REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Cameron: Idą trudne czasy, ale Wielka Brytania ma zostać w całości

2016-06-29 16:50
publikacja
2016-06-29 16:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Brytyjski premier David Cameron ostrzegł w środę w parlamencie, że po referendum w sprawie Brexitu idą trudne gospodarczo czasy. Najważniejsze, by Wielka Brytania zachowała swe składowe - podkreślił.

Cameron: Idą trudne czasy, ale Wielka Brytania ma zostać w całości
Cameron: Idą trudne czasy, ale Wielka Brytania ma zostać w całości
fot. Phil Noble / / FORUM

Utrzymanie Wielkiej Brytanii w całości ma kluczowe znaczenie - oświadczył Cameron, odpowiadając na obawy, że tworzące ją narody mogą zabiegać po Brexicie o własną państwowość. W skład Wielkiej Brytanii wchodzą: Anglia, Walia, Szkocja oraz Irlandia Północna.

"Utrzymanie Wielkiej Brytanii razem jest dla naszego kraju absolutnie najważniejszym interesem narodowym" - oświadczył premier.

W związku z decyzją opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię, przewodniczący Komisji Europejskiej (KE) Jean-Claude Juncker powiedział w środę, że Szkocja "zdobyła sobie prawo do bycia wysłuchaną w Brukseli".

Brytyjski premier odrzucił wezwanie przywódcy opozycji Jeremy'ego Corbyna o więcej inwestycji. "Nie wątpię, że będą to trudne gospodarczo czasy. Jeśli trudności rzeczywiście nadejdą, jedną z koniecznych reakcji będzie zapewnienie, by nasze finanse publiczne były silne (...), nie sądzę zatem, by właściwym było zawieszanie reguł fiskalnych" - powiedział.

Wakacje na giełdzie

Cameron powiedział również, że nie jest w interesie narodowym, aby Corbyn nadal pozostał na swoim stanowisku. "Na litość boską, człowieku, idź sobie!" - powiedział ku głośnej radości parlamentarzystów. "Może być w interesie mojej partii, żeby tu siedział, ale nie jest to w interesie narodowym" - dorzucił.

We wtorek posłowie Partii Pracy przewagą 172 do 40 głosów wyrazili niewiążące wotum nieufności swemu przywódcy, jednak Corbyn odmówił ustąpienia ze stanowiska. Podkreślił, że pomimo przegranej nie poda się do dymisji i będzie kandydował ponownie. W ostatnich dniach coraz więcej posłów Partii Pracy domagało się od Corbyna odejścia z pełnionej funkcji. Zarzucali mu m.in., że przed czwartkowym referendum w sprawie Brexitu nie uśmierzył związanych z UE obaw wśród wyborców tradycyjnie głosujących na laburzystów, a w referendalną kampanię włączył się późno i za mało się w niej udzielał, zaś w swoich wystąpieniach wielokrotnie podkreślał własny sceptycyzm wobec UE.

Minister finansów George Osborne, który bezskutecznie usiłował w poniedziałek uspokoić rynki, powiedział w środę, że Wielka Brytania będzie musiała zmniejszyć wydatki i podnieść podatki, aby ustabilizować gospodarkę po obniżeniu ratingu Wielkiej Brytanii.

W reakcji na wyniki czwartkowego referendum straty na globalnych rynkach akcji sięgnęły rekordowych 3 bln dolarów, a funt spadł do najniższego od 31 lat poziomu w stosunku do dolara, co pociągnęło za sobą obietnice polityków, że podejmą wszelkie konieczne działania w celu ochrony gospodarki.

Wielka Brytania mianowała Olivera Robbinsa, starszego rangą urzędnika Home Office (brytyjskiego MSW) na szefa jednostki, która będzie pomagać negocjować wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Robbins obejmie nowe stanowisko 4 lipca.(PAP)

klm/ mal/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~silvio_gesell
Proces rozpadu najwiekszego w historii imperium Brytyjskiego trwa od kilku pokoleń. Glupotą jest mysleć że może to ktos zatrzymać, tak jak nikt nie może zatrzymac dezintegracji Unii Europejskiej kiedy sie juz zaczął. Tak działa natura, nie stara sie tworzyć nieśmiertelnych bytów.
~perspektywy
Skoro GBP stracił do innych walut ok 10%, to wkrótce powinna się pojawić na wyspach brytyjskich drożyzna towarów importowanych i wyższa inflacja. Urlopy za granicą liczone w GBP też podrożeją o 10%, to samo z RTV i AGD. Za inflacją wzrośnie koszt pieniądza i stopy %.
~kameleon
Cameron przejdzie do historii w niesławie. Niby mąż stanu, a ma mentalność Kalego: jak Szkocja miałaby wyjść z U.K. to jest źle, a jak U.K. z U.E. to dobrze. Gdy Brytyjczycy głosują za wyjściem to "cacy", a gdy Szkoci głosują za wyjściem to "be". Farage na premiera i dadzą radę.
~Obserwator
Ich interesem pewnie tak. Ale Szkocji i Irlandi Północnej to chyba już nie.

Powiązane: Brexit

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki