Sąd Rejonowy w Zielonej Górze ogłosił w poniedziałek upadłość spółki Cinkciarz.pl i wyznaczył syndyka, którego zadaniem będzie zaspokojenie wierzycieli spółki. W październiku za prezesem kantoru Marcinem Pióro wydano list gończy Interpolu.


W poniedziałek 27 października Sąd Rejonowy w Zielonej Górze ogłosił upadłość spółki Cinkciarz.pl, wzywając jej wierzycieli do zgłaszania swoich roszczeń do wyznaczonego syndyka. Informację na ten temat jako pierwszy podał portal "Biznes Interia".
Na syndyka Cinkciarz.pl została wyznaczona Kancelaria Grenda (spółka Grenda-Restrukturyzacja). Jej prezes, doradca restrukturyzacyjny Łukasz Grenda, pełnił dotąd funkcje w wielu postępowaniach upadłościowych, m.in. jako zarządca nad akcjami Leszka Czarneckiego w Getin Holding.
Zgodnie z obwieszczeniem sądu opublikowanym w Krajowym Rejestrze Zadłużonych, wierzyciele Cinkciarz.pl powinni zgłaszać swoje wierzytelności do syndyka w terminie 30 dni od ogłoszenia upadłości.
Poszkodowani klienci spółki mogą zgłaszać wierzytelności elektronicznie przez Krajowy Rejestr Zadłużonych (KRZ). Żeby to zrobić, trzeba posiadać profil zaufany lub kwalifikowany podpis elektroniczny. Postępowanie prowadzone jest pod sygnaturą: ZG1E/GUp/9/2025. Dokładna instrukcja zgłaszania wierzytelności znajduje się na stronie KRZ.

Syndyk Cinkciarz.pl komentuje
- Ogłoszenie upadłości spółki Cinkciarz.pl sp. z o.o. oznacza, iż z chwilą wydania przez Sąd Upadłościowy w Zielonej Górze postanowienia z dnia 27 października 2025 roku, cały majątek dłużnej spółki tworzy masę upadłości, którą zarządza syndyk. Dłużnik utracił jednocześnie prawo zarządu majątkiem, a obowiązkiem syndyka jest ustalić skład majątku, ewentualnie odzyskać składniki, które zostały z tego majątku wyprowadzone, a następnie przeprowadzić jego likwidację - komentuje doradca restrukturyzacyjny Patrycja Grenda z Kancelarii Grenda.
- Równolegle, syndyk w oparciu o dokonywane przez wierzycieli zgłoszenia wierzytelności sporządzi listę wierzytelności, na podstawie której dokonywany będzie, zgodnie z zasadami prawa upadłościowego, podział środków zgromadzonych w postępowaniu upadłościowym - dodaje przedstawicielka kancelarii wyznaczonej na syndyka Cinkciarz.pl.
Jednocześnie Patrycja Grenda zauważa, że z uwagi na postępowania dotyczące Cinkciarz.pl oraz jej reprezentantów, kontakt z zarządem i dostęp do dokumentów spółki jest istotnie ograniczony. Jak podkreśla, syndyk współpracuje w tym zakresie z odpowiednimi organami, by najszybciej jak to możliwe, uzyskać możliwie najszerszy obraz sytuacji upadłego przedsiębiorstwa i podjąć niezbędne działania.
- Istotną okolicznością dla wierzycieli jest fakt, iż od dnia ogłoszenia upadłości Spółki nie jest możliwe prowadzenie indywidualnych postępowań egzekucyjnych, a zaspokojenie z masy upadłość możliwe jest wyłącznie na drodze zgłoszenia wierzytelności. Stąd też, wierzyciele, winni dokonać zgłoszenia wierzytelności w terminie 30 dni za pośrednictwem systemu Krajowego Rejestru Zadłużonych - podsumowuje Patryca Grenda.
Poważne braki w majątku spółki
Pod koniec ubiegłego roku na wniosek prokuratury zablokowano 328 rachunków bankowych spółki Cinkciarz.pl. "Szacowana kwota zablokowanych środków nie pokrywa całości zgłoszonych dotychczas przez pokrzywdzonych roszczeń" - informowała prok. Anna Marszałek. Jak podano później, przejęte środki stanowiły ok. połowę ze zgłoszonych przez klientów na tamtym etapie 49 mln złotych strat. Od tego czasu kwota roszczeń wzrosła jednak do 125 mln złotych i może nie być ostateczną.
Z punktu widzenia poszkodowanych klientów Cinkciarz.pl kluczowe może okazać się jednak wcześniejsze oświadczenie kantoru. Na początku tego roku firma Marcina Pióro oskarżyła śledczych o zabranie z domu prezesa należących do niego ponad 5 mln zł w gotówce oraz danych dostępowych do portfeli kryptowalut, w których miały znajdować się 492 bitcoiny (według obecnego kursu są one warte ponad 200 mln złotych). Prokuratura nie potwierdziła doniesień o zajęciu kryptowalut. W momencie przeszukania domu prezesa Cinkciarza, od dłuższego czasu przebywał on już poza Polską.
Zgodnie z analizą finansów Grupy Conotoxia przeprowadzonej przez Bankier.pl holding nie wykazywał żadnych zysków od 2015 roku. Na koniec 2023 roku skumulowana strata netto spółki sięgała już prawie 200 mln złotych. Jednocześnie zarząd spółki i jej prezes wypłacili sobie przez te lata wynagrodzenie na łączną sumę 68 mln zł. W październiku 2024 r. KNF cofnęła spółce Conotoxia, działającej przez agentów Cinkciarz.pl i Cinkciarz.pl Marketing, zezwolenia na świadczenie usług płatniczych w charakterze krajowej instytucji płatniczej. Trzy dni po tej decyzji Marcin Pióro przeniósł własność swoich nieruchomości na członka rodziny i mniej więcej w tym samym czasie opuścił kraj.
List gończy za Marcinem Pióro
Na początku października na stronie internetowej Interpolu pojawiła się tzw. czerwona nota, czyli międzynarodowy list gończy za prezesem Cinkciarz.pl Marcinem Pióro. Z informacji otrzymanych przez naszą redakcję wynika, że przebywa on obecnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie założył dwie nowe spółki. Zza oceanu prowadzi też kampanię wymierzoną w KNF i prokuraturę oskarżając polskie służby o fałszowanie dowodów w jego sprawie.
Pióro twierdzi, że śledczy błędnie policzyli niektóre roszczenia klientów i na tej podstawie zarzuca im nieuczciwość w jego sprawie. Ostatnia taka publikacja na profilu założyciela Cinkciarz.pl w serwisie LinkedIn pochodzi z 27 października. Poznańska prokuratura zaprzecza oskarżeniom. Jak podkreśla w oświadczeniu z 29 września: "wszelkie omyłki pisarskie w treści wydawanych decyzji zostały sprostowane i nie stanowią uchybień merytorycznych śledztwa".





























































