REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czy należy obniżyć podatki od paliwa?

2012-02-15 11:30
publikacja
2012-02-15 11:30

Niedawne protesty kierowców przeciwko rosnącym cenom paliw w odróżnieniu od podobnych demonstracji z poprzednich lat zawierały wyraźny przekaz: należy obniżyć podatki od paliwa. W społeczeństwie wzrosła bowiem świadomość tego, że ponad połowę ceny benzyny stanowią opłaty na rzecz państwa.


Sam fakt wzrostu świadomości opodatkowania bardzo cieszy. Fakt, że „cena” za usługi rządowe jest bardzo skrzętnie poukrywana w różnego rodzaju podatkach i opłatach powoduje bowiem, że „popyt” na świadczenia od państwa jest sztucznie zawyżony. O ile jednak gorąco popieram reformy zmierzające do obniżenia ciężarów podatkowych, o tyle mam wątpliwości, czy należy zaczynać akurat od podatku od konsumpcji paliw.



Z pozoru argumenty za zdjęciem obciążeń podatkowych z benzyny i oleju napędowego są silne. Doprowadziłoby to do spadku cen paliw na stacjach co, przez obniżenie kosztów transportu, przeniosłoby się na ceny w całej gospodarce, która byłaby przez to bardziej konkurencyjna. Nie można jednak nie zauważyć, że bardzo podobny efekt – spadek kosztów produkcji oraz cen dóbr finalnych – dałaby łączna obniżka podatku VAT i podatku od wynagrodzeń. Tak naprawdę każda obniżka podatków automatycznie sprzyja większemu rozwojowi sektora prywatnego, gdyż mniej zasobów przeznaczanych jest na cele publiczne.

Gorący temat: Raport o cenach paliw

Dlatego zastanawiając się nad reformą systemu podatkowego, należy postawić sobie pytanie, które podatki najbardziej promują marnotrawstwo i te w pierwszej kolejności ograniczyć lub najlepiej zlikwidować. Na czoło wysuwa się tu podatek od korporacji. Zawdzięczamy mu bowiem spowolnienie akumulacji kapitału w firmach, podwójne opodatkowanie (na poziomie zysku przedsiębiorstwa i dochodu akcjonariusza) oraz olbrzymie wydatki na optymalizację podatkową, która nie tylko sprzyja wyborowi projektów nieoptymalnych ekonomicznie (choć korzystnych podatkowo), ale przede wszystkim angażuje tysiące bardzo zdolnych ludzi do robienia rzeczy tak naprawdę zupełnie zbędnych. Podatek PIT oczywiście powoduje podobne komplikacje, choć badania ekonomistów wskazują, że jego niekorzystny wpływ na wzrost gospodarczy jest mniejszy.

Podatek od paliwa zaś, mimo że jest powszechnie znienawidzony, spełnia pewną pozytywną rolę. Po pierwsze zniechęca do marnotrawstwa. Droższym paliwem gospodarujemy oszczędniej: kupujemy mniejsze samochody, częściej korzystamy ze zbiorowego transportu, decydujemy się na mieszkanie bliżej miejsca pracy, itd. Po drugie skłania do przestawienia się na mniej energochłonne technologie, czyli podjęcia wysiłku, który i tak w dłuższej perspektywie trzeba by zrobić, ze względu na coraz trudniej dostępną ropę naftową.

Pozytywne działanie podatku od paliwa widać, gdy porówna się, jak zmieniał się w ostatnich latach popyt na ropę naftową w Europie i Ameryce Północnej. Od 2004 roku, gdy rozpoczęła się ostatnia fala wzrostu cen ropy, popyt w Europie spadł o 7,9% zaś w Ameryce Północnej o 6,3%. Dostosowanie konsumentów na Starym Kontynencie było więc o jedną czwartą większe i to mimo umocnienia się euro do dolara, co złagodziło wpływ wzrostu cen ropy na ceny paliw. To, że w USA podatki stanowią jedynie około 15% ceny paliw jest jedną z głównych przyczyn faktu, że Amerykanie zużywają ponad dwa i pół razy więcej ropy na mieszkańca niż Europejczycy. Choć istnieje szereg dobrych rozwiązań w polityce gospodarczej, które warto przejąć ze Stanów Zjednoczonych, konstrukcja systemu podatkowego do nich na pewno nie należy.

Maciej Bitner
Głowny Ekonomista Wealth Solutions



/ Wealth Solutions
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (19)

dodaj komentarz
~TD
Największe marnotrawstwo jest w sferze publicznej. To fakt.
Każdy zmarnuje pieniądze które nie są jego. Tak to działa.
Zmniejszenie podatków, bo te tworzą cenę paliwa to dobry krok aby zmniejszać publiczne marnotrawienia środków.
Podatki już wynoszą 80 % ile jeszcze można ??
~Jur
NIE ! . W Polsce jest dużo kiepskich dróg , a przybyło sporo samochodów i tylko wysoka cena paliwa powoduje to że drogi jeszcze są przejezdne . Załóżmy że cena litra paliwa wzrośnie do 12 zł co spowoduje odblokowanie dróg i nie będzie potrzeby budowy nowych . oszczędności wydają się być oczywiste
~JAW
Uświadomcie sobie jeszcze, że w cenie paiwa jest podatek od podatku - VAT płacony jest od akcyzy i wynosi ta część 39 groszy.
~M.
Pure bullshit.
Wykazujmy dalej jakiż to dobroczynny wpływ ma VAT+akcyza na oszczędności polaków na paliwie.
Ciekawym czy ten artykuł nie jest sponsorowany.

Pozdrawiam,
M.
~ja
W Irlandii średnia cena litra benzyny na dzien dzisiejszy wynosi 1,579ojro (według pumpsie), czyli jakies 6,64zł. Gdyby zawierała podatek drogowy, to wynosiłaby, powiedzmy, 8zł. To sporo, ale nie na Irlandzką kieszeń. Zarobki tu są 3-4 razy wyższe niż w Polsce. Czyli w relacji do zarobków benzyna (+ podatek drogowy) jest 2-3 razy W Irlandii średnia cena litra benzyny na dzien dzisiejszy wynosi 1,579ojro (według pumpsie), czyli jakies 6,64zł. Gdyby zawierała podatek drogowy, to wynosiłaby, powiedzmy, 8zł. To sporo, ale nie na Irlandzką kieszeń. Zarobki tu są 3-4 razy wyższe niż w Polsce. Czyli w relacji do zarobków benzyna (+ podatek drogowy) jest 2-3 razy tańsza niż w Polsce.
Paliwa w Polsce sa zdecydowanie za drogie, a doszukiwanie się pozytywów w tym jest kpiną.

Podatki od paliw powinny byc nie tylko obniżone, ale jeszcze powinny one być stałe zamiast liniowych. Dzięki stałemu podatkowi wahania cen paliw na stacjach byłyby zdecydowanie mniejsze, co byłoby z korzyścią dla większości tankujących.
~Bogi
Myślę, że problem leży gdzieś indziej.
Państo potrafi tylko podnosić podatki a nie myśleć.
Podatki z paliwa mają niby trafiać na remont dróg, teoretycznie im ktoś więcej jeździ tym więcej płaci. - i bardzo dobrze.
Jednak w rzeczywistości jest znowu inaczej.

Wiadomo, że najbardziej niszczą drogi tir-y.
Które
Myślę, że problem leży gdzieś indziej.
Państo potrafi tylko podnosić podatki a nie myśleć.
Podatki z paliwa mają niby trafiać na remont dróg, teoretycznie im ktoś więcej jeździ tym więcej płaci. - i bardzo dobrze.
Jednak w rzeczywistości jest znowu inaczej.

Wiadomo, że najbardziej niszczą drogi tir-y.
Które nie dokładają się ani złotówki.
Jak to się dzieje? Proste - firmy kursują raz na wsóch raz na zachód.
Na wschodzi tankują tańsze paliwo i tam zasilają kasy państ wschodu potem jeżdżą na białoruskim paliwie jadą na nim na zachód wracają i jeszcze sprzedają.

Więc najwięcej niszczą, a nic się nie dokładają.

Może dużo lepszym zabiegiem byłoby obniżenie cen paliwa, aby taki proceder przestał być opłącalny, a dzięki temu firmy zaczną kombinować, a firmy z zachodu będą podobnie przyjeżdzać do nas po paliwo dzięki czemu zasilą nasza kasę państwową. (Podobny zabieg zmniejszenia akcyzy na alkohol w rozilczeniu przyniósł więcej zysków)

Obecnei jedyne wyjście to instalacja gazowa zapraszam na stronę www.lpgpiotr.pl, trzeba sobie jakoś radzić w tych ciężkich czasach.

Pozdrawiam.
~endi
Uważam , że wszystkie pozytywne aspekty przemawiające za wysokimi cenami paliw po ich obniżce też zostałyby zachowane - Polacy to bowiem oszczędny naród , nadwyżki zaoszczędzonych pieniędzy poszłyby na rozruszanie gospodarki .Każda złotówka na rzecz państwa to złotówka stracona ..... na koniec proszę porównać siłę gospodarki USA Uważam , że wszystkie pozytywne aspekty przemawiające za wysokimi cenami paliw po ich obniżce też zostałyby zachowane - Polacy to bowiem oszczędny naród , nadwyżki zaoszczędzonych pieniędzy poszłyby na rozruszanie gospodarki .Każda złotówka na rzecz państwa to złotówka stracona ..... na koniec proszę porównać siłę gospodarki USA gdzie litr paliwa nie przekracza 2 zł i siłę naszej ...
~stef
Dnia 2012-02-15 o godz. 18:13 ~endi napisał(a):
> Uważam , że wszystkie pozytywne aspekty przemawiające za
> wysokimi cenami paliw po ich obniżce też zostałyby
> zachowane - Polacy to bowiem oszczędny naród , nadwyżki
> zaoszczędzonych pieniędzy poszłyby na rozruszanie
> gospodarki .Każda złotówka
Dnia 2012-02-15 o godz. 18:13 ~endi napisał(a):
> Uważam , że wszystkie pozytywne aspekty przemawiające za
> wysokimi cenami paliw po ich obniżce też zostałyby
> zachowane - Polacy to bowiem oszczędny naród , nadwyżki
> zaoszczędzonych pieniędzy poszłyby na rozruszanie
> gospodarki .Każda złotówka na rzecz państwa to złotówka
> stracona ..... na koniec proszę porównać siłę gospodarki
> USA gdzie litr paliwa nie przekracza 2 zł i siłę naszej ...

Zgadza się tym kraj-państwo bogatsze im bardziej bogaci jego mieszkańcy(obywatele) , a nie rząd czy jakieś abstrakcyjne instytucje (pie...e) tak zwane państwowe czyli niczyje.
~mądry
Dwa dni temu ten artykuł był na Onecie :)
~Antyinflacjonista
Podatki od paliw oczywiście powinny zostać obniżone. Sam fakt, że wynoszą one grubo ponad połowę ceny już jest na to jednoznacznym dowodem. Sam autor napisał, że wysokie ceny paliw powodują wzrost cen wszystkich pozostałych towarów z powodu wzrostu cen transportu.
Nieprawdą jest, że wysokie podatki od paliw zapobiegają marnotrawstwu,
Podatki od paliw oczywiście powinny zostać obniżone. Sam fakt, że wynoszą one grubo ponad połowę ceny już jest na to jednoznacznym dowodem. Sam autor napisał, że wysokie ceny paliw powodują wzrost cen wszystkich pozostałych towarów z powodu wzrostu cen transportu.
Nieprawdą jest, że wysokie podatki od paliw zapobiegają marnotrawstwu, ponieważ w większości przypadków nie ma takiej możliwości.
1. Jak się mieszka w centrum dużego miasta, można się przesiąść na komunikację miejską. OK., tylko co mają powiedzieć mieszkańcy wsi, czy osiedli peryferyjnych? W takich miejscach komunikacji zbiorowej nie ma (znam kilka takich miejsc), lub jest tak marna, że korzystanie z niej jest bezsensowne (znam dziesiątki miejsc, gdzie autobus jeździ raz, czy dwa razy dziennie, a w dni wolne od pracy wcale).
2. Przypomnieć należy, że nie ma w Polce systemu sprzedaży bezakcyzowego paliwa dla przedsiębiorstw komunikacji zbiorowej, zatem ona też jest coraz droższa i coraz gorsza.
3. Głupotą jest twierdzenie, że „decydujemy się na mieszkanie bliżej miejsca pracy”. Polaków nie stać na przenoszenie się za pracą. Mieszka się tam, gdzie się da, a pracuje się tam, gdzie się pracę znajdzie. Wybór w tym zakresie zwykle bywa mocno ograniczony, czasem nie ma go wcale.
4. „Mniej energochłonne technologie” są zwykle bardzo drogie, więc argument także jest chybiony, bo ludzi na to nie stać. A jeśli stać, gorzej jest z efektywnością. Samochód określonej klasy zawsze będzie spalał określoną ilość paliwa – „ekonomiczny” pali np. pół litra mniej, co jest trudne do zauważenia w normalnym cyklu użytkowania.
Jak zatem widać, doszukiwanie się pozytywów w wysokich podatkach od paliw jest w oczywisty sposób bezsensowne. Jeśli nawet, jakimś cudem, czasem się pojawiają, nigdy nie zrównoważą straszliwych strat, które powodują wysokie ceny paliwa. Takie dywagacje NIGDY nie zrównoważą faktu, że w wyniku wysokich cen paliw, żywność jest tak droga, że wielu ludzi na nią nie stać! Autorowi proponuję przespacerować się do jakiegokolwiek baru realizującego kupony z opieki społecznej, albo do „Caritasu”.
Pozdrawiam Poszkodowanych Wysokimi Cenami Paliw.

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki