Chiny: za wcześnie, by ogłosić przewrót kopernikański w światowej gospodarce

redaktor Bankier.pl

Chiny zanotowały deficyt na rachunku bieżącym w połowie roku po raz pierwszy od przynajmniej 20 lat. Jest jednak zdecydowanie za wcześnie, by ogłaszać kopernikański przewrót w światowej gospodarce, który mógłby choćby uspokoić wojenne zapędy prezydenta Trumpa.

Państwo Środka od lat buduje swoją potęgę gospodarczą na fundamencie stworzonym z nadwyżki eksportu nad importem, co w wielu krajach obserwuje się z rosnącym niepokojem, obawiając się wyparcia produktów rodzimych przez wytwarzane za Murem i utratę miejsc pracy. Pekin jest (słusznie) posądzany o wspieranie eksportu, m.in. poprzez dotacje i subsydia dla krajowych przedsiębiorstw oraz (w ostatnich 3 latach niesłusznie) sztuczne zaniżanie wartości chińskiej waluty. Równocześnie zarzuca się Chińczykom (wciąż słusznie), że utrudniają obcokrajowcom dostęp do rynku w Państwie Środka.

Odkąd Chiny wstąpiły do Światowej Organizacji Handlu ogromna nadwyżka w handlu towarami stanowiła podstawę nadwyżki na rachunku obrotów bieżących. Od 2001 r. wzrosła ona z 1,3 proc. chińskiego PKB do 9,9 proc. w 2007 r. A w tym okresie PKB kraju zwiększyło się ponad dwuipółkrotnie!

Saldo rachunku bieżącego [proc. PKB]
Saldo rachunku bieżącego [proc. PKB] (MFW, World Economic Outlook Database)

W kolejnych latach dodatnie saldo wyraźnie spadło i w ubiegłym roku wyniosło już tylko 1,3 proc. Stosunkowo niewielka nadwyżka w obecnej dekadzie jest efektem utrzymującego się szybkiego tempa wzrostu gospodarczego oraz bardzo dynamicznego wzrostu wartości importu usług. Ten element wymiany międzynarodowej często umyka obserwatorom, skupionym na saldach w obrocie towarami, ale w ostatnich latach za sprawą globalizacji czy rozwoju technologii udział usług w handlu rośnie, nie tylko w przypadku Chin.

Wstrzymał eksport, ruszył import?

W pierwszym kwartale tego roku doszło do zbiegu okoliczności, który miał prawdziwie piorunujący skutek. Chińczycy (jak zwykle) sprzedali za granicę więcej towarów, niż tam kupili, ale ujemne saldo w usługach było jeszcze większe. W efekcie po raz pierwszy od 17 lat Państwo Środka odnotowało kwartalny deficyt na rachunku bieżącym.

Saldo rachunku bieżącego [mld dol.]
Saldo rachunku bieżącego [mld dol.] (Bankier.pl)

W drugim kwartale sytuacja wróciła do normy - Chiny ponownie wyszły "na plus" w obrotach za granicą. O ile import usług (czyli głównie wydatki na turystykę zagraniczną) pozostały na zbliżonym poziomie co kwartał wcześniej, to ponad dwukrotnie zwiększyło się dodatnie saldo w handlu towarami, co było zasługą wyraźnego przyspieszenia eksportu, przy wolniejszym tempie ekspansji importu.

Saldo międzynarodowej wymiany towarów (niebieski) i usług (czerwony) [mld dol.]
Saldo międzynarodowej wymiany towarów (niebieski) i usług (czerwony) [mld dol.] (Bankier.pl)

Nadwyżka w drugim kwartale była jednak na tyle niewielka (5,8 mld dol.), że nie pokryła ujemnego salda z pierwszego kwartału (-34,1 mld dol.), więc na półmetku roku saldo rachunku bieżącego - po raz pierwszy odkąd raportowane są porównywalne dane, czyli od przynajmniej 20 lat - pozostało ujemne.

Na pierwszy rzut oka jest to zatem przewrót iście kopernikański - Chińczycy przestają "wyzyskiwać" zagranicę, ponieważ kupują po obcej stronie Muru więcej, niż tam sprzedają. Pomijając kuriozalność takiego myślenia o saldzie w obrocie z zagranicą, warto głębiej przyjrzeć się chińskim danym, ponieważ jak zwykle kryje się w nich kilka pułapek.

Bilans rachunku bieżącego obejmuje salda: towarów, usług, dochodów pierwotnych i wtórnych. Dwa ostatnie w przypadku Chin mają niewielkie znaczenie. Niższa niż zwykle nadwyżka w handlu towarami w pierwszym półroczu jest efektem głębszego niż zazwyczaj spowolnienia eksportu w okresie obchodów chińskiego nowego roku oraz większych zakupów drożejących surowców. Natomiast rekordowy deficyt w handlu usługami jest spowodowany rekordowymi wydatkami na zagraniczne podróże, za którymi może kryć się wywóz pieniędzy z kraju za Murem.

Państwo Środka pozostaje "Fabryką Świata", z tym że musi więcej płacić za napędzające je paliwo. Mowa tu oczywiście o ropie naftowej, której Chińczycy zaimportowali (i wciąż to robią) najwięcej na świecie, mimo znaczącego wzrostu cen. Jak wyliczają eksperci z Institute of International Finance, w tym roku Chińczycy zapłacą za zagraniczne "czarne złoto" niemal dwa razy tyle co w 2016 r. Gdyby pominąć wydatki na ropę w bilansach handlowych z ostatnich lat, w 2018 r. nadwyżka towarowa powiększy się nominalnie po raz drugi z rzędu. Jeżeli ropy nie wyłączymy z równań, nadwyżka towarowa ma zmniejszyć się po raz trzeci z rzędu.

Rekordowe są również wydatki Chińczyków na zagraniczne podróże. W pierwszym kwartale po raz pierwszy w historii przekroczyły 70 mld dol., w drugim wyniosły 68,3 mld dol.

Wydatki na turystykę zagraniczną [mld dol.]
Wydatki na turystykę zagraniczną [mld dol.] (Bankier.pl)

Pieniądze wydane podczas zagranicznych wojaży są klasyfikowane jako import usług, ale faktycznie mogą się za nimi kryć inne pozycje. Po pierwsze, import towarów - Chińczycy kupują luksusowe produkty za granicą i sprowadzają je do kraju, omijając w ten sposób wysokie daniny na rzecz państwa, które są nakładane na tego typu dobra za Murem. Po drugie, inwestycje zagraniczne - część wydatków zapisywanych na poczet turystyki jest faktycznie próbą wywozu środków z Chin i ulokowania ich poza zasięgiem władz w Pekinie. Powinny być zatem zapisywane w bilansie płatniczym na rachunku finansowym, a nie obrotów bieżących. Pytanie, kiedy w obliczu niebezpiecznie szybko słabnącego juana i spragnionego płynności rynku finansowego za Murem, Pekin zdecyduje się zamknąć tę bramę, która z kraju wypływa kapitał. Brad Setser z Council on Foreign Relations zwraca także uwagę, że w 2014 r., czyli w czasie gdy wydatki na podróże gwałtownie wzrosły, Chińczycy zmienili metodę ich wyliczania, stąd obawa, że mogą być przeszacowane.

W tym świetle ogłoszenie końca ery "nadwyżkowych Chin" jest zdecydowanie przedwczesne. Państwo Środka wcale nie musi być uznawane z powodu uzyskania chwilowej równowagi zewnętrznej za prowadzące rozsądną, nieprzesadnie protekcjonistyczną politykę handlową (bo tak nie jest) i niemanipulujące mocno walutą (tak jest, choć nadwyżka ma przypadku działań Pekinu niewielkie znaczenie). Sam juan jest raczej skazany na osłabienie, chyba że stanowczą interwencję w celu powstrzymania dalszej deprecjacji podejmie Ludowy Bank Chin - ponownie nie jest to jednak ściśle związane ze zmniejszającą się nadwyżką na rachunku bieżącym Państwa Środka, a innymi czynnikami, m.in. polityką Fedu, administracji Trumpa i drużyny Xi Jinpinga. Nie widać też końca ery wielkich inwestycji - wręcz przeciwnie w obliczu spowolnienia Pekin ponownie stawia na sprawdzone metody stymulowania gospodarki poprzez uwolnienie taniego kredytu na budowę infrastruktury, a nieruchomości pozostają główną skarbonką, w którą Chińczycy lokują oszczędności (nie tylko swoje, ale i innych - za pośrednictwem kredytu).

I nawet jeżeli w tym roku nadwyżka na rachunku bieżącym spadnie do rekordowo niskiego poziomu - poniżej 1 proc. PKB - to i tak zapewne nie uspokoi gniewu Donalda Trumpa, najgłośniej narzekającego na nierównowagę handlową Chin. Amerykański prezydent patrzy na to, ile towarów płynie z USA za Mur i vice versa, a nie bilans Państwa Środka z resztą świata, gdzie Chińczycy zaspokajają swój ogromny apetyt na surowce.

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
29 19 talmud

prezydent Trump & jego team doskonale wiedza jak maja zalatwic chinska tandete :):)

! Odpowiedz
6 11 sel

Tyle ,że sami już niewiele produkują, po za marzeniami i gierkami. oraz wyciąganiem kasy " usługami finansowymi kup pan cegłę" nieustannym dodrukiem waluty i trzymaniem oszczędności całego świata w swoich piramidach finansowych..

! Odpowiedz
8 19 niepelnosprawny_org

nie za wcześnie, już nawet predzej, to i bardziej teraz nowa epoka dla Chin, szczególnie dzieki i brawa dla Trumpa...

! Odpowiedz
2 34 pomorzaninm

konkurowanie z Chinami wymusi zmiany i skonczy sie czas zycia na kredyt i programow emerytalnych w UE...

! Odpowiedz
35 37 ajwaj

Chiny sa skazane na sukces :)
Porównujac gosp. USA do Chin:
-USA (jak UE) infrastruktura "na agrafkach", Chiny ultranowoczesna (drogi, mosty, szyny, porty itd.)
-Chiny gosp. realna-namacalna, USA-wydmuszki-banki, druk zielonych
-na wszelki wypadek jen upadl na ca 6% i eksport pójdzie itd.
-wydatki wojskowe USA > biliony $$$ utopione w bezsensownych eskapadach, bazach, Chiny - niewielkie akcje jak np. wkrótce w Syrii


Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 11 jkendy

Zapomniałeś w masowych egzekucjach, powszechnej inwigilacji i władzy komunistów.

! Odpowiedz
4 9 ajwaj odpowiada jkendy

to sie kryj :)
bo cie zegzekutuja, sa juz wszedzie

! Odpowiedz
15 39 nikolapolov

Chiny to zagrożenie dla produktów krajowych

! Odpowiedz