Dane makro w USA zadecydują o kierunku indeksów w Europie
Wczoraj indeksy na rynkach europejskich, widząc tę szarpaninę w USA, zdążyły dużo spaść. Dzisiaj powinny oczywiście odbijać, ale myślę, ze inwestorzy mają (chwilowo) dosyć ganiania za tym, co robią giełdy w Stanach. To oczywiście nie znaczy, że indeksy będą spadały, ale uważam, że wzrosty będą z gatunku bardzo ostrożnych. Tak około 1%. Po sesji w USA plotki o podwyższeniu zysku przez Microsoft dalej krążyły. Poza tym Moody's Investors Service poinformował, że Tyco dostało zgodę na sprzedaż w ofercie publicznej za 5 mld $ akcji swojej spółki CIT. To może uratować spółkę przed bankructwem. Po sesji kurs akcji wzrósł o 26,9%. Zarząd nie chce komentować tych doniesień. AHI wzrosło 0,59%, a kontrakty są na wyraźnych plusach. Jak zawsze mówię: jedna spółka nie zmienia trendu na giełdach. W połączeniu z danymi makro może jednak dać eksplozję optymizmu i nawet kilkuseryjne odbicie. Inwestorzy w Europie powinni spokojnie czekać na dane makro i dopiero po nich podjąć decyzje inwestycyjne.Dzisiaj o 10.00 ECB opublikuje prognozę jego pracowników (w odróżnieniu od rady banku) odnośnie inflacji (publikowaną dwa razy do roku). To dosyć dziwna prognoza, bo widełki są duże – np. w grudniu mówiły o inflacji w tym roku w zakresie 1,1 do 2,1% i spadku w przyszłym do 0,9- 2,1%. Jeśli prognozy się pogorszą to znacznie wzrośnie niebezpieczeństwo szybszego podniesienia stóp przez ECB. Jednak dla inwestorów w Europie najważniejsze będą dane z USA.
O 14.30 rynek dostanie całą ich serię. Każdy z raportów może mieć spory wpływ na rynek, ale chyba najważniejsza będzie sprzedaż detaliczna w maju. Prognozy mówią o spadku o 0,2%, a bez samochodów o wzroście o 0,3%. Zazwyczaj, wtedy, kiedy na rynku jest taka zażarta walka byków z niedźwiedziami (a obroty wskazują, że tak właśnie jest) potrzeba jedynie niewielkiego impulsu, żeby jedna ze stron wygrała na dłużej. Te dane mają szansę stać się właśnie takim impulsem. Poza tym dowiemy się, jaka była inflacja na poziomi producentów (PPI). Prognoza mówi o wzroście o 0,1% zarówno liczby głównej, jak i inflacji bazowej. Teoretycznie wzrost większy byłby zły dla rynku, bo zaczęłyby się rozważania o wcześniejszej podwyżce stóp, ale tego rynek się w tej chwili nie boi. W końcu mamy, jak zwykle we czwartek, ilość noworejestrowanych bezrobotnych w ostatnim tygodniu (prognoza 393 tys.) – to też może mieć wpływ na rynek, który boi się rosnącego bezrobocia.
Na naszym podwórku oczywiście Rada Gabinetowa nie przyniosła żadnych rozstrzygnięć. Nie oczekiwałem ich zresztą. Pan Prezydent postawił się w roli arbitra rozmawiającego z jednymi i drugimi. Można w ciemno założyć, że nic z tego nie wyniknie oprócz zwiększenia popularności samego Prezydenta.
Mieliśmy wczoraj dwie informacje ze spółek. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie antymonopolowe przeciwko TPSA z powodu uchylania się od zawierania umów z operatorami internetowymi w sprawach rozliczeń. Tylko kto jeszcze się boi, że ktoś ukarze naszego monopolistę? Były ostatnio próby i nic z tego nie wyszło. Uważam, że wpływu na kurs nie będzie.
Druga informacja dotyczy Elektrimu: w raporcie rocznym skonsolidowanym ubiegłoroczna strata grupy wyniosła 488 milionów złotych, a nie 200,5 miliona złotych, jak podawano w raporcie skonsolidowanym po czwartym kwartale. Przynajmniej jedna plotka została zdementowana. Czy to będzie miało wpływ na kurs? Nie powinno mieć, a jeśli to tylko psychologiczny. Los spółki nie zależy od tego, jaką stratę miała w zeszłym roku.
Co zrobią nasze fundusze? Czy znowu nic czekając na rozwój sytuacji? Prawdę mówiąc akurat w tym momencie byłaby to najlepsza decyzja. Jednak nie sposób powiedzieć, którą nogą poszczególny zarządzający wstanie z łóżka :-). Logicznym zachowaniem byłoby podciągnięcie indeksu do góry, ustabilizowanie i czekanie na 14.30 – od około 13.30 powinien być standardowy ruch do góry pod dane makro w USA. Po 14.30 powinna zapaść decyzja. Uważam bowiem, że tym razem dane makro w USA podziałają w kierunku, w którym podziałać powinny – nie tak, jak bywało ostatnio, kiedy dobre dane i tak dawały przecenę. Oczywiście na WIG-20 nadal obowiązuje przedział 1360 do 1390 i przełamanie któregoś z nich na wyraźnie większym obrocie ustali kierunek ruchu. Jest duża szansa na przełamanie marazmu w dniu dzisiejszym.





























































