Interesujący obraz wyłania się z najnowszego raportu Departamentu Skarbu o zagranicznych wierzycielach Stanów Zjednoczonych. Redukcja stanu posiadania Chin wciąż trwa.


We wrześniu w rękach zagranicznych wierzycieli znajdowały się amerykańskie obligacje o wartości 6,101 biliona dolarów. To wynik o 3 mld USD wyższy niż w lipcu i o 24,3 mld USD wyższy niż w lipcu 2014 r.
Tytuł największego wierzyciela USA obroniły we wrześniu Chiny, lecz ich stan posiadania spadł aż o 12,5 mld USD do poziomu 1258 mld USD. Po raz ostatni tak mało amerykańskiego długu znajdowało się w chińskich rękach siedem miesięcy wcześniej.
Z kolei numerowi dwa na liście, Japonii, ubyło 19,9mld USD (0,03% m/m), co sprowadziło jej łączny wynik do 1197,5 mld USD. Tym samym oddala się perspektywa ponownej zamiany na „fotelu lidera”, do której po raz ostatni doszło w lutym i marcu.
Nie mniej ciekawie rysują się zmiany zachodzące w reszcie stawki. Ubiegłoroczna sensacja – Belgia – zwiększyła stan posiadania o 25,1 mld USD (22,7% m/m), jednakże wciąż nie daleko jej do wyniku sprzed roku (-61,6% r/r). Zdaniem analityków na dane dotyczące tego kraju wpływają jednak transakcje, w których pośredniczy m.in. Euroclear Bank obsługujący głównie podmioty zagraniczne - w niektórych komentarzach pojawiają się informacje, że za belgijskimi zakupami stoją ... Chiny. W sumie więc skalę chińskiej wyprzedaży bezpiecznie szacować można na ok. 80 mld dolarów.



























































