna 18 mln zł w kwietniu 2024 do ponad 280 mln zł w analogicznym okresie bieżącego roku. To skok o ponad 1400 procent.

Wakacje na giełdzie

"Najprawdopodobniej mamy do czynienia z przypadkiem jednej lub kilku dużych firm, które w ostatnich miesiącach wpadły w poważne problemy finansowe, na przykład weszły w postępowania restrukturyzacyjne lub ogłosiły upadłość, a ich zaległe zobowiązania zostały zgłoszone do rejestru. Możliwy jest również efekt kumulacji przeterminowanego długu z poprzednich okresów, który teraz został formalnie ujawniony. W 2024 roku w sektorze sprzedaży części do pojazdów przeprowadzono aż 62 postępowania restrukturyzacyjne, co było jednym z najwyższych wyników w całej branży motoryzacyjnej. Równocześnie, jak wynika z danych rynkowych, ponad połowa firm w Polsce zmagała się z fakturami opóźnionymi o ponad 30 dni, co wskazuje na skalę zatorów płatniczych pogłębiających problemy finansowe producentów i dostawców" – wskazał Rogowski.

Jak podkreślili autorzy raportu, wzrost zadłużenia widać również wśród firm zajmujących się handlem i naprawami pojazdów. Jest on jednak bardziej rozłożony w czasie. Zaległości płatnicze przedsiębiorców zajmujących się obrotem pojazdami samochodowymi oraz właścicieli warsztatów samochodowych przekroczyły w kwietniu 1,2 mld zł, ale utrzymują się na zbliżonym poziomie od około 4 lat.

"Wzrost zadłużenia branży to wyraźny sygnał alarmowy. Dodatkowy czas, który producenci zyskali dzięki złagodzeniu unijnych przepisów środowiskowych nie wystarczy, jeśli zabraknie zdecydowanych działań" - podsumował Rogowski.(PAP)

gkc/ malk/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
darius19
W Bankier.pl co dwa trygodnie, pada jakas branza. Tak bylo z turystyczna. Po kilku miesiacach przeczytalem o rekordowym roku w turystyce. Ale... widze ze nick Putlera "samsza" zaniepokojony nasza branza motoryzacyjna. Ciekawe
peluquero
Żadna branża nie padnie z dnia na dzień, rynek drobnicy przejmują największe korporacje, mono duo i oligopole, kartele. To proces zapoczątkowany przez maksymalny dodruk a potem spowodowanie że rozkręcony tanim pieniądzem biznes nie jest w stanie spłacić zobowiązań w drogim, utrzymywanym równie sztucznie co opóźniona reakcja na inflację.Żadna branża nie padnie z dnia na dzień, rynek drobnicy przejmują największe korporacje, mono duo i oligopole, kartele. To proces zapoczątkowany przez maksymalny dodruk a potem spowodowanie że rozkręcony tanim pieniądzem biznes nie jest w stanie spłacić zobowiązań w drogim, utrzymywanym równie sztucznie co opóźniona reakcja na inflację. To wymusza sprzedaż, ułatwia akwizycję i wymusza połączenia. Sporo zadłużenia ukrywane jest w odwróconym faktoringu
petrol-invest
A niech upada, po co nam motoryzacja, przecież wszyscy mają jeździć na rowerach... chińskich oczywiście.
mba_tomy
Po co nam nam jakikolwiek przemysł, po co nam fabryki, po co nam rolnicy, itd.? Przecież wszystko sobie sprowadzimy i kupimy... tylko za co jak nikt nie będzie pracował, a drukarki też w końcu padną?

Proponuję przeczytać artykuł. Tu chodzi o podwykonawców produkujących w Polsce dla branży motoryzacyjnej.
samsza
Cud gospodarczy Polski, gdzie nie spojrzeć to dług, ujawniony i nie ujawniony, ho ho.

To już musi być tak ustawiony system, PRL bis.
Branie na garnuszek państwa bankrutów... PRL nie uzdrowiło, przypominam.

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki