Aż o 60 proc. wzrosła w zeszłym roku liczba turystów z Chin, którzy odwiedzili Polskę. Wciąż jednak pozostajemy daleko w tyle za Czechami, większą popularnością cieszą się również Węgry.
Już w listopadzie Polska Organizacja Turystyczna zwracała uwagę, że po raz pierwszy w historii liczba gości z Państwa Środka przekroczyła w jednym roku 100 tysięcy. - Spodziewaliśmy się przekroczenia magicznej granicy 100 tys. turystów z Chin w bieżącym roku, ale dane napływające z rynku napawają nas jeszcze większym optymizmem – mówił prezes Robert Andrzejczyk. - Przewidujemy, że do końca roku osiągniemy liczbę 130 tys. chińskich turystów.
Szacunki POT potwierdziły się - z najnowszych danych GUS-u wynika, że w zeszłym roku Polskę odwiedziło 130 293 turystów zza Muru, czyli aż o 58,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Liczba udzielonych im noclegów przekroczyła 211 tys.
Liczba turystów z Chin rosła najszybciej spośród 40 krajów, którym przyglądają się polscy statystycy, dzięki czemu Chińczycy awansowali do pierwszej piętnastki w rankingu liczby zagranicznych gości wizytujących Polskę w 2017 r. Wyliczenia nie obejmują Hongkongu, specjalnego regionu administracyjnego ChRL, z którego pochodziło ponad 11 tys. turystów.
Skąd nagły wzrost zainteresowania Chińczyków Polską? POT podkreśla znaczenie kampanii wizerunkowych i promocyjnych oraz zwiększenia siatki połączeń LOT-u. W 2016 r. regularne połączenie Warszawa-Pekin uruchomiło także Air China. W maju ubiegłego roku Polska i Chiny zawarły z kolei porozumienie o współpracy turystycznej.

Większa popularność Polski wpisuje się jednak przede wszystkim w szerszy trend - Chińczycy po prostu coraz częściej decydują się na zagraniczne wojaże. W 2016 r. turyści zza Muru odbyli 137 mln tego typu podróży. Rośnie również popularność naszego regionu. Niestety na tle Czechów czy Węgrów wciąż wypadamy marnie. Nasi południowi sąsiedzi bardzo mocno postawili na współpracę z Chinami w dziedzinie turystyki, co widać choćby podczas spacerów po Pradze. W ubiegłym roku ojczyznę Szwejka odwiedziło blisko pół miliona turystów z Chin, o 38 proc. więcej niż rok wcześniej. Natomiast Węgry chwalą się, że w 2016 r. liczba gości zza Muru sięgnęła 170 tys.
Chińczycy nie żałują pieniędzy na podróże za Mur. Łącznie wydają na ten cel dwa razy więcej niż Amerykanie i ponad trzy razy więcej niż Niemcy. Z bilansu płatniczego Chin wynika, że od października 2016 r. do końca września 2017 r. Chińczycy przeznaczyli na zagraniczną turystykę aż 268 mld dol. Według wcześniejszych wyliczeń GUS-u goście zza Muru wydają w Polsce najwięcej spośród wszystkich turystów odwiedzających nasz kraj - w 2016 r. było to średnio aż 7872 zł na osobę. Łącznie zostawili nad Wisłą blisko 770 mln zł.
Najnowsze wieści zza Muru

Więcej informacji, komentarzy i analiz dotyczących gospodarki Chin znajdziesz w naszej nowej sekcji.
Maciej Kalwasiński































































