REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Decyzja władz Iraku wywoła dzisiaj chwilową hossę w Europie

Piotr Kuczyński2002-09-17 08:18główny analityk Domu Inwestycyjnego Xelion
publikacja
2002-09-17 08:18
Dodaj Bankier.pl w Google

Decyzja władz Iraku wywoła dzisiaj chwilową hossę w Europie

    Irak zrujnował mi szkic komentarza na dzisiejszą sesję :-) (pisanego wczoraj). Sytuacja zmieniła się, ale czy na lepsze? Wcale nie. Zdecydowanie na gorsze. Nie pora tutaj uzasadniać dokładnie, dlaczego nie, ale pokrótce muszę to wytłumaczyć. Otóż USA i tak uderzą na Irak. Po to Bush przedstawił dodatkowe warunki w swoim wystąpieniu w ONZ, o których to warunkach nikt zdaje się nie pamiętać. Tyle tylko, że to będzie uderzenie wyłącznie USA z potępieniem olbrzymiej większości świata. Ale to perspektywa na miesiące (może tygodnie). Dzisiaj informacja jest tego typu (przypominam: Irak zgodził się bezwarunkowo na wejście inspektorów ONZ), że wywoła mocne wzrosty szczególnie, że indeksy w Europie były mocno wyprzedane.

    O wczorajszej sesji w USA trzeba zapomnieć. Zmiany niewielkie, a wolumen znikomy. Jednak, ponieważ po sesji w spółkach też nic wielkiego się nie wydarzyło, a na skutek decyzji Iraku kontrakty rosną powyżej 2% to oczywiście indeksy w Europie nie mają wyjścia. Do czasu, kiedy prezydent Bush nie przypomni o pozostałych warunków stawianych Irakowi. Na razie prezydent śpi, chociaż już Biały Dom zdążył powiedzieć, ze decyzja Iraku to mydlenie oczu i przypomniał o pozostałych warunkach.

    Na razie inwestorzy postanowią zapomnieć o tym, że sytuacja zdecydowanie się pogorszyła i w nadziei, ze wojny nie będzie będą kupowali akcje. Przynajmniej do danych makro z USA, które zostaną podane dopiero o 15.15. To dosyć późno i na naszej giełdzie już prawie wszystko będzie jasne. Przynajmniej powinno tak być, bo nie bardzo wierzę, żeby rynek czekał tak długo na dane, które mogą niczego nie zmienić. Dowiemy się, jakie było wykorzystanie potencjału przemysłowego w sierpniu (prognoza 76,1%) i dynamika produkcji przemysłowej (prognoza +0,2%). Oczywiście im większe liczby tym lepiej. W niepewnej sytuacji niedobrze zostałyby przyjęte gorsze dane, bo oznaczałyby, że gospodarka się kurczy.

    U nas inflacja w sierpniu spadła do 1,2 % r/r. Miesiąc do miesiąca mieliśmy deflację. Nie wpłynie to w najmniejszym stopniu na notowania. Warto jednak ponownie podkreślić: nie ma śladu ożywienia, bo nie tak wyglądałaby inflacja, jeśli weźmie się pod uwagę wzrost cen surowców. Za to jest szansa na obniżkę stóp.

    W wiadomościach ze spółek dominuje Elektrim. Prawdę mówiąc nie chce mi się już o tym pisać i tęsknię do chwili (po 20.09), kiedy spółka zostanie wykreślona z WIG-20. W skrócie: fundusze reprezentowane przez Elliott Advisers wycofały ofertę kupna 49 proc. udziałów Elektrimu Telekomunikacji. Powodem jest złożenie wniosku o upadłość i niepewność, co do prawa Deutsche Telekom do zakupu tej części ET po cenie księgowej. Poza tym wiemy, że Zbigniew Jakubas wraz ze swymi spółkami zależnymi zwiększył zaangażowanie w akcje Elektrimu do 10,22%. Jak te informacje wpłyną na kurs? Nie wiem i nawet nie próbuje odgadnąć. Wiem jedno: inwestorzy, którzy zostają z akcjami spółki na noc mają olbrzymią odporność psychiczną.

    Z „Pulsu Biznesu” dowiedzieliśmy się, że dzisiaj Prokom ma dokupić od prezesa Softbanku A.Lesza 23% akcji. Będzie wtedy w posiadaniu ponad 33%. Wyjaśnia to wczorajszy popyt na akcje spółki. A co na to KPWiG? Oczywiście wpłynie to mocno na kurs Softbanku i prawdopodobnie Prokomu. Chciałbym jednak przypomnieć: skoro Prokom tyle kupił to nie będzie się śpieszył z dalszym kupowaniem, a fuzji jeszcze długo nie będzie.

    Odroczenie wojny już wpłynęło na ceny surowców strategicznych. W tym kontekście może tracić KGHM. Jednak nie w początkowym, euforycznym okresie.

    Taka euforia powinna na otwarciu zapanować. Jak długo potrwa? Dobre pytanie. Klasycznym rozwiązaniem byłoby rozegranie sesji przed 14.00, zanim Amerykanie wejdą do gry i wyjaśni się, że deklaracja Iraku kompletnie nic nie zmienia. Potem powinna wystąpić korekta, przyśpieszona, gdyby dane makro w USA były słabe i wyhamowana, gdyby były dobre. I oczywiście załamanie wzrostu, gdyby prezydent Bush zdążył oświadczyć, ze to nie zmienia jego stanowiska. Ale to raczej nastąpi po naszej sesji. Sugerowałbym więc przynajmniej częściową realizację zysków przed 15.00, bo jeśli zarządzający myślą podobnie jak ja, to przed końcem sesji nie będzie dalszych wzrostów w oczekiwaniu na bardzo mocną sesje w USA, a realizacją zysków. Ważne, żeby pamiętać: to nie jest okres hossy. Jest zbyt nerwowo w geopolityce i rozpoczął się okres ostrzeżeń spółek. Większe zyski lepiej chować do kieszeni i nie czekać na cud.

    WIG-20 ma opór na 1090 pkt. (średnie 15. i 45. sesyjne), a potem na 1118 pkt. Nie wierzę, żeby ten drugi opór padł.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Irak

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki