WIG20 po raz czwarty z rzędu zamknął dzień powyżej kreski. Dziś, mimo słabego początku, tuż przed 17 przy nazwie indeksu zapaliła się zielona strzałka z wartością +0,76%. Inwestorzy mogą być zadowoleni, również z obrotów, które na szerokim rynku wyniosły aż 1,1 mld zł.


Jeszcze przed południem, w składzie indeksu WIG20 ledwie dwie spółki utrzymywały się nad kreską - BZ WBK oraz PKO BP. Wraz z upływem czasu, do dobrze radzących sobie banków dołączyły jednak spółki energetyczne - liderami wzrostów na finiszu okazali się PGE (+3,9%) oraz Energa (+3,4%). Dobrze radziło sobie także PZU (+2,9%), które według informacji "Pulsu Biznesu" nie kupi Banku BPH. Mniej zadowoleni z tego powodu mogą być akcjonariusze BPH-u, zanurkował on bowiem o 8,9%.
Powodów do radości nie mają także akcjonariusze Orlenu (-2,4%). O spółce coraz rzadziej mówi się w kontekście niedawnej wielkiej hossy, a coraz częściej w kontekście spadków. Wszystko za sprawą drożejącej ropy.
Na szerokim rynku inwestorzy mogli obserwować ukraińską agroofensywę. Indeks gromadzący spółki z tego państwa zyskał dziś 3,5%, a jego najlepsze komponenty - Milkiland, KSGAgro i Agroton, urosły o ponad 20% każdy. Świetnie wypadło także IM Company, które w I półroczu zarobiło 27 mln USD netto wobec 0,1 mln USD przed rokiem. Wróciły tym samym nadzieję na stabilizację sytuacji ukraińskich spółek notowanych na GPW.
Warte uwagi były także papiery CD Projektu (+2,6%). Rano na łamach "Pulsu Biznesu" pojawił się artykuł opisujący nadzieje spółki związany z dodatkami do "Wiedźmina" oraz planami wielkich zatrudnień, które mają na celu utworzenie czterech zespołów odpowiedzialnych w przyszłości za tworzenie gier. Po południu na rynek trafiła jednak informacja o sprzedaży przez Marcina Iwińskiego, wiceprezesa CD Projektu 607,5 tys. akcji spółki za łącznie 15,9 mln zł.




























































