Nawet jeśli ktoś przegrywa głosowanie, nie znaczy, że nie ma racji. My uważamy, że racja jest po naszej stronie – powiedział w sobotę w Rzeszowie wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, komentując piątkowe głosowanie w sprawie obniżenia składki zdrowotnej dla przedsiębiorców.


Sejm uchwalił w piątek nowelizację ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw, która obniży składkę zdrowotną dla przedsiębiorców. Zmiana ma kosztować 4,6 mld zł, wejdzie w życie od 2026 r. Według resortu finansów na reformie ma skorzystać ok. 2,5 mln przedsiębiorców. Nowela trafi teraz do Senatu.
Ustawa wywołała sprzeciw części koalicji rządowej. W piątek zagłosowali za nią posłowie KO, w tym minister zdrowia Izabela Leszczyna - która wcześniej zapowiadała, że zagłosuje przeciwko - oraz politycy Polski 2050 i PSL. Przeciw byli posłowie PiS, Lewicy i koła Razem, a Konfederacja wstrzymała się od głosu.
ReklamaZobacz także
Na sobotniej konferencji prasowej w stolicy Podkarpacia Czarzasty podkreślił, że ustawa jest niesprawiedliwa. Uzasadnił, że obywatele, którzy będą mieli przychody w takiej samej wysokości jak przedsiębiorcy, będą płacili dwa razy większą stawkę zdrowotną.
„Jeżeli ktoś ma dochód na poziomie 10 tys. zł, to będzie płacił 770 zł składki zdrowotnej, a przedsiębiorca przy tym samym dochodzie będzie płacił 330 zł składki zdrowotnej” – powiedział.

Współprzewodniczący Nowej Lewicy dodał, że jego ugrupowanie nie jest przeciw przedsiębiorcom, ale według niego finansowanie służby zdrowia powinno być zorganizowane w inny sposób. Zapowiedział, że swój pomysł na nowe finasowanie służby zdrowia przedstawią w środę kandydatka Lewicy na prezydenta RP Magdalena Biejat oraz wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny.
Czarzasty zwrócił również uwagę, że piątkowa ustawa dodatkowo zwiększa deficyt Narodowego Funduszu Zdrowia, który już teraz wynosi ok. 20 mld zł, do poziomu ok. 26 mld zł. Mówił, że rząd, aby pokryć ten deficyt, musi „zabrać pieniądze z innego miejsca”.
Jego zdaniem w następstwie piątkowej ustawy pieniędzy na służbę zdrowia będzie mniej.
„Ostateczną konsekwencją będzie prywatyzacja szpitali i służby zdrowia. Żeby była jasność, nigdy jako lider Lewicy, ani ja, ani ta formacja nie zgodzimy się na prywatyzację szpitali czy służby zdrowia w Polsce. Dlatego że prywatyzacja szpitali znaczy, że 90 proc. mieszkańców naszego kraju nie będzie stać na leczenie. Szczególnie jeśli chodzi o starsze pokolenie. Nie ma zgody na prywatyzację służby zdrowia” – mówił Czarzasty.
Jak zaznaczył, posłowie Nowej Lewicy będą konsekwentnie głosować przeciw obniżeniu składki zdrowotnej dla przedsiębiorców i poprą ewentualne weto prezydenta w tej sprawie.
Wicemarszałek pytany przez dziennikarzy, czy piątkowe głosowanie może mieć wpływ na funkcjonowanie rządzącej koalicji, odparł, że nie. „Trzeba być totalnie nieodpowiedzialnym, żeby wychodzić na przykład z tego powodu z koalicji. I to w momencie, kiedy mamy totalną destabilizację naokoło, łącznie z tym, że nie wiemy, co wymyśli pan prezydent (Stanów Zjednoczonych - PAP) Trump” – powiedział.
Zaznaczył, że w demokracji każdy walczy o swoje i raz się wygrywa, a raz przegrywa głosowania. „Nawet jeśli ktoś przegrywa głosowanie, nie znaczy, że nie ma racji. My uważamy, że racja jest po naszej stronie” – zapewnił wicemarszałek Sejmu. (PAP)
Czarzasty zwrócił się też do lidera Partii Razem: „W związku z tym mam jedną rzecz do kolegi Adriana Zandberga: jeżeli uważasz, że ten rząd po prostu jest zły i powinien się podać do dymisji, (…) to ja cię informuję, że alternatywą dla tego rządu jest rząd PiS-u i Konfederacji. Lewica się nigdy na to się nie zgodzi”.
Czarzasty o amerykańskich cłach: Trzeba bronić naszych interesów
Wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powiedział w sobotę w Rzeszowie, że na amerykańskie cła powinna odpowiedzieć Unia Europejska. Nie można do tego podchodzić na kolanach. Trzeba mieć swoje zasady i bronić naszych interesów – dodał współprzewodniczący Nowej Lewicy.
Czarzasty na konferencji prasowej w stolicy Podkarpacia powiedział, że wprowadzenie ceł przez USA będzie kosztować polski budżet ok. 10 mld zł. „Powinniśmy wszystkimi kanałami dyplomatycznymi naszym przyjaciołom ze Stanów Zjednoczonych tłumaczyć, że to, co robią, nie jest do końca rozsądne” – dodał.
Jego zdaniem polski rząd w tej sprawie przyjmuje dobry kierunek. „Naszą reakcją powinna być reakcja Unii Europejskiej. Uważam, że najważniejsze sojusze Polski to sojusz ze Stanami Zjednoczonymi i miejsce Polski w silnej Unii Europejskiej. Tutaj te priorytety nie powinny się zmieniać” – stwierdził.
Według Czarzastego UE powinna zareagować na amerykańskie cła „na tym samym poziomie”.
Polityk pochwalił działania premiera Donalda Tuska w tej sprawie na arenie międzynarodowej. „Premier bardzo dobrze wykonuje swoje obowiązki w tym względzie. I uważamy, że jest politykiem, który dzięki doświadczeniu międzynarodowemu bardzo dobrze służy Polsce” – powiedział.
Zaznaczył, że UE powinna dać odpowiedź Stanom Zjednoczonym, jednocześnie tłumacząc, że to jest zły kierunek. „Reagować trzeba, absolutnie nie można do tego podchodzić na kolanach. Trzeba mieć swoje zasady i bronić naszych interesów” – stwierdził polityk.
huk/ miś/






























































