W poniedziałek podczas handlu azjatyckiego notowania srebra rosły nawet o 7,3%, powiększając tegoroczną zwyżkę do imponujących 53%. Silny popyt na biały metal zgłaszają fundusze oraz inwestorzy z Chin i Wielkiej Brytanii.


W nocy kontraktami na srebro handlowano nawet po kursie 21,11 dolarów za uncję, co było najwyższą ceną od lipca 2014 roku.
Do 14:40 notowania białego metalu obniżyły się do 20,66 USD/oz., co jednak wciąż oznacza wzrost o 4,6% względem piątkowego kursu zamknięcia.
Poniedziałkowa zwyżka jest (przynajmniej na razie) kulminacją rajdu, jakie srebro zapoczątkowało na początku czerwca. W tym okresie kurs tego szlachetnego metalu wzrósł z 15,80 USD/oz., czyli o blisko 30%. Licząc od początku 2016 roku srebro podrożało o 48%, co czyni zeń najlepszą po śrucie sojowej inwestycją na rynku surowcowym.
Analitycy upatrują tak silny wzrost notowań srebra w niepewności, jaką na rynkach finansowych zasiało referendum, w którym mieszkańcy Wielkiej Brytanii opowiedzieli się za opuszczeniem Unii Europejskiej. Od tego czasu złoto (w USD) zdrożało o 7,6%, a srebro aż o 18%. Brytyjscy dilerzy donoszą wręcz o odwróceniu proporcji w ilościach sprzedawanego metalu: o ile normalnie złoto stanowi 70-80% ich sprzedaży, to w ostatnich dniach srebro odpowiadało za 90%.

W biały metal „załadowały się” też fundusze hedgingowe. Wielkość długiej pozycji w segmencie „zarządzanych pieniędzy” w zeszły wtorek osiągnęła rekordowy poziom w 10-letniej historii tych statystyk. Rekordowa była także długa spekulacyjna pozycja w kontraktach na złoto. Gotówka płynie szerokim strumieniem także do funduszy typu ETF – od początku roku podmioty te kupiły ponad 500 ton złota, a ich stan zaangażowania w srebro pobił wszelkie rekordy.
W poniedziałek na rynek popłynęły też ogromne zlecenia kupna metalu z Chin. Kurs kontraktów na giełdzie w Szanghaju wzrósł o maksymalny dzienny limit (+6%) do 4.419 juanów (663 USD) za kilogram.
W rezultacie relacja cen złota do srebra spadła z 83,8 w lutym (tj. uncja złota kupowała wówczas prawie 84 uncje srebra) do niespełna 66 w poniedziałek pop południu. W nocy parytet złoto/srebro spadł nawet do 64,2, co było najniższą wartością od sierpnia 2014 roku.
Krzysztof Kolany

























































