Dziś w nocy na giełdzie w Singapurze płacono rekordowe 61,53 dolara za baryłkę ropy. W środę na giełdzie w Nowym Jorku cena kontraktów na ropę crude wzrosła do rekordowego poziomu 61,35 dolarów za baryłkę, kończąc sesję na poziomie 61,28 dolara, co oznacza wzrost o niemal 3%. Ropa nie była tak droga, odkąd rozpoczęto notowania tego surowca na giełdzie NYMEX. Na giełdzie w Londynie cena kontraktów na ropę brent wzrosła w środę do poziomu 59,85 (+1,56USD) dolara za baryłkę.
Zwyżka notowań ropy jest spowodowana sztormami, jakie szaleją u, bądź zbliżają się do południowych wybrzeży Stanów Zjednoczonych. Tropikalny sztorm Cindy spowodował w środę przerwę w dostawach energii elektrycznej w amerykańskim stanie Luizjana, co spowodowało przerwanie produkcji przez pięć oddziałów rafinerii znajdujących się w tym stanie. Istnieją obawy, że kolejne szkody mogą wyrządzić następne sztormy i huragany. Szczególne obawy wzbudza sztorm Dennis, który wkrótce ma się zmienić w huragan i w okolicach weekendu uderzyć w Zatokę Meksykańską.
Z powodu sztormów wydobycie ropy i gazu na platformach wiertniczych w Zatoce Meksykańskiej już spadło o 13%. Z platform trzeba bowiem było ewakuować część pracowników. Amerykańskie Narodowe Centrum Huraganów już teraz zapowiada, że w tym roku sezon letni będzie nadzwyczaj aktywny, jeśli chodzi o gwałtowne zjawiska pogodowe, takie jak sztormy czy huragany.
Wszystko to ma miejsce w momencie, kiedy popyt na ropę jest duży, a ceny ropy napędzają dodatkowo spekulacje funduszy hedgingowych.
M.D.





























































