REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czas zakupów grupowych dopiero nadejdzie

2012-02-24 06:30
publikacja
2012-02-24 06:30
10 największych serwisów zakupowych w 2011 r. łącznie sprzedało kupony o wartości 353 mln zł - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Te dane to wynik wewnętrznego zestawienia jednej z platform handlowych. Wydawać by się mogło, że 353 mln zł to spory sukces młodej branży serwisów grupowych. Jednak w zderzeniu z obrotami na całym polskim rynku e-commerce w 2011 r. szacowanymi na 18 mld zł widać, że ekonomiczna waga zakupów grupowych wciąż jest niewielka. Do tego ponad dwie trzecie tej kwoty trafiło do polskiego oddziału Groupona.

Na polskim rynku, według szacunków samej branży, działa około stu mniejszych i większych serwisów. Znaczna część z nich - według GoDealla.pl, agregatora ofert grupowych - kieruje ofertę zakupów i usług dla konsumentów. "Ewidentnie jednak widać, że boom tak na powstawanie nowych serwisów, jak i na inwestycje w nie ze strony większych podmiotów rynkowych przyhamował" - mówi Paweł Lipiec, ekspert portalu Ecommerce.edu.pl.

Same serwisy zapewniają jednak, że radzą sobie bardzo dobrze, a przyszłość tego rynku rysuje się świetnie. "Naszym najważniejszym planem na rozwój w najbliższym czasie jest otwarcie platformy e-commerce wzorowanej na Amazonie, czyli ze sprzedażą produktów" - opowiada Artur Bednarz z dominującego na polskim rynku Groupona. Część serwisów mocno stawia na rozwiązania mobilne umożliwiające klientom przeglądanie ofert, kupowanie i zarządzanie zamówionymi kuponami za pomocą smartfonów.

"Ciężko oceniać, czy grupowe platformy handlowe mogą już mówić o sukcesie finansowym. Bo przecież nawet w przypadku tych z najwyższymi przychodami trzeba pamiętać, że do samego serwisu wędruje w najlepszym przypadku połową kwoty, a reszta to przychód partnera sprzedającego usługę czy towar. Po odliczeniu sporych kosztów funkcjonowania i zdobywania następnych partnerów może się okazać, że te serwisy wciąż generują straty" - tłumaczy Lipiec. (PAP)

Wakacje na giełdzie

tpo/

Komentuje Wojciech Boczoń, ekspert sektora bankowego Bankier.pl

Banki też są obecne na serwisach zakupów grupowych

Serwisami zakupów grupowych interesują się coraz częściej także banki. Jest to dla nich nowy i perspektywiczny kanał sprzedaży. Internautom oferują dodatkowe profity za wykupienie kuponu z ofertą produktu finansowego. Do tej pory najczęściej pojawiały się konta osobiste z dodatkowym bonusem.

Pierwszym bankiem, który zdecydował się skorzystać z tej formy sprzedaży, był Alior Bank. Proponował ROR z premią w postaci 100 zł. Szybko znalazł naśladowców. Meritum zaoferował rachunek, który pozwalał odzyskać 100 zł wydane na stacjach paliw, mBank proponował konto z premią do 300 zł (zwrot do 10 proc. kwoty wydanej na zakupy), a ING dokładał bon zniżkowy na kwotę 120 zł na kolejne zakupy w Gruper.pl. Z tego schematu wyłamał się Citi Handlowy proponując inny produkt - kartę kredytową Citibank-LOT doładowaną tzw. milami ramach programu Miles & More.

Ale nie tylko banki interesują się serwisami zakupów grupowych - ubezpieczyciel Liberty Direct, oferował kupon wart 49 zł dający dostęp do 250 zł zniżki na pakiet ubezpieczeń OC i AC. Można się spodziewać, że wraz z narastającą modą na zakupy grupowe, oferty instytucji finansowych będą pojawiać się na tego typu portalach coraz częściej.

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Zapytałem AI o przyszłość. Jedna z odpowiedzi: Polska nie dogoni Zachodu do 2040 r.
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~Rysiu
Czy w pierwszej dziesiątce pojawił się również serwis Frupi?

Powiązane: Zakupy w sieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki