Państwo Środka wciąż utrzymuje wysokie tempo wzrostu. Nie pomagają wysiłki Ludowego Banku Chin, który zacieśniając politykę pieniężną stara się „schłodzić” gospodarkę, aby powstrzymać niepokojący wzrost cen.
Chińska branża wytwórcza nie zwalnia. Zarówno rządowy indeks PMI, jak i wskaźnik PMI opracowywany przez bank HSBC, wskazały na ekspansję przedsiębiorstw przemysłowych. Państwowy indeks okazał się nieznacznie słabszy od oczekiwań, co jednak nie zmieniło znacząco wydźwięku publikacji.
Drugim konsumentem miedzi na świecie są Stany Zjednoczone. Ożywienie w amerykańskiej gospodarce również nabiera przyśpieszenia. Wczorajszy indeks Chicago PMI osiągnął najwyższy poziom od lipca 1988 roku. Analitycy spodziewają się, że wskaźnik ISM dla całego kraju wypadnie równie dobrze. Publikacja indeksu jest zaplanowana na wtorek, na godzinę 16.00.
Za wzrostem cen miedzi przemawia także wzrost branży przemysłowej w Unii Europejskiej. Przedstawione dzisiaj indeksy PMI dla strefy euro oraz Niemiec i Wielkiej Brytanii wypadły lepiej od prognoz analityków. Ekspansja przedsiębiorstw przemysłowych pozwala oczekiwać wzrostu popytu na czerwony metal.
Kolejnym czynnikiem wspierającym notowania miedzi jest znaczne osłabienie dolara. Przed południem amerykańska waluta traciła na wszystkich frontach. Strata do euro wynosiła ponad 0,3 proc. Dolar tracił około 0,6 proc. wobec funta brytyjskiego oraz jena.
Na London Metal Exchange cena miedzi w trzymiesięcznej dostawie sięgnęła 9.878 dolarów, co było najwyższym poziomem w historii.
P.L.





























































