Branża kosmiczna w 2024 r. będzie bogata w nowe projekty, na których realizację Polska może sobie pozwolić dzięki wzrostowi składki do Europejskiej Agencji Kosmicznej w latach 2023-2025 - ocenili w rozmowie z PAP Biznes przedstawiciele spółek. Rosnąć będzie zainteresowanie strony rządowej rynkiem kosmicznym.


CREOTECH INSTRUMENTS
"Dużo się dzieje w obszarze kosmicznym. Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) otrzymała dodatkową składkę od Polski na lata 2023-2025. Trwają rozmowy związane z alokacją 295 mln euro oraz uruchomieniem projektów w Polsce z zaangażowaniem krajowych podmiotów z sektora kosmicznego" - powiedział PAP Biznes prezes Creotech Instruments Grzegorz Brona.
W grudniu 2023 roku Creotech Instruments skończył pierwszą fazę projektu MikroGlob, a teraz czeka, żeby wystartowała druga docelowa faza. Spółka ma nadzieję, że wydarzy się to w najbliższych miesiącach.
"Głównym wydarzeniem, które planujemy na ten rok, są testy orbitalne satelity EagleEye. Wszystko wskazuje, że odbędą się w czerwcu-lipcu tego roku. Dokładną datę ujawni SpaceX Elona Muska około lutego-marca. Za około miesiąc zakończymy oficjalne testy, tak aby około marca-kwietnia być przygotowanym do wysyłki satelity do Stanów Zjednoczonych. Oczywiście mogą wystąpić problemy, więc to nie jest 100-procentowa gwarancja, że testy orbitalne odbędą się w czerwcu-lipcu, ale wszystko na to wskazuje" - powiedział Brona.

"Jest to moment +sprawdzam+ dla spółki, który pokaże, że inwestycja technologiczna, która odbywa się od 2017 r. we własną platformę satelitarną HyperSat, w pełni zadziałała na orbicie okołoziemskiej i jest gotowa do szerokiej komercjalizacji" - dodał.
W 2025 r. Creotech Instruments leci w kosmos z kolejnymi satelitami opartymi na platformie HyperSat, tym razem z satelitami w ramach misji PIAST. Prezes zapewnia, że projekt przebiega zgodnie z planem.
Brona poinformował, że komercjalizacja platformy HyperSat jest obecnie priorytetem w Creotech Instruments.
"Pierwszymi naszymi zagranicznymi odbiorcami jest Europejska Agencja Kosmiczna. 18 stycznia podpisaliśmy finalną umowę na pierwszą fazę misji księżycowej, która również będzie bazować na platformie HyperSat. 19 stycznia podpisaliśmy finalną umowę na misję związaną z tankowaniem satelity na orbicie, do której w zeszłym roku wygraliśmy przetarg" - powiedział Brona.
"Dwie umowy, które podpisaliśmy w styczniu, są w ramach pierwszej fazy wygranych przetargów w ESA. Jest to pierwszy etap międzynarodowej sprzedaży komercyjnej platformy HyperSat. Co prawda ostatecznym odbiorcą jest Europejska Agencja Kosmiczna, ale to tak jak NASA w Ameryce – jest to główny podmiot zajmujący się nabywaniem i wysyłaniem systemów w przestrzeń kosmiczną" - dodał.
Trwają kolejne przetargi – w zależności od ich tempa i dynamiki spółka spodziewa się w tym roku kolejnych pozytywnych dla siebie rozstrzygnięć.
"Główny element komercjalizacji platformy HyperSat nastąpi zaraz po testach orbitalnych systemu EagleEye. Liczymy, że w czerwcu-lipcu pokażemy gotowy produkt, który zostanie wyniesiony przez rakietę Falcon 9 od SpaceX Elona Muska w przestrzeń kosmiczną. Satelita najpierw dostarczy łączności, czyli odpowie na wszystkie zapytania z Ziemi, a jak wszystko potoczy się zgodnie z planem, ostatecznie dostarczy też zobrazowanie Ziemi z dokładnością jeden-półtora metra na pixel" - dodał.
Creotech Instruments stawia też na segment obronny.
"Rozmawiamy z Ministerstwem Obrony Narodowej. Pokazaliśmy, że w Polsce da się wyprodukować konstelację satelitów o odpowiednich cechach i parametrach, które są potrzebne dla polskiej armii. Jesteśmy przygotowani, aby ruszyć z dostawami tego typu systemów, jeżeli zostaniemy wybrani do dalszych faz realizacji projektu. Wszystko zależy od decyzji ministerstw" - powiedział Grzegorz Brona.
"Drugim aspektem jest Komisja Europejska i programy wojskowe w European Defence Fund (Europejski Fundusz Obronny), który ma wesprzeć projekty pro-obronne dla całej Unii Europejskiej. W listopadzie 2023 roku podpisaliśmy finalną umowę w ramach konsorcjum REACTS. Konsorcjum ma zaproponować architekturę przyszłych systemów kosmicznych dla wszystkich państw europejskich pod kątem tzw. szybkiej pro-obronnej odpowiedzi w przestrzeni kosmicznej. Projekt potrwa 2 lata. Wierzymy, że po tym czasie będziemy oferować i dostarczać platformę HyperSat nie tylko polskiemu wojsku, ale i całej UE w ramach wspólnych sił kosmicznych" - dodał.
Spółka planuje w tym roku inwestycje w rozbudowę portfolio produktowego i zamknięcia go na poziomie gotowości TRL 9, a także w rozbudowę zdolności produkcyjnych i laboratoryjnych.
"Jesteśmy w tracie inwestycji w nowy budynek w Piasecznie. I-II kwartał to będzie moment zamknięcia pracy nad zwiększeniem zdolności produkcyjnych, które powinny nam wystarczyć do przygotowania 10-20 satelitów rocznie od 2025 r., w zależności od ich wielkości, a dodatkowo dać możliwość przygotowania systemów elektroniki m.in. do dystrybucji kluczy kwantowych" - powiedział Brona.
"Po sukcesie przeprowadzonej w październiku 2023 roku emisji akcji mamy wystarczające fundusze. Nie rozglądamy się obecnie za dodatkowymi środkami. Oczywiście patrzymy w kierunku nowych funduszy europejskich, ale to nie dotyczy ewentualnego rozwodnienia kapitału Creotech Instruments" - dodał.
Creotech Instruments chce stopniowo rozwijać się w kierunku azjatyckim.
"W tej chwili rozmawiamy z Koreą. Za miesiąc będę na konferencji w Singapurze, która gromadzi kosmiczne podmioty z dalekiej Azji. Liczę, że to spotkanie zakończy się jakimś listami intencyjnymi czy nawet kontraktami" - powiedział prezes.
"Jeśli chodzi o ekspansję do USA, to oczywiście jesteśmy na tak, ale obecnie kładziemy największy nacisk na Europę, co wynika z dużych dodatkowych środków, jakie Polska zdecydowała się alokować do ESA. Ameryka musi poczekać, choć nie jest ona zapomniana, wciąż pracujemy nad ewentualnym powołaniem tam spółki celowej" - dodał.
Sektor kosmiczny od momentu, w którym wszedł na rynek komercyjny, rośnie w tempie kilku procent rocznie.
"Są to wzrosty mocno punktowe, zlokalizowane głównie w sektorze małych satelitów (rejon rynku, w którym ulokowany jest Creotech). W tym obszarze wzrosty są znacznie wyższe i sięgają już od kilkunastu do ponad 20 proc. rdr" - powiedział Grzegorz Brona.
"Występują także wzrosty związane z danymi satelitarnymi, łącznością i z innymi usługami – ten obszar rynku także próbujemy w mniejszym lub większym stopniu zaadresować. Tutaj wzrosty także nie są kilkuprocentowe, ale kilkunastoprocentowe i więcej. Nie widać w tej chwili jakiegoś załamania na rynku ani ryzyka zmaterializowania się tego rodzaju scenariusza. Jednocześnie rynek dojrzewa, młode firmy, które dużo obiecywały w znacznej mierze nie sprostały oczekiwaniom. Zatem rynek powoli nabiera też doświadczenia związanego z tym kto potrafi, a kto jeszcze nie dorósł do roli firmy kosmicznej. Mówię głównie o spółkach Europy Zachodniej i USA" - dodał.
Jak wskazał prezes, wojna w Ukrainie miała duży wpływ na zainteresowanie strony rządowej rynkiem kosmicznym.
"Stało się jasne, że gdyby nie wsparcie Zachodu w zakresie zobrazowań satelitarnych dla Ukrainy w pierwszych dniach konfliktu to obraz wojny mógłby potoczyć się w bardzo niebezpiecznym dla Ukrainy i jej sojuszników kierunku. Tę świadomość widać na rynku polskim i europejskim. My ten trend próbujemy wykorzystywać w rozmowach i wspólnych projektach z MON. Trend ten pewnie będzie zachowany przez następne lata" - powiedział Grzegorz Brona.
"Drugi trend związany jest z geograficznym podziałem świata. Rynek europejski chciałby mieć europejskie rozwiązania. Połączenie wojny i pandemii koronawirusa pokazało decydentom europejskim, że trzeba stawiać na technologie lokalne. Niezależność regionalna jest potrzebna, a my również chcemy wykorzystać ten sprzyjający moment. Ten trend będzie intensywnie rosnąć" - dodał.
Ostatni obecny na rynku globalnym trend to spojrzenie dalej, w kierunku poza orbitą okołoziemską, w kierunku Księżyca.
"W 2023 roku trwał wyścig mniejszych narodów - w kierunku Księżyca polecieli Hindusi, Japończycy. Rosjanie też próbowali to zrobić. Były tu zarówno sukcesy, jak i porażki. Pierwsza prywatna misja księżycowa odbyła się na początku 2024 i ona się nie udała – lądownik Peregrine, który leciał w kierunku księżyca nie zdołał wykonać swojej misji w wyniku wycieku paliwa i ostatecznie spalił się w atmosferze ziemskiej na Pacyfiku. Na Księżycu wylądowała za to 19 stycznia japońska sonda SLIM" - powiedział Grzegorz Brona.
"W najbliższych latach kierunek Księżyca będzie bardzo istotny, ponieważ są tam zasoby o których wydobywaniu myśli wiele państw i podmiotów, a dodatkowo powróciła chęć ponownego wylądowania na Księżycu przez ludzi, do którego otwarcie przymierzają się m.in. USA, Chiny oraz Indie" - dodał.
SCANWAY
Scanway to polska firma działająca w branży technologii obserwacyjnej i kontroli jakości. Spółka rozwinęła dwa obszary biznesowe: produkty dla sektora kosmicznego (instrumenty optyczne do obserwacji Ziemi i autodiagnostyki satelitów) oraz dla przemysłu (systemy wizyjne). Scanway zadebiutował na NewConnect w październiku 2023 r.
"2024 r. na pewno będzie obfitował w nowe projekty kosmiczne, na których realizację Polska może sobie pozwolić w wyniku zwiększenia swojej składki do ESA o dodatkowe 295 mln euro w latach 2023-2025 oraz innych planowanych aktywności finansowanych przez Polską Agencję Kosmiczną. Spodziewam się zawiązywania wielu porozumień i konsorcjów przez polskie firmy, bo tylko suma ich kompetencji pozwoli zrealizować najbardziej ambitne i zaawansowane technologicznie projekty" - powiedział Jędrzej Kowalewski, prezes Scanway.
Jak wskazał, na rozpoznawalność branży w Polsce pozytywny wpływ mogą mieć kolejne testy związane ze Starshipem Elona Muska, informacje związane z powrotem człowieka na Księżyc czy wreszcie lot polskiego astronauty na ISS.
"Kosmos zaczyna zyskiwać na popularności i liczę, że 2024 rok nie tylko podtrzyma, ale istotnie wzmocni ten obiecujący dla naszego sektora trend. Potrzebujemy wykwalifikowanych ekspertów i pasjonatów, bo firm mających pomysł i determinację na rozwój w tej branży, będzie przybywać. 2024 rok może przynieść także kolejne debiuty giełdowe spółek z tego sektora, dla których giełda stanowi obecnie atrakcyjny sposób na finansowanie swojego rozwoju i ekspansji" - dodał.
Scanway jest świeżo po przeprowadzce do nowej siedziby, w której dysponuje kilkukrotnie większą przestrzenią biurową oraz laboratoryjno-warsztatową. Priorytetem jest więc wykorzystanie w pełni możliwości, jakie daje spółce nowe miejsce poprzez realizację jeszcze większej liczby projektów o rosnącej złożoności.
