Ekonomiści BNP Paribas rewidują w dół prognozę docelowej stopy referencyjnej NBP i zakładają, że do końca przyszłego roku wynosić ona będzie 6,75 proc. (wcześniej 8 proc.). Eksperci widzą przestrzeń do obniżek stóp dopiero w 2024 r., łącznie o 125 pb. do 5,50 proc. na koniec tego okresu.


W opinii ekspertów Departamentu Analiz Ekonomicznych i Sektorowych Banku BNP Paribas Rada utrzymuje drzwi do dalszych podwyżek stóp procentowych otwarte do momentu publikacji marcowej projekcji inflacyjnej NBP, która jeśli potwierdzi, że inflacja rozpoczyna swój marsz w dół, ostatecznie zamknie drogę do dalszego zacieśniania polityki pieniężnej. W ocenie ekonomistów taki scenariusz ma dużą szansę materializacji.
Zdaniem ekspertów banku do skłonienia Rady do ponownego zacieśnienia polityki monetarnej, poza nagłym wzrostem awersji do ryzyka powodującym silną deprecjację złotego, mógłby wzrost ryzyka pozostawania inflacji powyżej pasma odchyleń od celu NBP (2,5 proc. +/-1 pp.) w średnim terminie.
"Czynnikiem, który wydaje się być kluczowy w tym kontekście, jest dynamika płac w przyszłym roku. W projekcji z listopada analitycy banku centralnego przewidywali, że tempo wzrostu wynagrodzeń w gospodarce narodowej wyniesie w 2023 roku 11,9 proc. Biorąc jednak pod uwagę zaplanowaną na przyszły rok blisko 20-procentową podwyżkę minimalnego wynagrodzenia, ekonomiści Banku BNP Paribas widzą ryzyko szybszego tempa wzrostu płac w przyszłym roku" - napisano w komunikacie banku.
Jeśli dynamika wynagrodzeń zaskoczyłaby w przyszłym roku wyższym odczytem, co mogłoby wydłużyć przewidywany okres powrotu inflacji CPI do celu, mógłby to być istotny argument za wznowieniem cyklu podwyżek.

Eksperci banku prognozują, że na koniec przyszłego roku inflacja bazowa będzie oscylować w granicach 8-10 proc. Jednocześnie spodziewają się, że koniunktura w gospodarce światowej zacznie się poprawiać w drugiej połowie przyszłego roku - w takim otoczeniu zbyt wczesne poluzowanie warunków monetarno-finansowych mogłoby skończyć się utrwaleniem inflacji na poziomie przekraczającym 2,5 proc.
Przewidują też, że przestrzeń do obniżek stóp procentowych pojawi się dopiero w 2024 roku, kiedy inflacja bazowa wyraźniej zwolni, a dodatkowo na większą restrykcyjność polityki pieniężnej wpływać będzie koniec wprowadzonych w tym roku wakacji kredytowych.
"Spodziewane jest jednak nieśpieszne luzowanie polityki, a na koniec 2024 roku stopa referencyjna wyniesie 5,50 proc. Wcześniejszy początek i/lub większa skala obniżek w perspektywie najbliższych 24 miesięcy mogłaby być spowodowane silniejszym spowolnieniem gospodarczym niż obecnie jest spodziewane i/lub mniejszą 'lepkością' przyszłorocznej inflacji" - konkludują autorzy.
RPP utrzymała w grudniu trzeci miesiąc z rzędu stopy procentowe na niezmienionym poziomie - referencyjna wynosi 6,75 proc. Do września przez 11 kolejnych miesięcy RPP podniosła stopy łącznie o 665 pb.
Najbliższe posiedzenie RPP zaplanowano na 3-4 stycznia 2023 r.
tus/ asa/


























































