Pracodawcy RP na pytanie postawione w tytule odpowiadają twierdząco. Powodem spadku liczby bankomatów - ich zdaniem - ma być zbyt niska stawka płacona operatorom za wypłatę gotówki. Jest ona na tak niskim poziomie, że „biznes bankomatowy” stanął na granicy opłacalności, a to może w przyszłości prowadzić do redukcji liczby bankomatów w Polsce.
W naszym kraju znajduje się ok. 16,7 tys. bankomatów. Oznacza to, że na 1 mln mieszkańców przypada ok. 421 maszyn. Współczynnik penetracji bankomatami w Polsce należy do najniższych w Europie. Gorzej jest tylko w Czechach i w Szwecji. Z kolei w takich państwach jak Niemcy, Anglia czy Austria na 1 mln mieszkańców przypada ponad 1 tysiąc urządzeń. Średnia unijna wynosi 850 urządzeń.
Do 2010 roku sieć bankomatowa rozwijała się w tempie kilkuset urządzeń rocznie. Jednak w ubiegłym roku MasterCard i Visa obniżyły prowizję za wypłatę gotówki z „obcych” urządzeń. Z tego powodu duzi operatorzy maszyn w nie są chętni do dalszego rozwoju infrastruktury bankomatowej. Co więcej, zapowiadają raczej redukcję niż stawianie nowych urządzeń, ponieważ - ich zdaniem - nowa stawka znajduje się poniżej ich progu rentowności.
| Stare stawki (do 2010 roku) | Nowe stawki (od 2010 roku) | |
| MasterCard | 3,50 zł | 1,2 zł – 1,6 zł |
| VISA | 3, 50 zł | 1,30 zł |
Według Pracodawców RP projektowana ustawa o usługach płatniczych powinna zawierać zapisy, które zagwarantują dalszy wzrost liczby bankomatów w taki sposób, aby mogło z nich korzystać jak najwięcej konsumentów. Pracodawcy podkreślają, że nie będzie to możliwe przy obowiązujących stawkach interchange free oraz bez możliwości nakładania przez operatorów bankomatów dodatkowych niezależnych opłat przy wypłacie gotówki.
Czy mowa o cenie minimalnej?
Choć nie mówi się o tym wprost, wychodzi na to, że - zdaniem Pracodawców RP - w ustawie powinny znaleźć się zapisy gwarantujące operatorom bankomatów minimalne prowizje na wyższym poziomie niż obecnie ustalone przez MC i Visa. Do tego winni mieć oni możliwość nakładania dodatkowych opłat za wypłatę gotówki. Według tej organizacji spowoduje to wzrost liczby bankomatów, a co za tym idzie zwiększy się ich dostępność dla konsumentów.
Jednak takie działanie doprowadzi tylko do zwiększenia opłat za korzystanie z bankomatów. Większość banków kusi klientów, oferując im wypłatę gotówki za darmo we wszystkich urządzeniach. Po nałożeniu nowych opłat przez operatorów być może będzie to dla nich zachętą do rozwijania sieci i stawiania nowych urządzeń, ale niekorzystnie odbije się na konsumentach, którzy będą musieli więcej zapłacić. To z kolei mija się z celem, ponieważ większość wolałaby się przejść kilka ulic do „swojego bankomatu” niż zapłacić 5 zł za wypłatę np. 20 zł.
Dodatkowo niezrozumiała jest argumentacja Pracodawców. Oczywiście współczynnik penetracji sieci bankomatowych ma duże znaczenie, ale tylko w statystyce. Ich liczba jest spora, a powoływanie się np. na casus „turystycznej” Portugalii, gdzie na 1 milion mieszkańców jest ponad 1600 urządzeń, po prostu mija się z celem. Banki stawiają bankomaty tam, gdzie są one potrzebne. Z drugiej strony, ustanowienie „ceny minimalnej” byłoby działaniem na szkodę rynku. Równie dobrze można by wprowadzić cenę minimalną np. na miód po to by przyczynić się do zwiększenia liczby pasiek w Polsce. Biorąc pod uwagę stopniowe odchodzenie od pieniądza papierowego na rzecz elektronicznego, mniejsza liczba miejsc umożliwiających wypłatę gotówki ma swoje uzasadnienie. Coraz więcej sklepów oferuje klientom możliwość zapłaty kartą, w tym również zbliżeniowo. Gotówka jest coraz mniej potrzebna, a co za tym idzie – z czasem nie będzie potrzeby utrzymywania tylu bankomatów.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl































































