REKLAMA

Deutsche Bank ułaskawiony? Na rynku euforia

2016-09-30 20:40
publikacja
2016-09-30 20:40
fot. Vyacheslav Prokofyev / FORUM

W piątek po południu pojawiła się nieoficjalna informacja, jakoby koszt ugody Deutsche Banku z amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości został ustalony na „zaledwie” 5,4 mld dolarów. Po publikacji tej informacji akcje DB podrożały o przeszło 16%!

Pierwotna propozycja Amerykanów brzmiała: 14 mld USD, co w praktyce oznaczało wyrok śmierci. Deutsche Bank odparł, że tyle nie zapłaci i że wzorem swoich amerykańskich konkurentów zbije wysokość kary przynajmniej o połowę. Wygląda na to, że dopiął swego. Agencja France-Presse doniosła, że DB wstępnie ugadał się z „kowbojami” na kwotę 5,4 mld euro.

/ Deutsche Borse

To kwota będąca w zasięgu możliwości Deutsche Banku, którą może wyłożyć bez konieczności wsparcia ze strony państwa lub emisji nowych akcji na rynku. To także rezultat zgodny lub nawet nieco niższy od początkowych szacunków analityków.

Nic więc dziwnego, że na „tradycyjnym” parkiecie we Frankfurcie akcje DB zakończyły piątkową sesję (o 20:00) z ceną 11,74 euro, co oznaczało wzrost o 16,13% względem czwartkowego zamknięcia. A jeszcze w piątek rano notowania DB wyznaczyły historyczne minimum, na poziomie zaledwie 9,90 euro. Tylko przez ostatnie dwa tygodnie akcje DB przeceniono o 22%, zaś nawet po piątkowej zwyżce skala spadków od początku roku sięga niemal 48%.

Doniesienia, że najprawdopodobniej DB nie upadnie podczas weekendu, wywołały ogromną ulgę na rynkach finansowych. Niemiecki indeks DAX zyskał 1%, zaś euro z nawiązką odrobiło straty wobec dolara, powracając ponad pułap 1,12 USD. O 20:30 S&P500 i Nasdaq rosły po ok. 1%.

Potencjalna ugoda z Departamentem Sprawiedliwości nie kończy kłopotów największego niemieckiego banku. Deutsche Bank ma przed sobą rozliczenie jeszcze kilku poważnych fraudów, co może kosztować kolejne miliardy. Zmianie nie uległo także negatywne otoczenie rynkowe (np. ujemne stopy procentowe), które utrudnia bankowi zarabianie pieniędzy. Nierozwiązana została także kwestia gigantycznej ekspozycji DB na rynek pozagiełdowych instrumentów pochodnych.

Poniedziałek jest w Niemczech dniem wolnym od pracy: zamknięte będą m.in. banki oraz giełda we Frankfurcie.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (65)

dodaj komentarz
~lech2011
Nie lubię prymitywnych i populistycznych tekstów typu “bakster”.
Tym niemniej czytając o DB, o jego machlojkach, oszustwach, o puszczeniu z torbami tysięcy klientów (już, albo niedługo), o subiektywnej i całkowicie negocjowalnej (nie wiadomo kogo z kim) wysokości kar od 14 mld do 5 mld, a na końcu, o jego bezkarności
Nie lubię prymitywnych i populistycznych tekstów typu “bakster”.
Tym niemniej czytając o DB, o jego machlojkach, oszustwach, o puszczeniu z torbami tysięcy klientów (już, albo niedługo), o subiektywnej i całkowicie negocjowalnej (nie wiadomo kogo z kim) wysokości kar od 14 mld do 5 mld, a na końcu, o jego bezkarności i że jest to zbyt duży bank, żeby upaść – krew mnie zalewa.
Takie banki są praktycznie poza prawem ? Ja za najmniejsze oszustwo poszedłbym do kicia…
Na czym - nic nie wnosząc - tak naprawdę zarabiają ci spekulanci ?
Mogą wywijać dowolne numery i są bezkarne ?
Mają maksymalnie opłacanych najlepszych prawników, a więc praktycznie możemy im nagwizdać ?
Dlaczego zyski banku idą do jego kieszeni, a w przypadku plajty płacimy wszyscy my, drobne żuczki ?
Niech upadnie pierwszy wielki bank, który nie może upaść !
Koniec z tym mafijnym systemem !
~cezar
buahahaha nastepny krok to beatyfikacja. To musi byc cud! Kondycja trupa i nagle sylwetka triatlonowca. Ludzi i inwestorzy nie sa deb...lami. Takie sciemy to moga walic niemieckim obywatelom - oni lykaja wszystko!
~jaszczomp
Jak to mawiają "co ma wisieć nie utonie".
~Jan
Bodajże Milton Friedman porównał rynek do seksu słowami; Przed końcem jest euforia :)
~Reporter
Pewnego dnia październik 1, 2016 zostanie uznany za ważny dzień w historii świata, bo to oznacza oficjalne przekazanie władzy ekonomicznej z Zachodu na Wschód, a zwłaszcza do Chin, bo Yuan oficjalnie staje się walutą SDR.
~malkontent
Ułaskawienie z twittera... plotka buduje potęgę gospodarczą Niemiec. Prawda jest taka, że DB ma duże kłopoty, nawet bardzo duże. A rozmowy z DOJ nawet się nie rozpoczęły. Ktoś nieźle zarobił na plotce (zasadniczo na ludzkiej głupocie, będącej nieskończonym źródłem kapitału) ale tych co uwierzyli nie ma co Ułaskawienie z twittera... plotka buduje potęgę gospodarczą Niemiec. Prawda jest taka, że DB ma duże kłopoty, nawet bardzo duże. A rozmowy z DOJ nawet się nie rozpoczęły. Ktoś nieźle zarobił na plotce (zasadniczo na ludzkiej głupocie, będącej nieskończonym źródłem kapitału) ale tych co uwierzyli nie ma co żałować.
~Jan
Jeśli to o czym piszesz jest prawdą to może tylko znaczyć że jutro mamy czarny poniedziałek :)
~błagający odpowiada ~Jan
No błagam, jeden telefon Makreli do Mario, i choć by się cała Moskwa z DB wyprzedała to i tak cena wywali sufit jak będzie trzeba ;)
~Jan odpowiada ~błagający
Widzę że kolega nie bardzo rozumie czym jest pieniądz. Warto trochę poczytać. I Broń Boże Keyna.
~błagający odpowiada ~Jan
W sensie że Makrela nie ma kasy na telefon, czy że Mario nie ma kasy, czy że DB nie 'znajdzie' kasy? Od czasów rzymskich: pecunia non olet, i ciągle bez zmian, więc nie wiem na co teraz liczysz?

Powiązane: Problemy europejskich banków

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki