Hamowanie chińskiej gospodarki to jeden z najważniejszych ruchów tektonicznych zmieniających obraz współczesnego świata. Jeżeli wierzyć oficjalnym danym, proces ten odbywa się z zadziwiającą regularnością.


W pierwszym kwartale 2016 r. wzrost PKB wyniósł w Chinach 6,8% - poinformował dziś tamtejszy urząd statystyczny. O zaskoczeniu nie ma więc mowy, ponieważ konsensus rynkowych ekonomistów zakładał właśnie taki odczyt.
Po raz kolejny można też ogłosić, że gospodarka Państwa Środka rozwija się najwolniej od pierwszego kwartału 2009 r. (6,2% r/r), kiedy świat podliczał efekty początku trwającego do dziś kryzysu. Z dużą dozą prawdopodobieństwa już teraz można też ogłosić, że obecny rok będzie kolejnym z rzędu rokiem najniższego wzrostu gospodarczego od 1990 r., kiedy dynamiczny wzrost sparaliżowały następstwa masakry na Placu Tiananmen. Chińskie władze za cel wzrostu na lata 2016-2020 r. przyjęły przedział 6,5%-7%.
Na uwagę zasługują postępujące zmiany w strukturze chińskiego wzrostu. Sektor przemysłowy w pierwszym kwartale tego roku zanotował wzrost o 5,8% wobec 3,9% w kwartale poprzednim. Z kolei w usługach odnotowano odpowiednio 7,6% i 8,3%. Według najnowszych danych, usługi odpowiadają za 56,9% chińskiego PKB, przemysł za 37,5%, a rolnictwo za 5,6%.
Tradycyjnie już, część ekonomistów kwestionuje wiarygodność danych dostarczanych przez chińskich statystyków. Liczne kontrowersje – czy wręcz zarzuty o manipulacje – związane z raportami makroekonomicznymi (PKB, wymiana handlowa czy inflacja) sprawiły, że wielu ekspertów patrzy na chińską gospodarkę przez pryzmat wskaźników bliższych „realnej gospodarce” – wytwarzania energii elektrycznej, wolumenu towarów przewiezionych koleją czy wartości udzielonych kredytów bankowych. Co ciekawe, w 2007 r. podobny pogląd nieoficjalnie wygłosił obecny premier Li Keqiang, który stwierdził, że nie wierzy danym dotyczącym PKB. Ekonomistów zadziwia także regularność oficjalnych raportów dot. hamowania chińskiej gospodarki. Jak odnotował ostatnio Bloomberg, przeciętna zmienność rocznej dynamiki PKB z kwartału na kwartał w ciągu ostatnich 5 lat wyniosła w Chinach zaledwie 0,24%. To najniższy wynik wśród dziesięciu największych gospodarek świata.
Reszta danych lepsza
Nad ranem czasu polskiego z Chin napłynęły także inne raporty makroekonomiczne. Wszystkie marcowe dane okazały się lepsze od oczekiwań. Produkcja przemysłowa wzrosła w ujęciu rocznym o 6,8% wobec spodziewanych 5,9% i 5,4% w lutym. Sprzedaż detaliczna podskoczyła o 10,5% wobec oczekiwanych 10,4% i 10,2% w miesiącu poprzednim. Inwestycje w aglomeracjach miejskich urosły o 10,7% wobec oczekiwanych 10,3% i 10,2% w lutym, a nowe kredyty sięgnęły 1370 mld wobec oczekiwanych 1050 mld i 726,6 mld juanów. Wskaźniki te korespondują z odnotowanym ożywieniem w eksporcie, który również okazał się lepszy od oczekiwań.
Dane z gospodarki nie trzęsą dziś chińskimi giełdami. Indeks Shanghai Composite na niespełna 2 godziny przed zamknięciem tracił 0,4%.




























































