Choć może nie było tego widać po głównych indeksach, to środowa sesja przy Książęcej przyniosła szeroką przecenę akcji. Na tle spadającego rynku pozytywnie wyróżniły się walory Biomedu Lublin, które zdominowały handel na warszawskim parkiecie.


Akcje Biomedu podrożały o 36% przy bardzo wysokich obrotach na poziomie 340 mln zł. To ponad jedna czwarta wartości dzisiejszego obrotu na całej GPW! Tak rynek zareagował na komunikat spółki, która poinformowała o zakończeniu pierwszy etap produkcji polskiego leku na COVID-19.
Biomed kontrastował z tym, co działo się na całym rynku, gdzie na jeden walor drożejący przypadały dwa taniejące. Przecena objęła zwłaszcza segment małych i bardzo małych spółek – indeks sWIG80 poszedł w dół o 1,24%.
Na poziomie większych spółek nie wyglądało to aż tak źle. Pomimo tak mocnej postawy walory Biomedu mWIG40 stracił 0,50%. Ciążyły mu przede wszystkim papiery Banku Śląskiego (-2,7%), Amrestu (-6,5%) oraz Kruka (-3,1%) i Asseco Poland (-1%).
Silna polaryzacja objęła także WIG20, który po spadku o 0,45% zakończył dzień na poziomie 1685,40 pkt. Wśród blue chipów po jednej stronie mieliśmy zwyżkujące o ponad 4% walory Dino oraz PGNiG. A po drugiej stronie stały zniżkujące o 7,2% papiery JSW oraz taniejące o 4,7% akcje KHGM-u.
Nastrojów na GPW nie poprawiły najnowsze dane ze strefy euro. Wrześniowe wskaźniki PMI pokazały, że europejskie ożywienie zamarło, a kondycja sektora usług znowu się pogarsza. Mimo to giełdy na zachodzie Europy kończyły dzień na plusie, zyskując po 0,5%-1,5%. Na dość niskich poziomach utrzymały się też wskaźniki nastrojów polskich konsumentów.
Sprzymierzeńcem giełdowych niedźwiedzi była też postawa Amerykanów. Nasdaq rozpoczął środową sesję od wyraźnego spadku. Na rynku wciąż dało się czuć zwiększoną awersję do ryzyka, czego przejawem był umacniający się dolar i taniejące surowce. Pogłębiła się też korekta w sektorze metali szlachetnych: srebro potaniało o 4,5%, a złoto i platyna po 1,7%. Gdy do tego dodamy przecenioną o ponad 2% miedź, znajdziemy odpowiedź na przyczyny dzisiejszej słabości KGHM-u.
KK





























































