
Źródło: Thinkstock
Niedawno eksperci alarmowali, że w kasie NFZ brakuje 800 mln zł. Na rosnące wydatki największy wpływ mają ceny leków oraz pensje pracowników służby zdrowia. Problem polega na tym, że wpływy utrzymują się na podobnym poziomie od lat. Wniosek jest oczywisty – trzeba podnieść składki na ubezpieczenie zdrowotne.
| »Składka zdrowotna rolników przyniesie tylko 200 mln zł do budżetu |
Jeszcze w 2001 roku wynosiła ona 7,75%, czyli dokładnie tyle samo co odliczenie od podatku dochodowego. Obecnie wynosi ona 9%, ale ciągle nie zmienił się poziom odliczenia. Od 2003 roku kolejne rządy co roku podnosiły ją o 0,25% z poziomu 8%. Ostatni raz rząd podwyższył składkę zdrowotną w 2007 roku.
Bardzo wysoka podwyżka
Niestety dla płatników składek, prawdopodobna podwyżka będzie bardzo wysoka. Przyszła składka ma wahać się w granicach od 12% do 13,5%, co oznacza, że w najgorszym przypadku, wzrośnie o 4,5 pp, czyli o 50%. Jednak wcale nie jest powiedziane, że przełoży się to na większe wpływy Narodowego Funduszu Zdrowia.
Przede wszystkim wyższa składka zdrowotna oznacza wyższe koszty pracy. Dla pracownika, który zarabia 2000 zł brutto oznacza to, w najgorszym wypadku, spadek pensji netto o prawie 70 zł. Kwota ta pomniejszałaby wynagrodzenie, co oznacza, że teoretycznie nie spowodowałoby to wzrostu kosztów pracy. Jednak niekoniecznie. Większa presja płacowa pracowników, która wymusiłaby na pracodawcach sztuczne podniesienie wynagrodzeń w celu rekompensaty, w zasadzie oznacza tylko tyle, że to oni zapłacą za dziurę w NFZ.
Naturalnie nie każdy pracodawca będzie skłonny do podniesienia wynagrodzeń. Każdy wzrost kosztów zwiększa niechęć do zawierania umów o pracę w to miejsce zastępując je elastycznymi umowami o dzieło i zlecenia. Część pracowników może odejść do szarej strefy. Innymi słowy, 14% stopa bezrobocia na koniec 2012 roku będzie więcej jak pewna.
Kto płaci mało?
Dziura rzędu 800 mln zł to nie jest problem, który trzeba naprawić poprzez tak wysokie podnoszenie składki. Pieniądze te znalazłyby się w kieszeni rolników. Co prawda, zgodnie z nową ustawą, muszą oni opłacać ubezpieczenie zdrowotne, ale jest ono śmiesznie niskie (ok. 30 zł) w porównaniu do tego, które musi opłacić najgorzej wynagradzany pracownik z pensją minimalną. Ponadto nie likwiduje ona konieczności dofinansowania składek rolników z budżetu państwa i to kwotą ok. 1 miliarda złotych.
Czy rząd podniesie składki w tym roku? Raczej nie, bo to by fatalnie odbiło się w sondażach wyborczych. Nie zmienia to faktu, że skoro pojawia się plotka, to prędzej czy później zmieni się ona w rzeczywistość.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
| Zobacz też: |
| » Działki warte miliardy złotych |
| » Trybunał zbada zasady działania Polskiego Związku Działkowców |
| » Będziemy bogatsi od Węgrów, ale za Litwinami |






























































