REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czy amerykańskie spółki zaskoczą wynikami?

2017-07-13 06:00
publikacja
2017-07-13 06:00

Już w piątek Amerykanie rozpoczynają sezon publikacji wyników finansowych za drugi kwartał. Analitycy spodziewają się umiarkowanego wzrostu zysków. Ale wnioskując z wyśrubowanych wycen, inwestorzy liczą na dużo więcej.

Czy amerykańskie spółki zaskoczą wynikami?
Czy amerykańskie spółki zaskoczą wynikami?
fot. Russell Boyce / / FORUM

Przed piątkową sesją raporty za drugi kwartał przekażą Citigroup, JP Morgan Chase i Wells Fargo – czyli trzy z czterech największych banków w USA. Od poniedziałku ruszy cała lawina: przez kolejne trzy tygodnie raportować będzie nawet po kilkaset spółek dziennie. Przy czym uwaga rynku zwrócona jest na 500 największych korporacji, których akcje wchodzą w skład indeksu S&P500.

Na początku lipca oczekiwania analityków były dość umiarkowane. Rynkowy konsensus opracowany przez firmę badawczą FactSet zakładał wzrost zysku przypadającego na indeks (EPS) S&P500 o 6,6% rdr. To dość zachowawcza prognoza zważywszy na fakt, że w pierwszym kwartale EPS urósł o 14% wobec pierwotnie prognozowanych 9,0% rdr. Był to najsilniejszy wzrost zysków amerykańskich spółek od trzech lat, odnotowany po dwóch latach zapaści (2015-16) wynikającej przede wszystkim ze spadku cen ropy naftowej, co zdemolowało wyniki branży energetycznej.

Także w minionym kwartale to energetyka miała napędzać dynamikę zysków – w tym sektorze spodziewa się niemal 5-krotnie wyższych zysków niż rok wcześniej. Solidnego wzrostu EPS-u oczekuje się od spółek technologicznych (10,5%), finansowych (6,0%) i surowcowych (5,0%). Wielkich oczekiwań nie ma względem firm użyteczności publicznej (-0,1%), dostarczających dobra konsumpcyjne (-2,2%), telekomów (1,1%) czy przemysłowych (1,6%). Zatem dynamikę EPS-u dla całego S&P500 mają napędzać głównie trzy sektory.

Jeśli prognozy ekspertów z Wall Street się potwierdzą, to w drugim kwartale EPS dla indeksu S&P500 wzrośnie do 31,47 dolarów. To z grubsza tyle samo co przez ostatnie dwa lata – już w IV kw. 2014 roku wskaźnik ten wyniósł 30,96 USD. Jak zwykle analitycy prognozują, że zyski amerykańskich spółek wyraźnie wzrosną w „następnym roku”. I z roku na rok każdy kolejny staje się tym „następnym”.

Wakacje na giełdzie

Nie inaczej jest i tym razem. Rynkowy konsensus zakłada, że w tym roku spółki tworzące S&P500 wypracują 131,60 USD EPS-u, czyli o 10,3% więcej niż rok wcześniej. A w roku 2018 cały indeks ma „zarobić” 146,88 USD, a więc o 11,6% więcej niż założono na ten rok.

Tyle że w wycenach spółek prawdopodobnie zawarte są oczekiwania na znacznie wyższe wyniki. Przy obecnym kursie (2.425 pkt.) indeks S&P500 jest wyceniany na niemal 18,5-krotność oczekiwanych tegorocznych zysków. To dużo. Za tak wysokimi wycenami zapewne stoją oczekiwania na „coś więcej”. Amerykańskie akcje są drogie, nawet jeśli odniesiemy ich ceny do oczekiwanych zysków za 2018 rok. Tak liczony c/z wynosi obecnie 16,5. Czyli także niemało i więcej niż w szczycie hossy w roku 2007.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~JanuszCebulak
Przy wskaźnikach p/e sięgających 30, nie ma mowy, że wyniki będą złe.
open_mind
Manipulowanie rynkami jest w gruncie rzeczy sterowaniem ludzką świadomością w sposób przez nich nie zauważalny i umożliwia stały dopływ nowych „Januszy inwestycyjnych” Bez których żadna finansowa piramida funkcjonować nie może.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki