Wielka promocja na akcjach spółki Warrena Buffetta sięgająca nawet 99,9% ma swoje dalsze konsekwencje. Jeden z amerykańskich brokerów, którego klienci chcieli za wszelką cenę kupić akcje wehikułu inwestycyjnego miliardera, wziął na siebie pokrycie transakcji, które jednak zostały zrealizowane po najwyższej cenie w historii. Interactive Brokers ogłosił, że kosztowało go to blisko 50 mln dolarów.


W środę 26 czerwca Interactive Brokers obsługujący inwestorów na cały świecie poinformował o zaksięgowaniu straty w wysokości 48 mln dolarów po tym jak przeprowadził transakcje dostosowujące dla swoich klientów. W skrócie chodzi o niekonkurencyjne zlecenie zakupu na kwotę inną niż cena rynkowa w odniesieniu do akcji klasy A Berkshire Hathaway, kontrolowanego przez miliardera Warrena Buffetta.
To konsekwencje wydarzeń z 3 czerwca br., kiedy nieoczekiwany błąd techniczny zachwiał notowaniami akcji około 40 spółek, w tym kopalni złota Barrick Gold, sieci restauracji Chipotle czy właśnie Berkshire Hathaway, której akcje handlowano na sesji przed problemem po około 622 tys. dolarów.
Błąd, który wystąpił po stronie giełdy, sprawił, że cena akcji spółki Buffetta spadła do 185,10 dolarów, a handel został zawieszony. Kilku osobom "udało" się kupić akcje warte kilkaset tysięcy dolarów z ponad 99-proc. dyskontem, inni wystawili zlecenia po każdej cenie, by spróbować wykorzystać anomalię rynkową, jak się wtedy wydawało.
Gdy handel wrócił, akcje kosztowały 648 tys. dolarów., ale zlecenia PKC wywindowały kurs nawet do 741 971,39 dolarów za akcję - największej w historii. Ci który, chcieli kupić po 185,10 dol. - najtaniej od 1979 roku – kupili najdrożej w historii.

Ostatecznie akcje klasy A skończyły tamtą sesję na poziomie 631 110 dol., zyskując 0,59%. Tego dnia zawarto na nich łącznie 4000 transakcji. Giełda w Nowym Jorku (NYSE) w arbitrażu anulowała wszystkie zlecenia po kursie 603 718,30 dol. lub niższym. Ale o transakcjach po najwyższym kursie nie było mowy.
Wielka promocja na akcjach spółki Buffetta - nawet 99,9%? Nie, to błąd oprogramowania
Przyczyną “promocji” okazała się usterka techniczna po stronie Consolidated Tape Association (CTA), organizacji wykorzystywanej przez duże giełdy do wspólnego dostarczania notowań akcji w czasie rzeczywistym.
Jak informuje Interactive Brokers niezwłocznie złożono skargę w sprawie wyraźnie błędnej egzekucji zleceń do władz do NYSE, próbując anulować transakcje, które miały miejsce po nienormalnie wysokich cenach w czasie zaburzenia rynku po wznowieniu handlu. Giełda jednak odmówiła takich działań. Broker przejął więc na siebie „znaczną część” tamtych transakcji, a do giełdy złożył kolejny wniosek o odszkodowanie.
Jak podano 25 czerwca 2024 r. NYSE powiadomiła Interactive Brokers, że w całości odrzuciła te roszczenia. Firma poinformowała więc o zrealizowaniu strat, jakie były konsekwencją podjętych działań. Jak informuje Bloomberg nie ma informacji jak postąpiły inne domy maklerskie i brokerzy, a pytane o tą kwestię Robinhood, Charles Schwab i ETrade należący do Morgan Stanley nie odpowiedziały na prośby o komentarz na temat skutków wydarzeń z 3 czerwca.
Na GPW coś tak ekstremalnego zapewne się nie wydarzy. Widełki i przewodniczący sesji do tego nie dopuszczą.
— blogi.bossa.pl (@BlogiBossaPL) June 27, 2024
Co nie zmienia faktu, że zleceniami PKC także na GPW można sobie wyrządzić wielką krzywdę.
Dotyczy to przede wszystkim spółek o niskiej płynności z wielgaśnymi dziurami w…
Jednocześnie Interactive Brokers, który na koniec ostatniego kwartału odnotował aktywa o wartości 132,2 miliarda dol., napisał, że straty nie będą miały jakiegokolwiek wpływu na jego sytuację finansową. FT przypomina historię z 2020 r., kiedy ten sam broker stracił około 88 mln dolarów w wyniku załamania cen kontraktów terminowych na ropę, gdy zainterweniował, uzupełniając depozyty zabezpieczające należne izbom rozliczeniowym dla klientów złapanych po stratnej stronie rynku.
Spółka na widłach?
Co jakiś czas powracają pytania inwestorów o mechanizmy rządzące legendarnymi widełkami, na które trafia kurs spółki notowanej na giełdzie w momencie szybkiego wzrostu albo dynamicznej wyprzedaży.
Michał Kubicki



























































