Alfonso Portillo wsiadł do samolotu w eskorcie agentów amerykańskich służb specjalnych. Na lotnisko został doprowadzony ze szpitala, gdzie przebywał z powodu kłopotów z sercem. 61 - letni były prezydent określił swoją ekstradycję jako "porwanie", a rząd Gwatemalii oskarżył o złamanie prawa. Zapowiedział też, że wróci do kraju.
Alfonso Portillo, prezydent Gwatemali w latach 2000 - 2004, nie zgadza się ze stawianymi mu zarzutami. Twierdzi, ze zostały one sfabrykowane przez jego politycznych wrogów. Były prezydent Gwatemali został zatrzymany w 2010 roku, kiedy próbował uciec do Belize.
Washington Post&AFP/IAR/dw/dyd
Źródło:IAR






























































