Obywatele Państwa Środka chętnie korzystają na rozwoju gospodarczym kraju. Najwięcej zyskuje grupa najbogatszych Chińczyków, dzięki czemu dynamicznie rozwija się rynek dóbr luksusowych. Według najnowszych badań, 27 milionów obywateli Chin, którzy stanowią tylko 2% populacji tego państwa, konsumuje aż 1/3 światowych dóbr luksusowych.
Mimo nieznacznego spowolnienia gospodarczego Chińczycy szybko się bogacą i chętnie to demonstrują. Na ulicach Pekinu i Szanghaju królują największe światowe marki - Louis Vuitton, Gucci czy Prada. Obywatele Państwa Środka kupują nie tylko markowe ubrania, ale i inne dobra luksusowe - biżuterię, zegarki, kosmetyki czy nawet prywatne samoloty.
Chińczycy są obecnie główną siłą napędową całego sektora dóbr luksusowych. Jeszcze kilka lat temu analitycy przewidywali, że mieszkańcy tego kraju będą konsumować jedną trzecią światowych produktów najwyższej klasy dopiero w 2015 roku. Z najnowszego raportu firmy konsultingowej A.T.Kearney's wynika, że ten poziom został osiągnięty już teraz.
Z apetytu Chińczyków korzystają sprzedawcy na całym świecie. Najbogatsi obywatele Państwa Środka podróżują coraz częściej i coraz więcej towarów luksusowych kupują poza granicami Chin. Do takiego rozwoju sytuacji przyczyniają się władze Chin, które wprowadziły wysokie podatki od markowych dóbr. McKinsey ocenia, że w bieżącym roku aż jedna trzecia chińskich zakupów będzie dokonana w Europie.

W 2012 roku Chińczycy wydali na luksusowe towary blisko 50 miliardów dolarów. Właściciele największych globalnych prestiżowych marek zacierają ręce i w kolejnych latach liczą na jeszcze wyższe wpływy z Państwa Środka.
Maciej Kalwasiński
Bankier.pl






























































