Coraz mniej chętnych na samozatrudnienie

Przez ostatnie lata rosła liczba chętnych, którzy chcieli porzucić etat na rzecz kariery freelancera. Jednak powoli ten trend wyhamowuje i coraz więcej osób wybiera zatrudnienie u jednego pracodawcy. 

(Pexels)

Jak wynika z raportu "Workforce View in Europe 2019", liczba pracowników rozważających podjęcie pracy jako wolny strzelec maleje i obecnie stanowi 15 proc. W ubiegłym roku udział ten wynosił 20 proc., a w 2017 - 26 proc. Osób, których nie interesuje samozatrudnienie, jest coraz więcej. W 2017 r. taką forma zarabiania nie była w stanie skusić 32 proc. respondentów, w 2018 r. - 40 proc., a teraz - 47 proc. 

Zainteresowani pracą na własny rachunek są Brytyjczycy — to tam prowadzenie samodzielnej działalności jest popularne. Co ciekawe, na drugim miejscu po Wielkiej Brytanii znalazła się Polska, gdzie 20 proc. respondentów rozważa taką ścieżkę kariery zawodowej. 

W niewielkim zakresie rośnie popularność "pracy przez całe życie" - jedna czwarta Europejczyków przewiduje, że pozostanie zatrudniona w jednej firmie przez cały okres aktywności zawodowej (27 proc. w 2019 r. i 25 proc. w 2018 r.)

Czterodniowy tydzień pracy 

Respondenci zostali również zapytani o to, czy chcieliby pracować w czterodniowym systemie pracy. Ponad połowa - 56 proc.- jest za taką długością "czasu pracy". Wśród nich 78 proc. woli pracować w ciągu dnia dłużej i zachować dotychczasową pensję, a 22 proc. mogłoby z niej zrezygnować na rzecz zachowania obecnych godzin pracy. 

Największymi entuzjastami takiego rozwiązania są Hiszpanie - 63 proc. uważa czterodniowy tydzień jako wymarzony tryb pracy. Co ciekawe, Polacy są "po drugiej stronie barykady" — jedynie 38 proc. popiera takie rozwiązanie.

"Polscy pracownicy są aktualnie najbardziej zadowoleni z obecnego status quo – 62 proc. z nich twierdzi, że odpowiada im praca w ustalonych godzinach" podają autorzy raportu. 

WS

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 5 sztos1

Jak widać robota ZUS , US i całej elity parlamentarnej nareszcie zaczyna być widoczna i niewolników zaczyna ubywać . Po 28 latach prowadzenia dz. gosp. i zaorania siebie i rodziny jestem na końcowym etapie zamykania . Może to będzie lipiec może nie ale na pewno ten rok . Niech ZUS-Y , US , I KASTA UPRZYWILEJOWANA SZUKA INNYCH FRAJERÓW .

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
49 38 karbinadel

Zastraszanie przez PiS robi swoje. Nawet jeśli durne pomysły tzw. testu przedsiębiorcy chwilowo zarzucono, ziarno niepewności zostało zasiane. Poza tym przedsiębiorca ma dziś do wypełnienia dwa-trzy razy więcej papierów, niż przed przejęciem władzy przez jedynie słuszną partię

! Odpowiedz
27 37 carlito1

Raz, że jest to pokolenie dzisiejszych 30 kilko Latków więc trzeba już trochę stabilizacji, a do tego grubo i coraz bardziej porąbane przepisy zniechęcają do jakiejkolwiek działalności.... Chyba że tej na lewo :)

! Odpowiedz
8 24 po_co

Jeszcze przyjdzie na to czas, aby dostrzec plusy samozatrudnienia potrzebne są dwa, trzy pokolenia pracujące na takich zasadach.
Aktualnie doświadczamy tego w pierwszym pokoleniu więc o czym tutaj dyskutować ? W Wielkiej Brytanii dzieci od urodzenia są uczone przedsiębiorczości, strzyża trawniki, biegają z psami sąsiadów, noszą zakupy.
W Polsce do 15 roku życia nie można legalnie podjąć się żadnej pracy, a do 26 roku życia nie jest się uważanym za samodzielnego.

To nie przepisy stanowią problem, a brak narzędzi. Rynek nie wie jak ma reagować na ludzi samozatrudnionych, wciąż w wielu firmach traktuje się ich jak etatowców tylko na umowach B2B.

Szczerze mówiąc to amerykański model "umowy o pracę" ma w sobie więcej swobody niż obecna współpraca B2B.

W Polsce przepisy nie są takie złe jakby się to wydawało, do zmiany jest przede wszystkim statystyczna klasyfikacja towarów PKWiU, urzędy powinny bardziej polegać na konstytucji, a nie na własnej opinii, a państwo nie powinno ingerować w biznes w żadnym stopniu (zarówno irracjonalnymi spekulacjami co do podatków jak i też ulgami czy dofinansowaniami).
W Polsce z prawnego punktu widzenia przedsiębiorca, a tym bardziej JDG, to przestępca. Art. 42 par. 3 konstytucji mówi WYRAŹNIE

"Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu"

Tymczasem wprowadza się ograniczenia w rozliczaniu VAT, kosztów samochodu, ogranicza się możliwość rozliczania chociażby odzieży na firmę, zmusza się przedsiębiorców do zakupu kas fiskalnych (w UK funkcjonują wyłącznie faktury - invoice - paragon jest opcjonalny).
Urząd Skarbowy ma wrażenie, że może cokolwiek komukolwiek narzucić, tymczasem od oceny prawnej jest sąd.

Jak urząd ma jakieś wątpliwości to powinien przyjąć moje oświadczenie (a ja powinienem mieć obowiązek je złożyć) natomiast interpretacja oświadczenia leży w rękach i kompetencji sądu. Jak sąd uzna, że prawo zostało naruszone to dopiero wtedy urząd jako organ wykonawczy ma prawo wszczynać własne dochodzenia.

Niemniej to nadal jest szczegół bo tak jak pisałem wcześniej brakuje solidnych narzędzi i świadomości ludzi do pracy jako samozatrudniony.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
28 25 wektorwg

Samozatrudnienie == Samozaoranie

! Odpowiedz
1 40 fjestis

Może po prostu ci ludzie się zestarzeli i nie chce im się już ganiać za kolejnymi zleceniami?

! Odpowiedz
5 18 karbinadel

Mim zdaniem, im człowiek starszy, tym mniejszą ma ochotę, by ktoś mu mówił, co ma robić. Więc to raczej nie ci starzy wracają na etaty

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne