Kontrakty terminowe na ropę crude zyskują dziś 0,6% i są notowane o godz. 8:15 na poziomie 116,74 dolarów za baryłkę. Kontrakty na ropę brent rosną natomiast o 0,8% do poziomu 115,75 dolarów.
Dane o zapasach paliw w USA, opublikowane w środę, pokazały, że zapasy ropy spadły w ubiegłym tygodniu o 400 tys. baryłek, a zapasy benzyny obniżyły się o 6,4 mln baryłek. To wartości wyższe, niż przewidywania analityków. Na spadek zapasów wpływ miało obniżenie mocy przerobowych amerykańskich rafinerii o 1,1 punkta procentowego po spadku importu ropy. Analitycy prognozowali, że moce przerobowe rafinerii obniżą się tylko o 0,5%.
Import produktów ropopochodnych do USA spadł o 17% do 2,6 mln baryłek dziennie, co jest jego najniższym poziomem od ponad 3 lat. Import samej ropy obniżył się o 5,3% do 9,66 mln baryłek dziennie.
Popyt na paliwa w USA także spadł do 20,2 mln baryłek dziennie w okresie ostatnich 4 tygodni, co oznacza, że jest o 2,8% niższy, niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Sprzedaż benzyny w USA spadła o 2,1% w lipcu.
Niektórzy analitycy wskazują, że ceny ropy mogą teraz zacząć rosnąć w dłuższym okresie czasu, ponieważ opublikowane wczoraj dane świadczą o znacznym spadku podaży ropy, który może się utrzymać.
Koncern BP poinformował, że rozpoczęła się już naprawa uszkodzonego w ubiegłym tygodniu ropociągu transportującego ropę z regionu Morza Kaspijskiego do Turcji. Naprawa może potrwać około tygodnia – twierdzą przedstawiciele spółki. Ropociąg ten może pompować 1 mln baryłek ropy dziennie.
M.D.































































