REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Cena zawiera: Brexit, czyli co zdrożeje po opuszczeniu UE przez Wielką Brytanię

Weronika Szkwarek2017-04-11 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2017-04-11 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Brexit uderzył w Brytyjczyków na krótko po ogłoszeniu wyników referendum przeprowadzonego w czerwcu ubiegłego roku. Nowy "podatek" zapłacą przede wszystkim za produkty spożywcze - "brexitowe" charakteryzuje się wyższą ceną za towar lub zmniejszeniem opakowania bez zmiany ceny. 

Warzywa i owoce importowane z Hiszpanii, wina i oliwa z oliwek z Francji – co do tych produktów eksperci nie mają wątpliwości. Wzrost cen w zakresie importowanej żywności po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej szacuje się na prawie 10 procent. Nie odpuściły nawet rodzime firmy, które w związku ze słabnącym funtem muszą podnosić swoje ceny – do nich należy m.in. Cadbury.

– Konsumenci z Wielkiej Brytanii powinni stawić czoła wzrostowi cen, być może nawet o 8 proc. w przypadku produktów importowanych z Unii Europejskiej – mówi w wypowiedzi dla serwisu The Guardian starszy analityk w dziale żywności i agrobiznesu w Rabobanku Harry Smit. Słabnący funt wpływa na wzrost cen w supermarketach, zmniejszenie opakowań produktów bez wpływu na ich cenę oraz wyższe koszty aplikacji, oprogramowań czy usług w chmurze. W ten sposób wydłuża się lista produktów, które za sprawą Brexitu zyskują nowe oblicze.

fot. PHIL NOBLE / / FORUM

Lidl i Aldi rosną w siłę

Ceny produktów w supermarketach wzrosły w ciągu trzech pierwszych miesięcy roku o 2,3 proc. w stosunku do roku poprzedniego, podaje serwis The Guardian, powołując się na wyniki firmy badawczej Kantar Worldpanel. Kantar informuje, że po raz pierwszy od dwóch lat ceny w supermarketach wzrosły i dotyczy to przede wszystkim żywności kupowanej na co dzień, jak masło, herbata czy ryby. Chipsy, boczek czy mięso drobiowe mają zrekompensować konsumentom wspomniane podwyżki, ponieważ w tych grupach można było zaobserwować spadek cen. Według firmy konsumenci z Wielkiej Brytanii szukają teraz tańszych alternatyw, dlatego też zwiększa się udział w rynku niemieckich marketów, jak Lidl i Aldi.

Wydatki Brytyjczyków w marketach  

Pierwszych 12 tygodni 2016 roku

Udział (%)

Pierwszych 12 tygodni 2017 roku

Udział (%)

Zmiana (%)

Mln funtów

%

Mln funtów

%

%

Suma - branża spożywcza

25 569

100%

25,931

100 proc.

1,4%

Suma - supermarkety

25 065

98,0%

25,418

98,0 proc.

1,4%

Tesco

7,173

28,1%

7,145

27,6%

-0,4%

Sainsbury’s

4,193

16,4%

4,166

16,1%

-0,7%

Asda

4,150

16,2%

4,077

15,7%

-1,8%

Morrisons

2,697

10,5%

2,704

10,4%

0,3%

Co-op

1,566

6,1%

1,578

6,1%

0,8%

Aldi

1,533

6,0%

1,753

6,8%

14,3%

Waitrose

1,308

5,1%

1,312

5,1%

0,3%

Lidl

1,115

4,4%

1,282

4,9%

15,0%

Iceland

517

2,0%

567

2,2%

9,8%

inne

813

3,2%

836

3,2%

2,6%

Sklepy niezależne

504

2,0%

513

2,0%

1,8%

Źródło: opracowanie własne Bankier.pl na podstawie danych Kantar Worldpanel

Problemy z rosnącymi cenami i konkurencją mają przede wszystkim markety Tesco i Sainsbury’s. Te sieci są zmuszone wycofywać z półek produkty, których ceny w ostatnim czasie wzrosły. I tak Tesco wycofało 31 marek koncernu Heineken z uwagi na podwyżki o 6 pensów na pincie. Holenderska firma wyższe ceny piwa argumentuje spadkiem kursu funta, co przeniosło się na wzrost kosztów produkcji i opakowań.

Wakacje na giełdzie

10-procentową podwyżkę cen w październiku narzuciło przedsiębiorstwo Unilever. Tesco nie wyraziło na to zgody, w związku z czym producent tak znanych marek, jak np. Persil czy Hellmann's zaprzestał dostaw towaru do sieci marketów. Również Asda, Sainsbury’s i Morrisons nie przyjęły nowej polityki cenowej koncernu, argumentując to faktem, że wiele produktów jest produkowanych na terenie Wielkiej Brytanii, zatem spadek funta nie powinien przyczynić się do tak gwałtownego wzrostu cen. Unilever ostatecznie zawarł ugodę z Tesco i produkty tej firmy powróciły na sklepowe półki.

Droższy import

Jak donosi Kantar, podwyżkom cen ulegną przede wszystkim importowane na Wyspy warzywa i owoce. Cena żywności sprowadzanej z Unii Europejskiej najprawdopodobniej wzrośnie do 8 proc. do końca okresu przejściowego. Jak podaje The Guardian, w zeszłym roku brytyjskie produkty żywnościowe i rolne pochodziły w 71 proc. z krajów UE. Najcenniejszymi importerami dla Zjednoczonego Królestwa są Holandia i Hiszpania, które dostarczają owoce, warzywa i kwiaty oraz Francja jako importer win.

Brytyjczycy już odczuwają skutki wyższych kosztów importu. Dane z Narodowego Urzędu Statystycznego pokazały, że cena sałaty wzrosła o 67,2 proc. w okresie między styczniem a lutym po spadku o 0,8 proc. rok wcześniej. Cena pomidorów, jak podaje serwis Independent.co.uk, również wzrosła z 2,05 funta do 2,20 funtów za kilogram w ciągu dwóch miesięcy.

Marki zmniejszają opakowania lub podnoszą ceny

Ostatnie doniesienia medialne pokazują, że kupujący w UK będą musieli zapłacić więcej za produkty brytyjskiej marki Premier Foods – w szczególności za kostki rosołowe OXO, sosy Bisto oraz ciasta Mr Kipplinf. Również Cadbury zamierza podnieść ceny. Glenn Caton, dyrektor firmy w Wielkiej Brytanii, powiedział w rozmowie z The Guardian, że firma zmienia się i dostosowuje do nowych warunków, w związku z czym będzie zobowiązana do podniesienia cen lub zmniejszenia rozmiaru swoich produktów.

Mniej za więcej zapłacą fani towarów koncernu Mars. Małe opakowanie cukierków Malteser waży teraz 93 gramy, podczas gdy jesienią ubiegłego roku ich waga wynosiła 121 gramów – cena nie uległa zmianie.

Rodzinne opakowania M&M są lżejsze o 25 gramów, podobnie z produktami Minstrels i Revels, które zmniejszyły swoją wagę o 10 proc. Specjalne oświadczenie musiał również wydać producent batoników Toblerone. Firma poinformowała, że z powodu wyższych kosztów składników musiała zmniejszyć objętość produktu w Wielkiej Brytanii. W celu utrzymania cen detalicznych, marka zredukowała opakowanie dużych i małych opakowań o odpowiednio 40 i 20 gramów.

Pernod Rocard, firma produkująca wódkę Absolut i koniak Martell, zadecydowała o podniesieniu cen z uwagi na słabnącą pozycję funta. Eksperci branży, jak podaje Independent, przewidują również podwyżki cen za szampany i prosecco o 5 proc. Wyższą cenę płacą teraz Brytyjczycy za kawę - 100-gramowe opakowanie Nescafe Original wzrosło o 14 procent. Cenie uległy również inne produkty od Nestle – według The Sunday Times cena 500 ml butelki wody Pure Life wzrosła o 22 proc.

Podwyżki w branży technologicznej

Podwyżki cen nie ominęły również branży technologicznej. Firma Adobe podniosła ceny dla użytkowników usługi Creative Cloud w Wielkiej Brytanii, tłumacząc zmianę wahaniem kursu walut. Podrożeć mają również popularne programy, takie jak Photoshop, Premiere Pro, Lightroom i Illustrator. Jak podaje „Financial Times", Microsoft zapowiedział wzrost ceny swoich towarów w styczniu 2017 roku - ceny oprogramowania dla przedsiębiorstw wzrosną o 13 procent, a usługi w chmurze o 22 procent. Również Apple podniósł ceny aplikacji o 25 proc., aby nadrobić zaległości wobec funta.

Brytyjska premier prowadzi rozmowy z największymi supermarketami, takimi jak Tesco i Asda w związku z podwyżkami cen, które mogą wynieść około 5 proc. w niektórych grupach towarów. Jednak na tę chwilę trudno ocenić, jak długo Brytyjczycy będą musieli płacić za wynik czerwcowego referendum. 

Źródło:
Weronika Szkwarek
Weronika Szkwarek
redaktor Bankier.pl

W Bankier.pl zajmowała się tematyką prawa pracy. Pisała o związanych z nim nadużyciach i wyzwaniach, jakie stoją przed obecnym rynkiem pracownika. W swoich artykułach zajmowała się również problemami polskich i zagranicznych konsumentów. Autorka cyklu "Życie po etacie", w którym opowiadała historie osób decydujących się na zamianę umowy o pracę na własną działalność gospodarczą.

Tematy

Komentarze (48)

dodaj komentarz
~stan2
Ale, że prosecco poszło w górę - aż wydaje się nieprawdopodobne.
~PIS_to_Bezprawie
Brexit to wspaniała wiadomość dla całej Unii Europejskiej. W ciągu 3 lat Unia zaoszczędzi 100 mld Euro a w ciągu następnych lat po 10 mld Euro co roku. Wreszcie Wielka Brytania przestanie doić Unię Europejską. Głupi Brytyjczycy już płacą sporo więcej za różne towary i usługi niż przed referendum, a skala tych podwyżek z czasem będzie Brexit to wspaniała wiadomość dla całej Unii Europejskiej. W ciągu 3 lat Unia zaoszczędzi 100 mld Euro a w ciągu następnych lat po 10 mld Euro co roku. Wreszcie Wielka Brytania przestanie doić Unię Europejską. Głupi Brytyjczycy już płacą sporo więcej za różne towary i usługi niż przed referendum, a skala tych podwyżek z czasem będzie tylko rosła.
~SanEscobar
PiS-to-PiC i nic innego !
~TeaTimeNow
Wielka Brytania nie jest tak słaba, na jaką wygląda. W długim terminie Brexit jest na jej korzyść... http://tlustekoty.pl/uk-korzysta-z-artykulu-50-traktatu-lizbonskiego-bedzie-deserek/ Tymczasowo jednak będą musieli zrezygnować z deseru, oni i imigranci.
~AmbraA
To raczej wróżenie z fusów. Na miejsce drogich producentów wejdą tańsi, spoza UE np: Maroko czy Izrael. Zawirowanie wokół rynku - możliwe cła, to dramat dla rolnictwa Hiszpanii, Włoch czy Francji dla których rynek GB jest równie ważny jak niemiecki.
~todzialawdwiestrony
a swoje towary tez beda sprzedawac tylko po marokach i izraelach
~mwa
No chwila, ale zgodnie z tym artykułem te podwyżki nie wynikną z brexitu ale z osłabienia funta.
A po pierwsze osłabienie funta po brexicie to jedynie przypuszczenia ekonomistów i nie musi nastąpić, po drugie osłabienie funta będzie miało pozytywny wpływ na firmy brytyjskie eksportujące za granicę. Wiele państw uważa słabą własną
No chwila, ale zgodnie z tym artykułem te podwyżki nie wynikną z brexitu ale z osłabienia funta.
A po pierwsze osłabienie funta po brexicie to jedynie przypuszczenia ekonomistów i nie musi nastąpić, po drugie osłabienie funta będzie miało pozytywny wpływ na firmy brytyjskie eksportujące za granicę. Wiele państw uważa słabą własną walutę za korzystną np. Trump chce osłabić dolara.
~Szejk
No masz rację, ale co takiego eksportują Brytyjczycy?
~SK odpowiada ~Szejk
kolonializm finansowy :)
przy dziurze w rachunku bieżącym UK na poziomie 5% PKB mimo osłabienia funta - nadal waluta powinna się im osłabić o około 20% żeby mieć równowagę handlową, a czy więcej to już zależeć będzie od eksportu usług londyńskiego City o ile osłabnie
~Londoner odpowiada ~Szejk
Doucz sie: http://www.tradingeconomics.com/united-kingdom/exports

"UK's trade is measured through both imports and exports of goods and services. In 2016, exports of goods accounted for 56 percent of total exports, mainly mechanical machinery (14 percent), cars (10 percent), electrical machinery (8 percent), medicinal
Doucz sie: http://www.tradingeconomics.com/united-kingdom/exports

"UK's trade is measured through both imports and exports of goods and services. In 2016, exports of goods accounted for 56 percent of total exports, mainly mechanical machinery (14 percent), cars (10 percent), electrical machinery (8 percent), medicinal and pharmaceutical products (8 percent), aircraft (5 percent) and other miscellaneous manufactures (5 percent). Main goods export partners were: the United States (16 percent), Germany (11 percent), France, the Netherlands and Ireland (6 percent each) and China (5 percent). "

Powiązane: Wielka Brytania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki