REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Cztery pokolenia w jednej firmie. Jak się pracuje w jednym zespole zetkom i boomerom?

2026-04-04 08:00
publikacja
2026-04-04 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Już prawie dwie trzecie Polaków funkcjonuje zawodowo w otoczeniu co najmniej trzech pokoleń, a niemal połowa z nich ma w pracy przedstawicieli czterech generacji – wynika z badania SW Research, o którym pisze „Rzeczpospolita”.

Cztery pokolenia w jednej firmie. Jak się pracuje w jednym zespole zetkom i boomerom?
Cztery pokolenia w jednej firmie. Jak się pracuje w jednym zespole zetkom i boomerom?
fot. Włodzimierz Wasyluk / / Forum

Badanie, którym w marcu objęto tysiąc aktywnych zawodowo osób, dowodzi, że większość z nich nie ma problemów z pracą w wielopokoleniowych zespołach. Zdaniem 63 proc. badanych, różnice wiekowe nie są powodem nieporozumień w ich firmie, a niewiele mniej osób twierdzi, iż narracja o konfliktach pokoleniowych w pracy jest wyolbrzymiona i nie pokrywa się z rzeczywistością. Najczęściej twierdzą tak starsi pracownicy – ci z pokolenia X (45-60 lat) i tzw. boomersi 61+.

Chociaż większość pracowników mówi, że wiek nie jest źródłem konfliktów w ich miejscu pracy, to co piąty doświadczył dyskryminacji z tego powodu. Najmłodsi kandydaci często muszą mierzyć się z założeniem, że będą mniej lojalni albo zbyt wymagający, a starsi z przekonaniem, że trudniej odnajdują się w zmianach czy nowych technologiach - czytamy w „Rz".

Według „Rz" - rzeczywistym źródłem problemów jest styl zarządzania, sposób organizacji pracy i jakość komunikacji w zespole. Aż 82 proc. badanych dostrzega różnice w podejściu do pracy. Prawie połowa podkreśla różnice w tempie pracy i w stylu komunikacji, a ponad dwóch na pięciu – różny poziom umiejętności technologicznych. Zdaniem prawie co trzeciego uczestnika badania widać też pokoleniowe różnice w stawianiu granic, a także w wyznawanych wartościach.

Jak czytamy w „Rz" - zaskakująca dla starszych pokoleń jest gotowość młodych do stawiania granic w pracy, co jest efektem wychowania i obserwacji rodziców, którzy zachęcają dzieci do asertywności, do szukania nowych doświadczeń, a także do zmiany pracy, w której nie widzą sensu. Jednocześnie ci sami rodzice, jako menedżerowie, oburzają się, że młodzi często zmieniają pracę.

Wakacje na giełdzie

Pomimo pokoleniowych różnic, prawie połowa uczestników badania przeprowadzonego na zlecenie agencji Job Impulse ocenia, że różnorodność wiekowa poprawia efektywność zespołu. Ponad dwie trzecie badanych 61+ i 43 proc. milenialsów zauważa zalety międzypokoleniowej współpracy. Niespełna 44 proc. badanych twierdzi, że ich pracodawca podejmuje działania mające na celu integrację różnych pokoleń w zespołach.

Badania SW Research przeprowadzono na próbie 1000 osób. (PAP)

jszt/ san/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Rynek ma obecnie innych faworytów niż ja. W portfelu mam trzy nowe spółki
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
hfjdj
No jeżeli staremu ktoś wytykaze nie ogarnia nowego a młodemu że będzie nielojalny to wniosek jest jeden: nie o wiek chodzi tylko o osobe. Jest osoba której mozna wejść na glowe to jej wchodzą. Ja tam ustawiam zera po kątach. Kluczowe jest nie mieć kredytu i nie bać się zwolnienia. A jak utrata pracy to dla ciebie kaastrofa no to No jeżeli staremu ktoś wytykaze nie ogarnia nowego a młodemu że będzie nielojalny to wniosek jest jeden: nie o wiek chodzi tylko o osobe. Jest osoba której mozna wejść na glowe to jej wchodzą. Ja tam ustawiam zera po kątach. Kluczowe jest nie mieć kredytu i nie bać się zwolnienia. A jak utrata pracy to dla ciebie kaastrofa no to będą z tobą jechać jak na szwalni albo w obozie jakim.
marianelektryk
Mi w pracy często zazdroszczą, że potrafię się postawić. Jestem osobą konkretną i jak mi coś nie pasuje, to to mówię i nie daję sobie wchodzić na głowę. Sprawa jest prosta, bo nie posiadam żadnych kredytów, mam duże oszczędności i dodatkowo jestem fachowcem w swojej dziedzinie, więc mogą mi skoczyć. Jak mi coś nie pasuje i próbują Mi w pracy często zazdroszczą, że potrafię się postawić. Jestem osobą konkretną i jak mi coś nie pasuje, to to mówię i nie daję sobie wchodzić na głowę. Sprawa jest prosta, bo nie posiadam żadnych kredytów, mam duże oszczędności i dodatkowo jestem fachowcem w swojej dziedzinie, więc mogą mi skoczyć. Jak mi coś nie pasuje i próbują mnie oszukiwać, to rzucam kwitami i tyle mnie widzieli. Niw wszyscy pracodawcy lubią takich pracowników. Wolą mieć w swoich strukturach poddanych.
prawnuk
Myslałem, że to omówienie samorządu miejskiego: dziadzio - 88 lat, tatuś 69, dziecko 50 lat, wnuczę 29 lat......
i prawnuczę niedługo za dziadzia
eobywatel
delulu, trzeba czytać ze zrozumieniem i nie ma się czym chwalić że się nie zrozumiało...
fajny artykuł

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki