REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czarny i dziwny październik w niewypłacalnościach

Ignacy Morawski2018-11-16 08:40główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2018-11-16 08:40
Dodaj Bankier.pl w Google

Jak może już czytelnicy mojego newslettera zdążyli się zorientować, lubię sprzeczności. Jeżeli dwa trendy w gospodarce do siebie nie pasują, wtedy jest najciekawiej. Mam dziś dwa takie trendy. Ostatnio skokowo wzrosła liczba niewypłacalności firm. A jednocześnie wiele wskaźników wskazuje, że płynność przedsiębiorstw w Polsce się poprawiła. Jak to możliwe? Które dane przeważają?

Jak pisał wczoraj w "Pulsie Biznesu" analityk SpotData Kamil Pastor, w październiku liczba niewypłacalności firm była rekordowa – 117 postępowań zostało ogłoszonych w Monitorze Sądowym i Gospodarczym (postępowania te zaczęły się wcześniej niż w październiku), czyli o 40 proc. więcej niż przed rokiem. Szczególnie wysokie wzrosty widać w transporcie i logistyce, ale też w handlu. Przyczyną mogą być rosnące koszty pracy i niektórych surowców, a także coraz częstsze korzystanie przez firmy z procedury restrukturyzacji, która pozwala chronić przed wierzycielami bez likwidowania firmy. Te dane wskazują, że presja kosztowa i niemożność podnoszenia cen „kładzie” coraz więcej firm.

Ale jednocześnie wiele wskaźników sugeruje, że pozycja płynnościowa firm poprawiała się w ostatnich kwartałach. Na przykład, w badaniach NBP odsetek firm deklarujących brak problemów z płynnością wzrósł w trzecim kwartale 71 do 73 proc. Niby niewiele, ale jak widać na wykresie poniżej trend pogarszania się płynności, który trwał od początku 2016 do początku 2018 r. został odwrócony. A płynność historycznie była negatywnie skorelowana z niewypłacalnościami, czyli poprawiająca się płynność powinna wskazywać na spadek niewypłacalności.

Czarny i dziwny październik w niewypłacalnościach
Czarny i dziwny październik w niewypłacalnościach
/ thetaXstock
fot. / / SpotData

Czy zatem sytuacja finansowa polskich firm się poprawia czy pogarsza? Ja sądzę, że nie jest aż tak zła jak sugerują rosnące skokowo niewypłacalności. Tak, wiele firm ma problemy. Ale jest też tak, że popularność restrukturyzacji odkrywa zjawiska, które kiedyś były ukryte – one nie są nowe, nie są cykliczne, ale kiedyś nie były załatwiane w tak sformalizowany sposób jak procedura niewypłacalności.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Duża duńska firma po wybuchu wojny została w Rosji i sobie to chwaliła. Teraz ma poważne problemy
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
2kbb
Cała postkomuna ma strach w oczach bo dzisiaj mimo że PIS wprowadził jako pierwszy ustawę dezubekizacyjną rok temu nie stracił poparcia w obecnych wyborach. Wygląda na to że jeszcze przed wyborami do PE Polska otrzyma od USA stałe bazy militarne a do końca 2019 zniesienie wiz co jest bardzo potrzebne ze względu na rozwijający się Cała postkomuna ma strach w oczach bo dzisiaj mimo że PIS wprowadził jako pierwszy ustawę dezubekizacyjną rok temu nie stracił poparcia w obecnych wyborach. Wygląda na to że jeszcze przed wyborami do PE Polska otrzyma od USA stałe bazy militarne a do końca 2019 zniesienie wiz co jest bardzo potrzebne ze względu na rozwijający się handel i wymianę z USA .
Polska w 2015 przeszła pewien punkt krytyczny od którego dawne SB-ecja słabnie coraz bardziej i nie ma nikogo kto chciałby się za nimi wstawić. Co roku umiera w naszym kraju ok 400 000 ludzi co powoduje że stary układ komunistyczny nie jest w stanie robić już wałów na polskiej gospodarce i eksploatować reszty społeczeństwa.... Polska już nigdy nie wróci do starych układów.... PIS tak ukierunkuje sprawy gospodarcze że nie będzie już możliwości zawrócić tych procesów.... Ostatni raz w samorządach udało się PO i PSL wprowadzić swoich ludzi... Po wyborach do Sejmu w 2019 większość tych koalicji PO i PSL rozpadnie się jak pył.... Przez najbliższe 10 lat Polska będzie się szybko rozwijać jeżeli na Świecie nie będzie kryzysu porównywalnego do tego z 2008 roku...
mknowak
Panie Morawski głupoty Pan piszesz....
Napiszę jak jest, firmy podzieliły się na dwa obozy te które dogorywają i te które są dobrze prowadzone i mają pieniądze. I teraz te które dogorywają nie mają gdzie kupić towaru, powoli mają coraz mniej zleceń i zaczynają padać bo nikt już z nimi nie chce nic robić. Większość firma ma jakieś
Panie Morawski głupoty Pan piszesz....
Napiszę jak jest, firmy podzieliły się na dwa obozy te które dogorywają i te które są dobrze prowadzone i mają pieniądze. I teraz te które dogorywają nie mają gdzie kupić towaru, powoli mają coraz mniej zleceń i zaczynają padać bo nikt już z nimi nie chce nic robić. Większość firma ma jakieś dziwne wywiadownie i bardzo restrykcyjnie podchodzi do tego co widzi w tych wywiadowniach jak ktoś widzi że jakaś firma ma problemy to nawet z taką firmą nie rozmawia.
Stąd ten rozjazd po prostu "dobre" firmy przestały handlować z tymi "złymi" i mają lepsze spływy a te "złe" firmy zaczynają padać jak muchy po muchozolu.......
Ponieważ zleceń jest na rynku dużo to dobre firmy nie muszą na siłę współpracować z tymi złymi więc nie współpracują i wolą zrobić mniej ale za pewne pieniądze i to tyczy sie usług i handlu.
ignacymorawski
Dziękuję za "miłą" opinię. Pozwolę sobie zaznaczyć, że to miałem mniej więcej na myśli pisząc:

"Ale jest też tak, że popularność restrukturyzacji odkrywa zjawiska, które kiedyś były ukryte – one nie są nowe, nie są cykliczne, ale kiedyś nie były załatwiane w tak sformalizowany sposób jak procedura niewypłacalności".
Dziękuję za "miłą" opinię. Pozwolę sobie zaznaczyć, że to miałem mniej więcej na myśli pisząc:

"Ale jest też tak, że popularność restrukturyzacji odkrywa zjawiska, które kiedyś były ukryte – one nie są nowe, nie są cykliczne, ale kiedyś nie były załatwiane w tak sformalizowany sposób jak procedura niewypłacalności".

Więc po co te emocje!:)
mknowak odpowiada ignacymorawski
Ja się nie emocjonuję, ja nie lubię owijania G w papierek a restrukturyzacja to w większości odkładanie tego co nieuniknione i zafałszowywanie danych o rzeczywistej ilości upadłości bo to że firma teraz robi restrukturyzację nie oznacza, że za kilka miesięcy nie "padnie"
Piszmy jak jest a jest źle i lepiej raczej nie
Ja się nie emocjonuję, ja nie lubię owijania G w papierek a restrukturyzacja to w większości odkładanie tego co nieuniknione i zafałszowywanie danych o rzeczywistej ilości upadłości bo to że firma teraz robi restrukturyzację nie oznacza, że za kilka miesięcy nie "padnie"
Piszmy jak jest a jest źle i lepiej raczej nie będzie a próby ucieczki w restrukturyzacje czy sanacje w większości przypadków po pewnym czasie skończą się upadłością. Problemem jest tani kredyty i podtrzymywanie niektórych trupów na siłę przez większe podmioty, co ma upaść niech upadnie problem, że będzie z tego wielki płacz i zgrzytanie zębami.
Ogólnikami można rozmawiać jak na stole leży 1000 zł a jak leżą miliony to miłe rozmowy się kończą a wchodzą prawnicy, sądy i dramaty ludzkie więc piszmy jak jest konkretnie a nie "dookoła". Mamy polaryzację rynku na tych co płacą dobrze i tych co płacą bardzo źle.
Pozdrawiam
silvio_gesell
Naucz się mówić po polsku „Pan pisze”, a nie PRLowską nowomową „Pan piszesz”.
mknowak odpowiada silvio_gesell
Za PRL było chyba "Towarzysz pisze" potem Panie Kolego Pan pisze..... Akurat "Pan piszesz" jest raczej z okresu wcześniejszego...... dużo wcześniejszego mimo, że z polskiego miałem 3+ to tyle pamiętam :-)
Pozdrawiam
silvio_gesell odpowiada mknowak
Rzeczywiście, masz Pan rację. Jest w pierwszej osobie u Prusa i Boya-Żeleńskiego. W takim razie się myliłem. Przepraszam i pozdrawiam.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki