REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czy kontrakty Polimeksu w energetyce są zagrożone?

2014-01-15 16:06
publikacja
2014-01-15 16:06

Polimex-Mostostal nie podołał zadaniu budowy autostrad, dlatego Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zdecydowała się zerwać umowy na budowę A1 i A4. Decyzja ta Polimeksowi będącemu w restrukturyzacji na pewno nie pomaga. Czy wpłynie na kontrakty realizowane przez spółkę w sektorze energetyki?

Polimex-Mostostal jest w konsorcjum odpowiedzialnym za budowę bloku energetycznego w Kozienicach dla spółki Enea. Wartość kontraktu to ok. 6 mld zł. Z kolei w Opolu PXM ma, wspólnie z Rafako i Mostostalem Warszawa realizować budowę dwóch bloków energetycznych dla Polskiej Grupy Energetycznej za ok. 11,6 mld zł.

Wszyscy stają na rzęsach, by Opole było realizowane

Jeśli chodzi o inwestycję w Kozienicach, prace idą i raczej powinny iść dalej swoim torem. - Projekt w Kozienicach biegnie zgodnie z harmonogramem, a część prac wyraźnie przyspieszyła w stosunku do pierwotnego planu – powiedział niedawno w rozmowie z portalem „RynekInfrastruktury.pl” Wiesław Różacki, dyrektor Hitachi Power Europe na Polskę. Zaznaczył również, że sytuacja Polimeksu w żaden sposób nie wpływa na kozienicki projekt. - Projekt prowadzi Hitachi, a gwarancji udzieliło PKO, więc nie widzę żadnych zagrożeń. Co do Opola trudno prognozować, bowiem Polimex ma tam problemy z uzyskaniem gwarancji bankowych – mówi nam jeden z analityków. Czy Polimeksowi uda się pozyskać gwarancje bankowe dla projektu PGE? Jeśli nie byłoby zaangażowania ARP w ratowanie Polimeksu, to kategorycznie stwierdziłbym, że nie. Ale skoro zaangażowanie ARP jest, to sądzę, że są na to szanse. Zwłaszcza, że byłaby to trochę groteska, gdyby po wszystkich przygodach związanych z decyzjami PGE i ich późniejszym cofaniem i zaangażowaniu najwyższych oficjeli państwowych w realizację tego projektu, nie doszedłby on do skutku przez problemy firmy budowlanej, w której ratowanie zaangażowało się państwo – przekonuje.

Przypomnijmy, że Rada Nadzorcza Polskiej Grupy Energetycznej zatwierdziła niedawno program wewnętrznego finansowania dla budowy bloków w Opolu do wartości 11,6 miliarda złotych, co zdaniem spółki umożliwi rozpoczęcie prac budowlanych zgodnie z harmonogramem, czyli 1 lutego 2014 r. Budowa bloku numer 5 ma zakończyć się po upływie 54 miesięcy, a bloku numer 6 po 62 miesiącach.

Wakacje na giełdzie

- Wszyscy stoją na rzęsach, by kontrakt w Opulu był realizowany, więc nie sądzę, by cokolwiek – chociażby zerwanie umów przez GDDKiA z Polimeksem miało mieć wpływ na inwestycję. Za projekt w Opolu de facto jest odpowiedzialny jest Alstom, a sama budowa nowych bloków to absolutny priorytet dla rządu, więc nie sądzę, by miało stać się coś niedobrego – przekonuje jeden z ekspertów.

"Polimex-Mostostal jest w trakcie procesu głębokiej restrukturyzacji organizacyjnej i finansowej. Stoją przed nim zadania zrealizowania wielkich i kluczowych dla polskiej gospodarki kontraktów na budowę nowych bloków energetycznych w elektrowniach w Kozienicach oraz Opolu. W związku z tym Polimex-Mostostal nie może zaakceptować nadmiernie wydłużonych w czasie procedur rozliczeń finansowych z GDDKiA oraz faktu nieprzedstawienia przez GDDKiA zgodnego z prawem zabezpieczenia zapłaty za wykonane prace" - czytamy w oświadczeniu Polimeksu.

Polimeks rozczarował GDDKiA

Jest to odpowiedź na informację Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która 14 stycznia poinformowała na Twitterze, że budowa autostrad A1 w województwie łódzkim i odcinka A4 w województwie podkarpackim zostanie dokończona z nowymi wykonawcami. „Polimex-Mostostal nie podołał zadaniu, wkrótce ogłosimy przetargi na nowych wykonawców. ”Budowa A1 i A4 to kolejne po drodze ekspresowej S69 na Śląsku kontrakty, z których GDDKiA wyrzuca Polimex-Mostostal. W grudniu minionego roku rozwiązano kontrakt na trasę ekspresową, której zaawansowanie po trzech latach budowy wynosi około 70 procent. Wydaje się więc, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad straciła cierpliwość do Polimeksu. Ale może to i dobrze, że spółka ta wycofa się z projektów drogowych i skupi się na energetyce i tych dwóch kluczowych projektach. - Pozostaje oczywiście kwestia kar dla GDDKiA, ale to jeszcze nie przekreśla projektu w Opolu. Dosadnie mówiąc - oczyszczenie Polimexu z projektów drogowych, które były kulą u nogi może doprowadzić do wykrystalizowania sytuacji. Ciężko jednak stwierdzić, czy to nie spowoduje, że przeciągną się terminy inwestycji w Opolu – komentuje jeden z analityków.

Pytani przez nas eksperci twierdzą zgodnie, że z punktu widzenia rynku, decyzja ratowania Polimeksu przez Agencję Rozwoju Przemysłu było chybione. Zrodziła się bowiem niezdrowa dla rynku sytuacja: - Jak firma dobrze prosperuje, to dobrze, jeśli jednak idzie jej kiepsko, powinna upaść, a wtedy rynek się oczyszcza. Tutaj mamy do czynienia z niezdrową dla systemu sytuacją, bo rynek nie może się oczyścić.

Inny analityk twierdzi, że „szkoda mu już poświęcać czasu na Polimex” i wyjaśnia, że za dużo w niej zdarzeń jednorazowych, od których może wszystko zależeć. „Tylko osoba, która ma odstęp do informacji mniej publicznych, jakieś personalne znajomości może cokolwiek „strzelać” w tym temacie - wyjaśnia.

ww / Rynek Infrastruktury

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~Tadek
Dobrze, że Polimex wycofał się z autostrad gdzie ciągle jeden do drugiego miał pretensje. Należy skupić się w jednym miejscu i wówczas robota posuwa się do przodu.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki