Plotka nie jest bezpodstawna – od dwóch dni na akcjach PKN Orlen notowane są zwiększone obroty, które przekraczają 120 mln zł. Przy wzroście obrotów mamy do czynienia ze spadkiem ceny akcji PKN, co sugeruje wyzbywanie się akcji przez jednego z większych akcjonariuszy. Jan Kulczyk nasuwa się samoistnie, po jego ostatnich kłopotach związanych z komisją śledczą ds. PKN Orlen.
Kulczyk Holding, firma należąca do Grażyny Klczyk, żony najbogatszego polskiego biznesmena, oficjalnie posiada tylko 5,6% kapitału akcyjnego PKN. Firma skupowanie akcji rozpoczęła na przełomie 2000 i 2001 roku, by w czerwcu 2002 roku poinformować o osiągnięciu poziomu 5,6% kapitału. Od tej pory nic się nie zmieniło, przynajmniej oficjalnie. Jednak z odtajnionych notatek służb bezpieczeństwa, opisujących spotkanie Jana Kulczyka z Władimirem Ałganowem wynikałoby, że Jan Kulczyk posiada niemal 15% kapitału PKN Orlen. Sprawą zainteresowała się Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, która sprawdza, kto jest właścicielem kwitów depozytowych wystawionych na akcje PKN. Wyjaśnień od Jana Kulczyka domaga się także sejmowa komisja śledcza. Posłowie tej komisji zaproponowali wczoraj, żeby skontrolować majątek Jana Kulczyka pod kątem legalności źródeł jego pochodzenia.
M.D.



























































