REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ciepło coraz droższe - nasze kieszenie uchronić może jedynie lekka zima

2006-10-06 07:34
publikacja
2006-10-06 07:34
Dodaj Bankier.pl w Google
Lato mieliśmy wyjątkowo długie i upalne, ale warto już teraz pomyśleć o zimie. Zwłaszcza ogrzewający mieszkania i domy węglem powinni odwiedzić składy jak najszybciej.

Firmy handlujące tradycyjnym opałem są zaskoczone, że w kopalniach brakuje węgla, a koksownie odsyłają ich z kwitkiem. – Z koksowni Zdzieszowice otrzymaliśmy pismo, że nie mogą nam zagwarantować dostaw zgodnych z naszym zamówieniem – mówi Rafał Muzyka z wrocławskiej firmy Domat. Wyjaśnienie tej zagadki jest proste. Kopalnie sprzedały latem swój towar za granicę. Zaś koksownie wolą sprzedawać swój produkt hutom stali.

Kolejka pod kopalnią

Skutek jest taki, że na placach pod kopalniami zalega węgiel najgorszej jakości, a ze świecą można szukać lepszych gatunków. Krajowi odbiorcy załamują ręce – w kolejce trzeba czekać 2-3 tygodnie. – Od ręki niczego pan u nas nie kupi. Trzeba się zapisać i poczekać tydzień lub nawet kilkanaście dni – usłyszeliśmy w firmie Komex, prowadzącej składy w Kątach Wrocławskich i Mietkowie. Na placu Domatu przy ul. Robotniczej we Wrocławiu opału na razie nie brakuje. Za tonę węgla groszku trzeba zapłacić 362 zł, orzecha – 497 zł, a koksu – 645 zł. Latem było o 70-80 zł taniej.

Osoby ogrzewające mieszkania i domy gazem ziemnym mogą na razie spać spokojnie, bo szef Urzędu Regulacji Energetyki nie zgodził się na podwyżkę cen, o jaką występowały w tym roku kilkakrotnie spółki gazowe. Nie wiadomo jednak, czy cennik nie będzie się musiał zmienić 1 stycznia 2007 roku, bo wygasają umowy na dostawy rosyjskiego paliwa, a Gazprom już zapowiedział podwyżkę.

Akcyza w górę

Raczej nie unikną kłopotów ci, którzy korzystają z oleju opałowego. Resort finansów już dawno zapowiadał podniesienie akcyzy, co momentalnie przełoży się na ceny detaliczne. Dziś za litr oleju płaci się 2,30 zł, a zmiana podatku spowoduje podwyżkę aż o złotówkę. Co prawda, różnica ma być zwracana ludziom na podstawie faktur, lecz cały mechanizm jest dość skomplikowany, a pieniądze trzeba już przecież wyłożyć przy zakupie. Wszystko wskazuje też na to, że na początku roku wzrosną o kilka procent ceny energii elektrycznej. •



Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Janusz Michalczyk
Źródło:
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~michał
dobrze ze nie mam ogrzewania na prąd ....

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki