REKLAMA

Chude lata polskiej branży szkoleniowej

2014-05-05 06:25
publikacja
2014-05-05 06:25

Rynek szkoleniowy wciąż odczuwa skutki kryzysu. Nie chodzi tylko o cięcia firm w wydatkach na szkolenia, lecz także o zmieniające się potrzeby przedsiębiorstw. Cały czas stawiają one na doskonalenie umiejętności zarządzania zmianą, zarządzania w nowej sytuacji, niezależnie od tego, czy chodzi o rozwój firmy, czy o jej restrukturyzację. Szkoleniowcy muszą sobie też radzić z rosnącą konkurencją ze strony uczelni wyższych.

- To, co się dzieje na rynku szkoleniowym i na wielu rynkach usługowych, jest efekt kryzysu, mimo że upłynęło już 6 lat. Firmy poszukują przede wszystkim szkoleń z zakresu umiejętności zarządzania zmianą i umiejętności znalezienia się w innej sytuacji, niż była do tej pory - mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Marek Skała, prezes i założyciel szkoleniowej firmy Megalit z Krakowa. - W mojej opinii to jest to, czego najbardziej rynek potrzebował w ciągu ostatnich 2-3 lat, być może jeszcze ze dwa lata tak będzie się działo. -

Kryzys spowodował, że wiele firm zostało zmuszonych do restrukturyzacji i zmiany sposobu działania, co pociągnęło za sobą także przemodelowanie współpracy z kontrahentami. Skała wyjaśnia to na przykładzie rynku farmaceutycznego. Działalność przedstawicieli firm farmaceutycznych, odpowiedzialnych za kontakty z właścicielami aptek, zmieniła się o tyle, że apteki łączą się w sieci, więc odwiedzanie każdej z nich przestaje mieć sens. Trzeba więc zmienić nie tylko sposób pracy przedstawicieli, lecz także strukturę firmy. 

- Czasami zmiany wiążą się z cięciami, z konieczności restrukturyzacji w firmie. W takiej sytuacji trzeba rozwinąć umiejętności kadry menadżerskiej dotyczące tego, jak pracować z własnymi pracownikami, żeby ten proces przebiegł w miarę bezboleśnie - podkreśla Marek Skała. - Również zmiany polegające na rozwoju wymagają umiejętności radzenia sobie z nimi. -

Kolejnym wzywaniem dla firm szkoleniowych jest rosnąca konkurencja ze strony uczelni wyższych, które coraz częściej stawiają na specjalizację w nowych dziedzinach, w których do tej pory specjalizowali się właśnie szkoleniowcy.

- Trzeba szukać tego, do czego uczelnie jeszcze nie dotarły: do najnowszych osiągnięć i technik i znając rynek, trzeba umieć przełożyć tę nową wiedzę na konkretne rozwiązania i mechanizmy, które można wykorzystać na co dzień. Tutaj jest duże pole do popisu dla firm szkoleniowych, czyli trochę w kierunku consultingu i oczywiście absorbowanie nowych efektów badań, które się pojawiają - uważa Marek Skała.

Rozwój polskiego rynku szkoleniowego wspomagał w znacznej mierze dopływu środków unijnych z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Wyczerpanie się środków z tego programu i trudna sytuacja finansowa może doprowadzić do spowolnienia w branży. 60 proc. uczestników  badania EFS End of Financial Support. Przyszłość rynku szkoleń w Polsce zrealizowanego przez firmę HRP uznała, że popyt na szkolenia będzie spadał. Zdaniem Marka Skały, rosnąca konkurencja i dojrzałość rynku spowodują, że w najbliższych latach rynek będzie wymagał certyfikacji.

- Obawiam się jednak o to, by wydawanie certyfikatów nie było traktowane tylko źródłem dodatkowych dochodów - mówi Skała.  - Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, jaką wartość będzie mieć certyfikat i kto będzie go wydawał. Obecnie rolę certyfikatu spełnia członkostwo w Izbie Firm Szkoleniowych, ale myślę, że w przyszłości system certyfikacji firm szkoleniowych będzie bardziej rozwinięty - dodaje. 

/ newseria.pl
Źródło:
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Powiązane

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki