Ceny mieszkań rosną coraz wolniej. „Kupujący zaakceptowali wzrosty”

Choć mieszkania w dalszym ciągu drożeją, to już nie tak bardzo jak jeszcze w poprzednim roku. Rosnący popyt pokazuje jednak, że kupujący zaakceptowali podwyżki. Nad rynek mieszkaniowy nadciągają jednak czarne chmury - rosnące koszty inwestycji i wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie kredytów frankowych, który może zachwiać udzielaniem kredytów.

Jak co kwartał, razem z firmą Cenatorium i „Pulsem Biznesu”, redakcja Bankier.pl prezentuje ceny transakcyjne nieruchomości (czyli te, za które mieszkania faktycznie są sprzedawane) w wybranych dużych miastach Polski. Analizujemy rynki lokalne w Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, Krakowie, Poznaniu, Łodzi, Olsztynie i Lublinie. Ceny transakcyjne zarówno mieszkań, jak i gruntów budowlanych, można sprawdzać na bieżąco w naszej sekcji specjalnej „Ceny mieszkań”.

(fot. Katarzyna Waś-Smarczewska / Bankier.pl)

Ceny mieszkań w Warszawie

W II kwartale za mieszkanie w Warszawie trzeba było płacić średnio o ok. 1-2 proc. więcej niż w I kwartale. Najwięcej za metr kwadratowy musieli płacić kupujący największe apartamenty o powierzchni przekraczającej 100 mkw., których ceny przekroczyły 10 tys. zł. Najmniej kosztowały duże, trzypokojowe mieszkania o powierzchni od 60 do 70 mkw. Chętni na nie musieli liczyć się z wydatkiem 8246 zł/mkw.

Średnie ceny transakcyjne mieszkań w Warszawie [zł/mkw.]

Metraż [mkw.]

II kw. 2018

I kw. 2019

II kw. 2019

kdk

rdr

do 35

8 852

9 193

9 383

2%

6%

35-40

8 215

8 854

8 932

1%

9%

40-50

8 039

8 587

8 697

1%

8%

50-60

7 858

8 490

8 650

2%

10%

60-70

7 972

8 266

8 246

0%

3%

70-80

8 126

8 592

8 661

1%

7%

80-100

9 165

8 999

8 989

0%

-2%

powyżej 100

9 085

9 868

10 073

2%

11%

Raport o cenach mieszkań Bankier.pl, „Pulsu Biznesu” i Cenatorium

W skali roku najmocniej podrożały mieszkania o powierzchni powyżej 100 mkw. (wzrost o 11 proc.). W porównaniu z I kwartałem na obniżkę mogli liczyć jedynie kupujący mieszkania o powierzchni od 80 do 100 mkw.

Ceny mieszkań we Wrocławiu

Podobnie jak przed trzema miesiącami, tak i w II kwartale 2019 r. ceny wpisywane w aktach notarialnych we Wrocławiu cechowały się największą stabilnością. W porównaniu z I kwartałem za własne "M" trzeba było płacić ok. 1 proc. więcej. Jedynie największe mieszkania o powierzchni powyżej 100 mkw. podrożały o 3 proc. Na delikatną obniżkę cen mogli liczyć za to kupujący mieszkania o metrażu 60-70 mkw. (spadek o 1 proc.).

Niewielki wzrost nie uchronił jednak najmniejszych kawalerek o powierzchni do 35 mkw. przed przekroczeniem poziomu 7000 zł/mkw. Te mieszkania w II kwartale były najdroższe. Najmniej trzeba było płacić za lokale o powierzchni od 80 do 100 mkw. - 5640 zł/mkw.

Średnie ceny transakcyjne mieszkań we Wrocławiu [zł/mkw.]

Metraż [mkw.]

IV kw. 2018

I kw. 2019

II kw. 2019

kdk

rdr

do 35

6 914

6 955

7 059

1%

2%

35-40

5 690

6 520

6 569

1%

15%

40-50

5 824

6 583

6 570

0%

13%

50-60

5 745

6 066

6 097

1%

6%

60-70

5 429

5 791

5 754

-1%

6%

70-80

5 852

5 691

5 766

1%

-1%

80-100

5 711

5 579

5 640

1%

-1%

powyżej 100

5 886

5 983

6 182

3%

5%

Raport o cenach mieszkań Bankier.pl, „Pulsu Biznesu” i Cenatorium

W skali roku najmocniej wystrzeliły ceny mieszkań o powierzchni od 35 do 40 i od 40 do 50 mkw. (wzrost o 13 proc.). Duże lokale o powierzchni od 70 do 100 mkw. w tym czasie potaniały o ok. 1 proc.

Ceny mieszkań w Gdańsku

Niewielkie wzrosty w granicach 1-3 proc. w II kwartale odnotował także gdański rynek mieszkaniowy. Także tam ceny kawalerek do 35 mkw. przekroczyły kolejną psychologiczną barierę. W przypadku stolicy woj. pomorskiego było to 8000 zł/mkw. W skali roku mieszkania o najmniejszym metrażu podrożały średnio o 9 proc.

Średnie ceny transakcyjne mieszkań w Gdańsku [zł/mkw.]

Metraż [mkw.]

IV kw. 2018

I kw. 2019

II kw. 2019

kdk

rdr

do 35

7 419

7 951

8 092

2%

9%

35-40

7 017

6 854

6 999

2%

0%

40-50

6 992

7 276

7 510

3%

7%

50-60

6 437

6 873

6 940

1%

8%

60-70

6 472

6 593

6 626

0%

2%

70-80

6 646

6 684

6 775

1%

2%

80-100

6 848

7 473

7 557

1%

10%

powyżej 100

6 187

6 386

6 480

1%

5%

Raport o cenach mieszkań Bankier.pl, „Pulsu Biznesu” i Cenatorium

Do granicy 7000 zł/mkw. w II kwartale zbliżyły się za to nieco większe mieszkania o powierzchni od 35 do 40 mkw, a barierę 7500 zł/mkw. przekroczyły metraże 40-50 mkw. i 80-100 mkw.

Najmniej w Gdańsku wyceniany był metr kwadratowy w największych apartamentach powyżej 100 mkw. - 6480 zł.

W skali roku kwoty wpisywane w aktach notarialnych w Gdańsku wzrosły od 1 do 10 proc.

Ceny mieszkań w Krakowie 

W Krakowie, w porównaniu z I kwartałem, na obniżki rzędu 2 proc. mogli liczyć kupujący duże mieszkania o powierzchni od 70 do 100 mkw. W znacznie mniej korzystnej sytuacji znaleźli się natomiast kupujący mieszkania o metrażu od 40 do 50 mkw., które w tym czasie podrożały o 5 proc.

Średnie ceny transakcyjne mieszkań w Krakowie [zł/mkw.]

Metraż [mkw.]

IV kw. 2018

I kw. 2019

II kw. 2019

kdk

rdr

do 35

7 394

7 462

7 588

2%

3%

35-40

6 467

7 103

7 124

0%

10%

40-50

6 566

6 747

7 056

5%

7%

50-60

5 689

6 687

6 804

2%

20%

60-70

6 176

6 464

6 567

2%

6%

70-80

6 833

6 896

6 787

-2%

-1%

80-100

6 062

7 122

6 989

-2%

15%

powyżej 100

7 028

6 465

6 543

1%

-7%

Raport o cenach mieszkań Bankier.pl, „Pulsu Biznesu” i Cenatorium

Najdrożej, podobnie jak w przypadku większości miast, wyceniany był metr kwadratowy w najmniejszych kawalerkach. Ceny za mkw. przekroczyły w ich przypadku 7500 zł.

W skali roku krakowski rynek mieszkaniowy okazał się mocno podzielony. Na znaczącą obniżkę (o 7 proc.) mogli liczyć kupujący apartamenty o powierzchni powyżej 100 mkw. Z drugiej strony aż o 20 proc. więcej niż w II kwartale 2018 r. trzeba było płacić za popularne mieszkania o powierzchni od 50 do 60 mkw.

Ceny mieszkań w Poznaniu

Na obniżkę w przypadku większości analizowanych metraży mogli liczyć w II kwartale kupujący mieszkanie w Poznaniu. W przypadku lokali o powierzchni od 80 do 100 mkw. obniżka wyniosła 4 proc. O 2 proc. spadły z kolei ceny najdroższych kawalerek o powierzchni do 35 mkw. W przypadku mieszkań o tym metrażu w aktach notarialnych wpisywano średnio 6677 zł/mkw.

Średnie ceny transakcyjne mieszkań w Poznaniu [zł/mkw.]

Metraż [mkw.]

IV kw. 2018

I kw. 2019

II kw. 2019

kdk

rdr

do 35

6346

6807

6677

-2%

5%

35-40

6070

6436

6515

1%

7%

40-50

6067

6488

6331

-2%

4%

50-60

6163

6360

6481

2%

5%

60-70

6094

6153

6350

3%

4%

70-80

5837

6202

6109

-2%

5%

80-100

5260

5652

5438

-4%

3%

powyżej 100

5114

5288

5201

-2%

2%

Raport o cenach mieszkań Bankier.pl, „Pulsu Biznesu” i Cenatorium

To jednak najmniejsze mieszkania w Poznaniu podrożały najmocniej w porównaniu z II kwartałem ubiegłego roku. Za kawalerki do 35 mkw. trzeba tam było płacić o 5 proc. więcej, a za nieco większy metraż 35-40 mkw. o 7 proc. więcej niż przed rokiem.

Ceny mieszkań w Łodzi

Spadki cen dużych mieszkań, wzrosty mniejszych. Tym zdaniem można podsumować tendencję na rynku mieszkaniowym w Łodzi w II kwartale tego roku. Mieszkania o powierzchni od 70 mkw. potaniały tam średnio o 3-4 proc.

Kosmetyczna zmiana dotknęła natomiast najdroższe kawalerki o powierzchni do 35 mkw., które w II kwartale wyceniane były średnio na 4815 zł/mkw.

Średnie ceny transakcyjne mieszkań w Łodzi [zł/mkw.]

Metraż [mkw.]

IV kw. 2018

I kw. 2019

II kw. 2019

kdk

rdr

do 35

3977

4802

4815

0%

21%

35-40

3954

4437

4517

2%

14%

40-50

3950

4532

4619

2%

17%

50-60

3982

4430

4549

3%

14%

60-70

4426

4459

4599

3%

4%

70-80

4440

4898

4703

-4%

6%

80-100

4120

4465

4268

-4%

4%

powyżej 100

4106

4326

4186

-3%

2%

Raport o cenach mieszkań Bankier.pl, „Pulsu Biznesu” i Cenatorium

W skali roku mieszkania o tym metrażu podrożały aż o 21 proc. Kilkunastoprocentowe podwyżki dotknęły także mieszkania o powierzchni od 35 do 60 mkw. Najbardziej stabilnymi cenami cechowały się z kolei największe apartamenty (powyżej 100 mkw)., które podrożały o 2 proc.

Ceny mieszkań w Olsztynie

W II kwartale powyżej 5000 zł/mkw. umocniły się ceny najmniejszych mieszkań w Olsztynie. Trzeba było za nie płacić o 1 proc. więcej niż trzy miesiące wcześniej. Wzrost cen w stolicy woj. warmińsko-mazurskiego oscylował wokół 1-3 proc. Potaniały jedynie mieszkania o powierzchni od 40 do 50 mkw.

Średnie ceny transakcyjne mieszkań w Olsztynie [zł/mkw.]

Metraż [mkw.]

IV kw. 2018

I kw. 2019

II kw. 2019

kdk

rdr

do 35

4871

5160

5215

1%

7%

35-40

4351

4864

4877

0%

12%

40-50

4431

4936

4919

0%

11%

50-60

4342

4844

4899

1%

13%

60-70

4329

4605

4719

2%

9%

70-80

4209

4512

4603

2%

9%

80-100

3914

4579

4698

3%

20%

powyżej 100

4273

4555

4586

1%

7%

Raport o cenach mieszkań Bankier.pl, „Pulsu Biznesu” i Cenatorium

W skali rocznej kupujący własne "M" w Olsztynie musieli liczyć się z podwyżką rzędu 7-20 proc. Najgłębiej do kieszeni, w porównaniu z II kwartałem 2018 r., musieli sięgnąć kupujący mieszkania o powierzchni 80-100 mkw, które podrożały aż o 20 proc.

Ceny mieszkań w Lublinie

Znacznie mniejszą stabilnością niż w I kwartale charakteryzował się rynek mieszkaniowy w Lublinie. Ceny w stolicy woj. lubelskiego w II kwartale wzrosły od 1 do 4 proc. - średnio o tyle więcej wpisywano w aktach notarialnych dotyczących mieszkań o powierzchni od 40 do 60 mkw. i najmniejszych kawalerek o powierzchni do 35 mkw., które kosztowały średnio 5724 zł/mkw.

Średnie ceny transakcyjne mieszkań w Lublinie [zł/mkw.]

Metraż [mkw.]

IV kw. 2018

I kw. 2019

II kw. 2019

kdk

rdr

do 35

4884

4890

5724

4%

17%

35-40

5029

5515

5417

-2%

8%

40-50

4938

5250

5483

4%

11%

50-60

4995

5248

5433

4%

9%

60-70

4633

5111

5167

1%

12%

70-80

5309

5414

5566

3%

5%

80-100

5061

5372

5214

-3%

3%

powyżej 100

5125

5219

5325

2%

4%

Raport o cenach mieszkań Bankier.pl, „Pulsu Biznesu” i Cenatorium

Na przeciwnym biegunie znalazły się ceny mieszkań o powierzchni od 80 do 100 mkw., których ceny zmalały średnio o 3 proc.

W porównaniu z II kwartałem 2018 r. podrożały wszystkie metraże. Najmniej, średnio o 3-4 proc., najmniejsze (od 80 mkw.), a najmocniej, średnio o 17 proc., najmniejsze (do 35 mkw).

Wzrost cen wyhamował

W lipcu wzrosty cen transakcyjnych utrzymywały się na poziomie podobnym do wcześniejszych dwóch miesięcy. Zmiana Indeksu urban.one dla całej Polski przygotowanego we współpracy z portalem Bankier.pl i „Pulsem Biznesu” wyniosła 0,21 pkt. (102,15 pkt.). W porównaniu z lipcem ubiegłego roku wzrost indeksu wyniósł 4,52 pkt.

Choć ceny mieszkań nadal rosną, to – według ekspertów – dynamika wzrostów zmalała w widoczny sposób.

– W drugim kwartale w wielu miastach wojewódzkich zmiany średnich cen metra kwadratowego oscylowały w przedziale od 0,5 do 2 proc., podczas gdy jeszcze w niedalekiej przeszłości zmiany kwartalne wynosiły często od 3 do 6 proc. – zauważa Barbara Bugaj, starszy analityk ds. rynku nieruchomości Urban.one.

Popyt rośnie mimo wzrostu cen

Zdaniem Barbary Bugaj wzrosty cen powinny utrzymywać się co najmniej do końca roku.

– Wszystko ze względu na pozytywne nastroje konsumenckie. Wskaźnik koniunktury konsumenckiej publikowany przez Główny Urząd Statystyczny wciąż jest na rekordowym poziomie 8-9 pkt. Ponadto z informacji płynących z rynku deweloperskiego wynika, że mimo mocnych wzrostów cen popyt je zaakceptował. – zwraca uwagę Barbara Bugaj.

Jak z kolei zauważa Wojciech Bartosik, analityk Michael/Ström Dom Maklerski, od początku 2018 r. dynamika wzrostów cen mieszkań przewyższa dynamikę wzrostu wynagrodzeń.– Oznacza to, że spada siła nabywcza Polaków i za jedną pensję można kupić mniej metrów kwadratowych mieszkania – komentuje Wojciech Bartosik.

Deweloperzy podbijają mniejsze rynki

W obliczu wysokiego popytu wzmożoną aktywność deweloperów i boom mieszkaniowy można zauważyć także na mniejszych rynkach, m.in. w miastach wojewódzkich od 100 do 300 tys. mieszkańców. W opinii ekspertów powodem są zwroty z inwestycji, które są równie wysokie jak w dużych miastach, a także coraz większa skala działalności największych deweloperów, którzy przejmują mniejsze firmy.

– A te często prowadzą swój biznes właśnie w mniejszych miastach. Toruń, Bydgoszcz, Rzeszów czy Kielce są miastami, które notują obecnie najwyższe w historii ilości rozpoczynanych projektów, jak również najwyższe średnie ceny sprzedaży. Dla przykładu w Kielcach średnia cena metra kwadratowego w porównaniu z latami 2012-2015 wzrosła o ponad 50 proc. – twierdzi Michał Kubicki, prezes zarządu CMP Center Management Polska. – Podobnie jak w Warszawie, miasta te zostały dotknięte zarówno wzrostem cen gruntów pod zabudowę, jak i kosztów budowy. Ale także są miejscem wzmożonego popytu, ponieważ mieszkańcy mniejszych miast również szukają miejsc do zainwestowania swoich nadwyżek finansowych – dodaje.

Wyrok TSUE wpłynie na popyt?

W lipcu wzrósł także indeks cen dla dużych miast. W pierwszym przypadku był on o 0,31 pkt. wyższy niż w czerwcu. Indeks liczony tylko dla Warszawy urósł z kolei w ciągu miesiąca o 0,49 pkt. W skali roku oba indeksy wzrosły o niespełna 6 pkt.

Część ekspertów zwraca uwagę na negatywne czynniki, jakie w długoterminowej perspektywie mogą wpłynąć na rynek. To m.in. wzrost kosztów budowy, na który mogą wpłynąć m.in. zmiany regulujące kwestię efektywności energetycznej budynków, które wejdą w życie w 2021 r.

Innym z negatywnych czynników może okazać się wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. kredytów zaciąganych we frankach szwajcarskich.

– Rozstrzygnięcie korzystne dla frankowców oznaczałoby ryzyko wielomiliardowych strat dla banków. Mimo tego że sprawy w sądach mogłyby ciągnąć się latami, to widząc dziś ryzyko przyszłych strat, banki musiałyby zawiązywać rezerwy na poczet przyszłych odszkodowań. To oznaczałoby z kolei presję na wyniki finansowe pokazywane teraz. W oczywisty sposób odbiłoby się to na pozycji kapitałowej banków zaangażowanych w kredytowanie walutowe. Po prostu banki będą miały mniej pieniędzy na udzielanie kredytów, a w skrajnym przypadku same będą potrzebowały dodatkowych środków, aby sprostać wymogom kapitałowym stawianym przez regulatora – twierdzi Bartosz Turek, analityk HRE Investments.

Odmiennego zdania jest natomiast Wojciech Bartosik, który zwraca uwagę, że korzystny dla frankowców” wyrok TSUE będzie wiążący jedynie dla sądu, który wysłał pytanie prejudycjalne i tylko w konkretnej sprawie.

– Inne sądy wcale nie będą musiały podążyć za tą linią orzecznictwa – mówi Bartosik. – Zdecydowanie większy wpływ na politykę kredytową banków mogą mieć ewentualne zmiany stóp procentowych. Banki powinny brać pod uwagę ryzyko, że w przypadku podwyżki stóp część klientów może nie być w stanie obsługiwać swojego zadłużenia  podkreśla.

Marcin Kaźmierczak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
5 21 bt5

Tak Jasiek, a nie hahaha. Mieszkania w blokach nawet za 1000 zł/m2 były trudno zbywalne bo wtedy udział kredytu w rynku mieszkań był znikomy. Modne było wtedy budowanie się za miastem. Potem po wejściu do unii pojawily się stosunkowo tanio oprocentowane kredyty , a już kredyty we franku o którym przeczytałem gdzieś że niektórzy nazywają żartobliwie frankiem hipotecznym podkręciły szał, nagle masa ludzi poczuła się zdolna do zakupu mieszkania na kredyt. Ceny działek były już od 5 tys. , za 20 tys to już lux. Potem ceny wzrosły do absurdu. Potem tak jak u mnie w rejonie zjechały o połowę. Ostatnio znowu osiągnęły poziomy z górki, lecz są to tylko marzenia usiłujących sprzedać, na odcinku 3 km można naliczyć 30 banerów "Sprzedam działki " i 15 banerów "Sprzedam dom " ( 1/2w budowie). A ilość nowych budów domków jednorodzinnych jest 75-80% mniejsza niż w czasach franka i systematycznie spada. Nie wiem jak wygląda sytuacja z mieszkaniami , ale po mieście też wciąż widać te same banery o sprzedaży na blokach i wieżowcach. W każdym razie nawet jak jest jakiś ruch w mieszkaniach to wzrosty cen w Polsce są nikłe w stosunku do wzrostów w innych krajach. Dopiero czytałem artykuł że Czesi kupują mieszkania na terenach byłego NRD bo w Czechach w 3 lata mieszkania zdrożały 50%. A na Islandii np. 100% od poziomu z górki ostatniej hossy. Ponieważ pod względem demograficznym Polska wiernie odwzorowuje Japonię to możesz się zapoznać z tamtymi rynkiem, była tam kiedyś tylko jedna hossa mieszkaniowa i potem 30 lat ceny spadały, domy w Japonii stają się bezwartościowe na rynku po 23 latach.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 32 pikambelus

Jasiek, masz 10 latek ? Ceny mogą iść tylko do góry ? Tak, pod warunkiem, że kraj się tylko rozwija. A stagnacja dopadła nawet Japonię z jej technologią. A u nas nawet bez recesji spadły o 10-30% po 2008 r., ale ciebie mogło wtedy nie być na świecie, bo jak się ciebie czyta, brak składni, słownictwo z rynsztoka, to coś w tym może być. U nas sprawę załatwi demografia. Myślę, że nawet to jest dla ciebie zbyt skomplikowane, bo najambitniejsze słowa jakich używasz to zwrot i inwestycja - jak nażelowane dzbany po szkoleniach u Wielgo.

A wy się dajecie podpuszczać komuś, kto nie potrafi złożyć zdania a pisze, że dorobił się pracą umysłu, buhahahahahaha. Nie zauważyliście jaki mądry tekst nam dzisiaj zaserwował, że jak będzie kryzys to ceny też pójdą do góry, bo zlecą się inwestorzy ? Hahahahaha, najpierw ceny muszą spaść, aby ceniący swoje pieniądze inwestorzy zechcieli w coś wejść. Jasieczek myśli, że bez względu co się będzie działo, u nas ceny nigdy nie spadną, jakie to słodkie i pocieszne :)

Na sam koniec radziłbym popatrzeć jak to wygląda w Niemczech - poza kilkoma miastami kupisz mieszkania w cenach nominalnie jak w Polsce. A biorąc pod uwagę naszą demografię i brak przyciągania (słabe pensje, słabe uczelnie), to nawet nasze większe miasta skończą jak Drezno i Lipsk.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
23 6 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
46 2 korpo

W bardzo fajnej cenie kupiłem mieszkanie w miejscowości Rowy w inwestycji Lubicz Apartamenty, na którym teraz sobie zarabiam (obecnie mieszkam za granica). Cały rok moje mieszkanie cieszy się wielkim zainteresowaniem ze względu na lokalizację w jakiej się mieści tj. spokojna, zielona i cicha okolica 200m od plaży i Parku Narodowego. Muszę przyznać, że była to jedna z lepszych decyzji w moim życiu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 10 bt5

Do trooper. Dobra na długoletnie wyroki rat drożeją gdy spadają stopy procentowe od kredytów na te dobra. Mieszkanie w bloku nawet w Warszawie w latach 2000-2003 chodziło po 1000 zł /m2 , gdyż stopy procentowe były rzedu 20 %. Zamożni z gotówką napewno w takie barachło nie inwestowali. I nagle po wejściu do unii gdy najpierw pojawiły się kredyty złotowe na kilka procent , a potem słynne kredyty we franku hipotecznym, to ceny oszalały. W 3 lata ceny dobiły do 5 k/m2 w mniejszych miastach i do 10 k w większych miastach. W gruntach był jeszcze większy wzrost, u mnie w bida rejonie działki budowlane wskoczyły 10 tys na 80-120 tys. . Obecnie jak na jeszcze niższe stopy procentowe to wzrost jest umiarkowany . W Czechach ceny od 2016 poszły 50 % wzwyż. I tam też trzeba mieć wkład własny , lecz tam sytuacja na rynku pracy i wynagrodzenia są w o wiele lepszym stanie niz w Polsce. Obecnie mieszkania już nie drożeją , jak już to niewiele, w każdym polskie wzrosty wyglądają jako jedne z niższych wzrostów w Europie. Przyczyna to załamująca się demografia i zarobki uniemożliwiające zgromadzenie wkładu własnego.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 2 jasiek2017

hhahahahahaahahaaaa

! Odpowiedz
34 35 jacekkalimowski4

Siostra 2 lata temu kupiła mieszkanie od fabryki domów w Warszawie i to była dobra decyzja. Ja nadal szukam mieszkania w odpowiedniej dzielnicy i trochę tańszego, może jeszcze ceny za metr spadną, chociaż minimalnie

! Odpowiedz
9 18 jasiek2017

hehehhehe na facebooku tez wszedzie wrzucacie te reklamy o fabryce domow

! Odpowiedz
4 20 trooper

Niskie bezrobocie, inflacja i rosnące pensje = drożejące mieszkania.

Nie ma się co spuszczać nad rozwijaniem bardziej dogłębnych analiz. Powyższe zdanie jest uniwersalne.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne