REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Cena w wezwaniu na InPost niższa niż w IPO. "Zmieniły się warunki rynkowe"

2026-02-09 09:20
publikacja
2026-02-09 09:20
Dodaj Bankier.pl w Google

Oferta publiczna, podczas której inwestorzy obejmowali akcje InPostu po 16 euro za sztukę, miała miejsce kilka lat temu, a od tego czasu warunki rynkowe uległy zmianie - ocenił Hein Pretorius, przewodniczący rady nadzorczej InPost, pytany, dlaczego mniejszościowi akcjonariusze spółki mogą teraz sprzedać akcje po niższej cenie niż w IPO.

Cena w wezwaniu na InPost niższa niż w IPO. "Zmieniły się warunki rynkowe"
Cena w wezwaniu na InPost niższa niż w IPO. "Zmieniły się warunki rynkowe"
fot. Grand Warszawski / / Shutterstock

"Oferta zawiera premię w wysokości ponad 50 proc. dla wszystkich akcjonariuszy. Każdą transakcję należy oceniać samodzielnie, wyłącznie na podstawie jej własnych cech. IPO miało miejsce jakiś czas temu, odbywało się na innym etapie rozwoju spółki i w bardzo odmiennych warunkach rynkowych. Biznes zmienił się od tamtej pory" - powiedział podczas poniedziałkowej telekonferencji Hein Pretorius, przewodniczący rady nadzorczej InPostu.

W poniedziałek rano InPost poinformował, że konsorcjum z udziałem funduszy zarządzanych przez Advent International, FedEx Corporation, A&R Investments i PPF Group zawarły porozumienie w sprawie oferty nabycia wszystkich akcji InPostu po cenie 15,60 euro za akcję.

Na początku stycznia InPost informował o otrzymaniu oferty kupna akcji spółki, nie podając szczegółów. Zarząd i rada nadzorcza InPostu powołały wtedy Komitet, który przeprowadził przegląd proponowanych warunków transakcji przy wsparciu zewnętrznych doradców.

"Komitet stoi na stanowisku, że oferta jest w najlepszym interesie wszystkich interesariuszy i jednogłośnie popiera transakcję, rekomendując akcjonariuszom odpowiedź na ofertę. Transakcja jest wspierana przez akcjonariuszy reprezentujących 48 proc. wyemitowanych akcji spółki" - powiedział Hein Pretorius.

Wakacje na giełdzie

"Nie było jednego czynnika, który rada nadzorcza wzięła pod uwagę analizując ofertę" - dodał, wskazując, że komitet patrzył m.in. na oferowaną cenę, na wpływ na biznes spółki, na wszystkie czynniki operacyjne i strategiczne.

Członkami konsorcjum są Advent (37 proc. udziałów), A&R (16 proc.), FedEx (37 proc.) oraz PPF (10 proc.). Konsorcjum zamierza ogłosić wezwanie na 100 proc. akcji InPostu "tak szybko, jak to możliwe", zgodnie z obowiązującymi regulacjami. Warunkiem dojścia wezwania do skutku będzie osiągnięcie progu nabycia przez Oferenta nie mniej niż 80 proc. wszystkich akcji InPostu oraz uzyskanie niezbędnych zgód regulacyjnych, w tym także organów antymonopolowych.

Zakłada się, że transakcja zostanie sfinalizowana w drugiej połowie 2026 roku.

Zgodnie z warunkowym porozumieniem, akcjonariusze Grupy InPost otrzymają propozycję odkupu akcji w wysokości 15,60 euro za sztukę.

Łączna wycena wszystkich wyemitowanych i znajdujących się w obrocie akcji InPost wynosi 7,8 miliarda euro, co oznacza premię w wysokości 53 proc. w stosunku do średniej ceny ważonej wolumenem z trzech miesięcy poprzedzających dzień 2 stycznia 2026 r. i 43 proc. w stosunku do średniej ceny ważonej wolumenem z sześciu miesięcy poprzedzających dzień 2 stycznia 2026 roku.

Oferta publiczna akcji InPostu i debiut spółki na giełdzie w Amsterdamie miała miejsce w styczniu 2021 roku. Była to wtedy największa oferta spółki technologicznej w Europie w historii.

Cena sprzedaży akcji InPostu podczas IPO w styczniu 2021 roku została ustalona na 16 euro za sztukę, przy wcześniejszym przedziale 14-16 euro.

Podczas IPO InPostu na Euronext Amsterdam w sprzedawane były wyłącznie istniejące akcje obecnych akcjonariuszy, spółka nie emitowała nowych akcji i nie pozyskiwała kapitału dla siebie.

Sprzedającymi byli przede wszystkim dotychczasowi inwestorzy finansowi, w tym Advent International – główny akcjonariusz i fundusz private equity, który sprzedał część posiadanego pakietu akcji.

Łącznie akcjonariusze sprzedali ok. 175 mln istniejących akcji, co stanowiło ok. 35 proc. kapitału zakładowego spółki, a wartość oferty wyniosła ok. 2,8 mld euro. (PAP Biznes)

pr/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
tomitomi
są ludzie , gdzie proces trawienia informacji jest rozłożony na lata , na naukę zawsze u nich jest , za późno !!
maciejka50
Historia lubi się powtarzać. W-wa, Amsterdam, ciekawe która giełda będzie następna.
jan-kowalski
A te 16 ojro w styczniu 2021 miało też zupełnie inną wartość niż 16 ojro teraz. I jak tu mieć zaufanie do giełdy w polskim wydaniu? - czysta spekulacja i naciąganie leszczy.
A potem zaskoczeni komentatorzy (i część polityków, a może politruków) się oburza, że Polacy większość oszczędności trzymają na kontach bankowych. No ciekawe
A te 16 ojro w styczniu 2021 miało też zupełnie inną wartość niż 16 ojro teraz. I jak tu mieć zaufanie do giełdy w polskim wydaniu? - czysta spekulacja i naciąganie leszczy.
A potem zaskoczeni komentatorzy (i część polityków, a może politruków) się oburza, że Polacy większość oszczędności trzymają na kontach bankowych. No ciekawe dlaczego...
n3wsp00l
Jakoś bez zdziwienia. Pamięć jak widać jest krótka; brzozowa hochsztaplerka już raz wycyckała drobnicę na akacjach InPostu. Ale jak to mówią, "Fool me once - shame on you. Fool me twice - shame on me"

Powiązane: inpost

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki