Wraz ze zbliżającym się Nowym Rokiem zwykle życzymy sobie aby był on "szczęśliwy". Tym razem będziemy potrzebowali czegoś więcej niż tylko szczęścia. Rok 2011 będzie wyjątkowo trudny i w wielu obszarach decydujący. Polska prezydencja w Unii Europejskiej oraz wybory parlamentarne to tylko niektóre wyzwania, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć."Unia Jest Najważniejsza"
Polska obejmie prezydencję w Unii w jednym z najtrudniejszych momentów. Zarówno dla Polski, jak i całej wspólnoty. Borykające się z gigantycznymi problemami finansowymi państwa (Grecja, Irlandia, Portugalia) co chwilę wyciągają ręce po kolejne pożyczki. W kolejce są następne kraje, nie radzące sobie z deficytem i długiem publicznym. Kto wie, czy na końcu tej kolejki nie stoi również Polska. Kryzys przeżywa strefa euro. Coraz częściej mówi się o wyjściu z niej niektórych krajów (Niemcy, Grecja?).
Jak w takiej sytuacji zachowają się polscy politycy? Czy będą w stanie odłożyć na jakiś czas wewnętrzne spory i pokazać, że w kwestii przyszłości Unii są jednomyślni? Bardzo wątpliwe. Rok 2011 jeszcze się nie zaczął, a już wiadomo, że politycy najprawdopodobniej po raz kolejny nie dotrzymają obietnicy. Chodzi o rozpisanie przedterminowych wyborów parlamentarnych na wiosnę, aby nie wypadały one w samym środku sprawowania przez Polskę przewodnictwa w Unii.
Wszyscy wiemy, jak w Polsce wyglądają kampanie wyborcze. Politycy bez jakichkolwiek skrupułów korzystają ze wszystkich chwytów: począwszy od epizodów przodków w Wehrmachcie i samopoczucia domowych pupili, poprzez skandale obyczajowe, na chociażby tragedii smoleńskiej kończąc. Dla polskich polityków podczas kampanii nie ma tabu. I trudno spodziewać się, że inaczej będzie w przypadku prezydencji w UE. Sztaby nie będą unikać ciosów poniżej pasa, okładając się na oślep różnym orężem. Jednym z nich z pewnością będzie wspomniane przewodnictwo w Unii.
1 lipca 2011 Polska rozpocznie półroczny test, którego wynik wpłynie na przyszłą pozycję naszego kraju w Europie. Jest jeszcze czas, żeby do tego wydarzenia odpowiednio się przygotować. Przede wszystkim powinniśmy oszczędzić Europie "widowiska", jakim są w Polsce wybory i przeprowadzić je na wiosnę.
PO, PiS, SLD, PSL...
Niezależnie od ostatecznego terminu przeprowadzenia wyborów parlamentarnych, muszą się one odbyć. Niestety. Wszystko wskazuje na to, że będą to wyrzucone pieniądze, ponieważ nie przyniosą one ani znaczącej zmiany układu sił w parlamencie, ani tym bardziej poprawy jakościowej. Słabość sprawującej władzę Platformy Obywatelskiej przebija słabość opozycji. Zarówno PiS, jak i SLD, nie mają absolutnie żadnego pomysłu, jak PO od władzy odsunąć, co sprawia, że Tusk rzeczywiście nie ma z kim przegrać.
Jedyne co mogłoby doprowadzić do przetasowania na polskiej scenie politycznej, to poważny kryzys finansowy, który zbliża się do nas wielkimi krokami. Pytanie tylko, kto wtedy miałby Polską rządzić. Aż strach pomyśleć.
Polska Mistrzem Europy?
Choć Mistrzostwa Europy w piłce nożnej są dopiero w 2012 roku, to właśnie rok 2011 będzie decydował o tym, jak organizowany w Polsce turniej będzie wyglądał. I nie chodzi o rozgrywane eliminacje (szkoda, że polscy piłkarze nie biorą w nich udziału, bo może wtedy nie awansowaliby na Euro), a raczej o inwestycje.
O ile o stadiony możemy być spokojni, to już bardzo niepokojące są opóźnienia przy budowie dróg i autostrad, a także wciąż nie wystarczająca ilość miejsc w hotelach. Co z tego, że kibice będą mieli doskonałe warunki do kibicowania na stadionach, skoro nie będą mieli jak na nie dojechać, ani gdzie przenocować. Do rozgrywek pozostało półtora roku i wiele można jeszcze poprawić. Za rok będzie już za późno. W razie porażki organizacyjnej, fatalnego wrażenia nie poprawi nawet zdobycie przez polskich piłkarzy Mistrzostwa Europy (żart).
Trudny rok dla kredytobiorców
Rok 2011 będzie również ciężkim rokiem dla posiadających kredyt walutowy oraz tych, którzy będą się o niego starali. Trudno oczekiwać, że uspokoi się sytuacja na rynku walutowym, co w dalszym ciągu będzie spędzało sen z powiek zadłużonym w euro lub we franku. Łatwiej nie będą mieli również starający się o kredyty. Wprowadzone niedawno założenia Rekomendacji T już zaostrzyły kryteria ich udzielania.
Myślisz o własnym mieszkaniu? » Sprawdź, ile zyskasz z Rodziną na Swoim
Rada Polityki Pieniężnej w zbliżającym się roku z pewnością podniesie stopy procentowe, co sprawi, że kredyty w złotych będą droższe. Z drugiej strony, nie należy liczyć na to, że przy podwyżce VAT-u spadną ceny nieruchomości. O własne “M” zawsze było ciężko. Ale w 2011 roku kupić je będzie jeszcze trudniej.
Reform brak, a zegar tyka
Wśród wielu ważnych wydarzeń czekających nas w nowym roku, powinniśmy zwrócić uwagę przede wszystkim na jedną rzecz - reformę finansów publicznych. Politycy chyba do końca nie zdają sobie sprawy, że to ostatni moment, w którym można jeszcze odwrócić spiralę zadłużenia. Wzrastający w zastraszającym tempie dług publiczny niedługo odczujemy w znacznie większym stopniu, niż tylko poprzez wyższy VAT.
|
Dalsza bierność w kwestii poprawienia efektywności i wydajności przedsiębiorstwa, jakim jest państwo, doprowadzi w końcu do jego bankructwa. A ponieważ firma “Polska” jest dużo większa niż np. Irlandia, jej ewentualna “plajta” będzie miała dużo gorsze i rozciągnięte na wiele lat skutki.
Pozostaje mieć nadzieję, że wbrew temu, na co się zanosi, politycy jednak się opamiętają. Posłuchają rad ekspertów, ekonomistów, dziennikarzy i nie czekając na poważny kryzys finansowy, rozpoczną skuteczne i rozsądne reformowanie państwa, w szczególności finansów publicznych.
Polska ma potencjał, by być ważnym graczem, również gospodarczym, na arenie europejskiej. I nie chodzi tu o wzrost PKB, którego wiarygodność jest coraz częściej kwestionowana, a o długoterminową wypłacalność i wizerunek kraju stablinego finansowo. Aby tak się stało, polskim politykom potrzeba jednak cechy, której brakuje im obecnie najbardziej - odwagi.
Szymon Matuszyński
Bankier.pl
s.matuszynski@bankier.pl
Zobacz też:
» Bankier.pl: Tak komentowaliśmy wydarzenia w 2010 roku
» Jakie zmiany czekają inwestorów w 2011 r.?
» W 2011 r. spotkajmy się na lepszej stronie finansów [wideo]
» Bankier.pl: Tak komentowaliśmy wydarzenia w 2010 roku
» Jakie zmiany czekają inwestorów w 2011 r.?
» W 2011 r. spotkajmy się na lepszej stronie finansów [wideo]




























































