REKLAMA

Była pracownica oskarża Facebooka o świadome szkodzenie dzieciom

2021-10-05 18:26
publikacja
2021-10-05 18:26
Była pracownica oskarża Facebooka o świadome szkodzenie dzieciom
Była pracownica oskarża Facebooka o świadome szkodzenie dzieciom
fot. AlesiaKan / / Shutterstock

Produkty Facebooka szkodzą dzieciom, zaogniają podziały społeczne i osłabiają demokrację. Szefostwo firmy wie, jak temu zaradzić, ale przedkłada zyski nad dobro ludzi - powiedziała we wtorek w Senacie była menedżerka Facebooka Frances Haugen.

"Jestem tutaj, bo uważam, że produkty Facebooka szkodzą dzieciom, zaogniają podziały, osłabiają naszą demokrację i wiele więcej. Przywódcy firmy wiedzą, jak uczynić Facebook i Instagram bezpieczniejszymi, ale nie zrobią koniecznych zmian, bo przedkładają swoje ogromne zyski ponad ludzi" - powiedziała Haugen podczas wysłuchania przed komisją ds. handlu w amerykańskim Senacie.

Haugen, która w Facebooku sprawowała funkcję product manager i zajmowała się m.in. walką z dezinformacją, w niedzielę przyznała, że to ona była źródłem przecieków i informacji dla serii artykułów na łamach dziennika "Wall Street Journal", które wywołały duże poruszenie i sprowokowały nową dyskusję na temat społecznych skutków Facebooka i Instagramu. W Senacie zwróciła się do prawodawców, by wprowadzili regulacje i nadzór Facebooka, podobnie jak zrobili to w przypadku przemysłu tytoniowego czy producentów opioidów. Dodała, że Facebook tak samo ukrywał informacje na temat szkodliwości swoich produktów. Podkreśliła, że "nikt spoza Facebooka tak naprawdę nie wie, co się dzieje wewnątrz Facebooka", i to musi się zmienić.

Jak stwierdziła w Senacie, dołączyła do Facebooka w 2019 r. po tym, jak bliska jej osoba uległa radykalizacji pod wpływem treści przekazywanych na portalu. Dodała, że chciała uczynić Facebook bezpieczniejszym miejscem.

"Podczas mojej pracy dla Facebooka, najpierw jako główna product manager ds. dezinformacji obywatelskiej, a później ds. kontrwywiadu, widziałam, że Facebook wielokrotnie napotykał konflikty między jego zyskami i naszym bezpieczeństwem. Facebook konsekwentnie rozwiązywał te konflikty na korzyść własnych zysków" - powiedziała Haugen.

Była pracownica firmy zeznała, że spółka wraz z jej szefem Markiem Zuckerbergiem ma świadomość, że jej algorytmy promują treści zawierające nienawiść i dezinformację, co przyczyniło się m.in. do zbrodni na tle etnicznym w Birmie czy Etiopii. Dodała też, że Instagram szkodzi nastolatkom, prowadząc ich do uzależnień i obniżenia poczucia własnej wartości oraz promuje szkodliwe nawyki żywieniowe i anoreksję.

Jak stwierdził szef podkomisji ds. ochrony konsumentów Demokrata Richard Blumenthal, jego własne doświadczenia potwierdziły zarzuty Haugen. Senator opisał eksperyment, w trakcie którego założył fałszywy profil, podszywając się pod 13-letnią dziewczynę i obserwując kilka łatwo dostępnych kont na temat diet i ćwiczeń fizycznych. W rezultacie po 24 godzinach otrzymał sugestię obserwowania kont promujących ekstremalne diety i zaburzenia żywienia. Senator oznajmił, że pracuje nad reformami mającymi chronić dzieci przed szkodliwym wpływem Facebooka i innych firm Big Tech.

"Mark Zuckerberg powinien się dzisiaj przejrzeć w lustrze, a jednak zamiast wzięcia odpowiedzialności i pokazania przywództwa, pan Zuckerberg poszedł żeglować. Jego nowy modus operandi to żadnych przeprosin, żadnego przyznania się do winy, żadnych działań" - mówił Blumenthal. "Musi pan przyjść do tej komisji, wyjaśnić Frances Haugen, nam i światu, co pan robi i dlaczego" - wezwał, zwracając się do Zuckerberga.

Republikańska senator Marsha Blackburn przytoczyła wewnętrzne badania Facebooka ujawnione przez Haugen, mówiące m.in. że 66 proc. nastoletnich użytkowniczek Instagrama doświadcza "negatywnych porównań społecznych", a w przypadku 13 proc. korzystanie z serwisu pogarsza ich problemy z myślami samobójczymi.

Powiedziała, że Instagram przymyka oko na zakładanie kont przez dzieci młodsze niż 13-letnie, mimo że zabrania tego regulamin aplikacji. Oskarżyła też Facebooka - znów opierając się na przeciekach od Haugen - że Facebook toleruje treści otwarcie zamieszczane przez kartele narkotykowe czy handlarzy ludźmi.

Haugen oceniła, że jednym z problemów firmy jest niewystarczająca liczba pracowników zajmująca się monitoringiem takich treści. Z tego powodu firma reaguje na ok. 1/3 zagrożeń, zaś algorytmy stworzone, by wychwytywać niebezpieczne treści, są mało skuteczne - dodała.

Sygnalistka przyznała, że obawia się odwetu ze strony byłego pracodawcy. "Wiem, że Facebook ma nieskończone środki, których może użyć, by mnie zniszczyć" - powiedziała kobieta. Szef komisji, demokratyczny senator Ed Markey oświadczył, że Haugen jest "bohaterką na miarę XXI w.", i zapewnił, że Kongres nie pozwoli na jej zastraszanie.

"To moja wiadomość dla Marka Zuckerberga: pański czas ingerowania w naszą prywatność, promowania toksycznych treści i żerowania na dzieciach się skończył. Kongres będzie działał" - powiedział Markey. Polityk wskazał na projekty ustaw mające m.in. zakazać personalizacji reklam dla dzieci, a także promowania szkodliwych treści dla nieletnich. Inny projekt ma zmusić Facebooka do ujawnienia algorytmów używanych przez firmę.

Wystąpienie Haugen jest już drugim, jakie zorganizowano w Senacie w wyniku publikacji "WSJ". W ubiegłym tygodniu na pytania komisji odpowiadała szefowa działu ds. bezpieczeństwa Facebooka Antigone Davis. Odrzuciła ona niemal wszystkie zarzuty polityków i zarzuciła "WSJ" manipulację. Dodała, że badania firmy wskazały, że większość badanych nastoletnich uczestników Instagrama uważa, że korzystanie z aplikacji pomaga im z radzeniem sobie z niemal wszystkimi problemami, takimi jak m.in. myśli samobójcze.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ akl/

Źródło:PAP
Tematy
Kredyt gotówkowy bez porównania opłacalny.

Kredyt gotówkowy bez porównania opłacalny.

Teraz z kodem PROSTY masz 0% prowizji za udzielenie kredytu gotówkowego (RRSO 12,68%).

Komentarze (9)

dodaj komentarz
taki-ktos-jak-ja
Oni są zainteresowani tylko kasowaniem treści o szkodliwych szprycach i prawdy o Cow ID.
kozey
Odważne słowa jak na osobę bez prywatnych ochroniarzy.
Oni za te pieniądze są gotowi robić dzieciom dużo gorsze rzeczy, a to co ich przed tym powstrzymuje to bynajmniej nie jest moralność, a raczej podpowiedzi business inteligence, żeby nie przesadzać, dawkować, testować
henk54
"badania firmy wskazały, że większość badanych nastoletnich uczestników Instagrama uważa, że korzystanie z aplikacji pomaga im z radzeniem sobie z niemal wszystkimi problemami, takimi jak m.in. myśli samobójcze."
Podobnie jak kolejna dawka narkotyku "pomaga" uzależnionemu.
jas2
"Produkty Facebooka szkodzą dzieciom, zaogniają podziały społeczne i osłabiają demokrację. Szefostwo firmy wie, jak temu zaradzić, ale przedkłada zyski nad dobro ludzi"

Święte słowa...
taki-ktos-jak-ja
Tak działają wszystkie korporacje. Zwłaszcza amerykańskie. Im większa, tym bardziej. Tylko zysk się liczy, kosztem ludzi.
bhaha
to że 13latki mają dostęp do fejsa to już wina nieuświadomionych rodziców a nie zuksa
ale fakt faktem odkąd przestałem śledzić innych na tym portalu jestem jakiś spokojniejszy
i więcej widzę wokół mnie i już rowerzyszci mnie nie przejeżdżają
grzegorzkubik
Dzisiejsze odbicie na FB nie jest zbyt duże po ostatnich spadkach. FB ma na rocznym wykresie 3 czarne kruki a w zasadzie 4 świece spadkowe. Jak będą trwały blokady i ataki na konta i ludzi o odmiennych poglądach to ja nie wróżę Facebookowi wielkiej kariery. Widzę w tej drużynie działa YouTube i po części Twitter a w tle stoi ich Dzisiejsze odbicie na FB nie jest zbyt duże po ostatnich spadkach. FB ma na rocznym wykresie 3 czarne kruki a w zasadzie 4 świece spadkowe. Jak będą trwały blokady i ataki na konta i ludzi o odmiennych poglądach to ja nie wróżę Facebookowi wielkiej kariery. Widzę w tej drużynie działa YouTube i po części Twitter a w tle stoi ich duchowy przywódca Google. Moim zdaniem Internet się zmienia. Powstaje wielka konkurencja dla tych cwaniaczków.
fiat126p
Nie ma przymusu korzystania... Lepiej by zrobiła, gdyby zamiast krytykować rzekła po prostu "olejcie FB". A tak to jej wypowiedź można streścić:
- za mało cenzury
- za mało politycznej poprawności
- za dużo ingerencji w prywatność i za mało ingerencji w prywatność (ona sama chyba tylko wie kiedy za dużo a kiedy
Nie ma przymusu korzystania... Lepiej by zrobiła, gdyby zamiast krytykować rzekła po prostu "olejcie FB". A tak to jej wypowiedź można streścić:
- za mało cenzury
- za mało politycznej poprawności
- za dużo ingerencji w prywatność i za mało ingerencji w prywatność (ona sama chyba tylko wie kiedy za dużo a kiedy za mało...)
- za mało donoszenia do organów państwa
- ja wiem, które treści są "toksyczne" a które nie
- działałam na szkodę firmy puszczając przecieki, ba ja wiem co jest dobre a co złe
jas2 odpowiada fiat126p
"ja wiem co jest dobre a co złe"

Owszem, niektórzy wiedzą. Ona wie. Ty nie.

Powiązane: Cyberbezpieczeństwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki