Szkody wyrządzane przez wandali wartościowo nie są zazwyczaj duże, często polegają na porysowaniu pojazdu, urwaniu jego elementów – lusterek czy wycieraczek, stłuczenie szyb czy reflektorów, choć zdarzają się i bardziej poważne zdarzenia. Właściciel pojazdu staje często przed dylematem – zlikwidować taką szkodę kosztem zniżek (mając świadomość, że za następną polisę zapłaci więcej) czy może raczej na własną rękę poradzić sobie z tym problemem.
Warunki AC co do zasady przewidują odpowiedzialność ubezpieczyciela za zniszczenie czy uszkodzenie pojazdu wynikającego z działania osób trzecich. Są jednak jeszcze pewne kwestie, oprócz tej zasygnalizowanej wcześniej (odszkodowanie a utrata zniżki, które zresztą jest aktualne nie tylko w przypadku szkód będących następstwem aktów wandalizmu).
W większości warunków ubezpieczenia mamy do czynienia z franszyzą – franszyzą integralną lub redukcyjną, określoną kwotowo lub procentowo (jako procent sumy ubezpieczenia) na poziomie zazwyczaj kilkuset złotych. Znaczna więc część tego typu sytuacji nie przekroczy określonej przez Ubezpieczyciela w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia kwoty. Warto więc zawierając umowę ubezpieczenia zwrócić uwagę na wysokość franszyzy oraz jej rodzaj, szczególnie jeśli obawiamy się tego rodzaju szkód.
Kolejna istotna kwestia to, z pozoru niezwiązane z wandalizmem, zapisy wyłączeń odpowiedzialności odnoszące się do szkód powstałych w wyniku strajków, zamieszek, rozruchów czy aktów terroru. Zdarzenia wywołane przez którekolwiek z wymienionych wyżej sytuacji są z zasady wyłączone, więc jeśli nasz pojazd ucierpi w efekcie zamieszek, które miały miejsce tam, gdzie akurat zaparkowany był nasz pojazd, to nie uzyskamy odszkodowania za tego typu szkodę.
Łukasz Błaszczak
Product Manager w Biurze Rozwoju Produktów Komunikacyjnych w WARCIE
Najnowsze informacje, komentarze, analizy
z rynku ubezpieczeń!
Kupujesz lub wynajmujesz mieszkanie?
Sprawdź ceny w swojej okolicy.
Źródło:Informacja prasowa






























