"Zamierzamy dostarczać instrumenty optyczne do coraz większych satelitów, co pozwoli nam zwiększyć ich użyteczność czy zakres zastosowań, z pozytywnym wpływem na możliwe do wygenerowania marże. Teleskop, który właśnie dostarczyliśmy w ramach projektu EagleEye do integracji z platformą satelitarną, jest ważnym krokiem do poszerzenia naszej oferty produktowej o większe instrumenty. Celujemy w segment mikrosatelitów, czyli satelitów o masie powyżej 10 kg i pracujemy obecnie nad teleskopami m.in. do satelity EagleEye o masie ok. 60 kg oraz satelity w ramach naszej współpracy z niemieckim Marble Imaging o masie ok. 100 kg" - powiedział Jędrzej Kowalewski.
"Ponadto jesteśmy w trakcie rozmów, które mogą przynieść nam kontrakty w ramach środków pieniężnych z puli ESA i jeżeli najważniejszym kluczem doboru będą tutaj kompetencje to czujemy się bardzo komfortowo. Wszystko to wpłynie na kolejny rok dynamicznego wzrostu naszych przychodów, celujemy jak zawsze ambitnie, w nawet dwukrotny wzrost w ujęciu rok do roku" – dodał.
KP LABS
KP Labs to firma new space, której misją jest przyspieszenie eksploracji kosmosu przez rozwój autonomicznych statków kosmicznych i technologii robotycznych.
"W 2023 roku wystrzeliliśmy 4 technologie w przestrzeń kosmiczną. Mowa tu o algorytmach sztucznej inteligencji oraz dwóch jednostkach do przetwarzania danych. Na orbicie znalazł się nasz satelita – Intuition-1" - powiedział Michał Zachara, dyrektor ds. operacyjnych w KP Labs.
Jak wskazał Zachara, celem spółki na ten rok jest przede wszystkim maksymalne wykorzystanie wystrzelonej infrastruktury i budowa stabilnego przychodu na bazie powstałych produktów.
"Jesteśmy zaangażowani w 7 misji kosmicznych oraz 18 projektów ESA i NASA. Każdy z nich dotyka tematu przetwarzania danych w kosmosie, co jest naszą kluczową domeną i przewagą konkurencyjną. Pozyskujemy kolejne kontrakty, planujemy lot naszego sprzętu na Międzynarodową Stację Kosmiczną, komercjalizujemy produkty. To wszystko wymaga ogromnego zaangażowania naszego zespołu oraz znacznych pokładów inwestycyjnych, także celem jest również budowa stabilnego przychodu i zwiększenie przychodu o około 40 proc. w stosunku do ubiegłego roku" - dodał.
SPACEFOREST
SpaceForest specjalizuje się w technice mikrofalowej, sztucznej inteligencji, zaawansowanej elektronice oraz technologiach rakietowych.
"Planowany lot polskiego astronauty na Międzynarodową Stację Kosmiczną będzie jednym z wydarzeń, które nie tylko mocno spopularyzuje sektor kosmiczny w naszym kraju, ale także wzbudzi większe zainteresowanie naszym przemysłem na arenie międzynarodowej. Wierzę, że dzięki temu wiele osób odkryje swoje powołanie rozpoczynając pracę w naszej gałęzi przemysłu, co z kolei przełoży się na jej wzmożony rozwój i powstawanie nowych technologii" - powiedział Marcin Sarnowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w SpaceForest.
"Rozwój jest na tyle dynamiczny, że podczas konsultacji z delegatami do ESA na ostatniej Radzie Ministerialnej, zapotrzebowanie na nowe projekty kilkukrotnie przekroczyło wysokość planowanej składki do ESA. Znaczące zwiększenie tej składki w ubiegłym roku pozwoli na realizację kolejnych projektów i spodziewam się tego już w roku 2024" - dodał.
Jak wskazał Marcin Sarnowski, wcześniejsze doświadczenia firmy ze współpracy z ESA i partnerami zagranicznymi spółka zaczęła już jakiś czas temu przekuwać w rozwiązania rynkowe.
"Obecnie realizujemy produkcję generatorów częstotliwości jako elementów systemów nadawczo-odbiorczych satelitów dla klienta zagranicznego. I to już są urządzenia, które wkrótce będą przelatywały nad naszymi głowami na wysokości kilkuset kilometrów. Drugim istotnym tematem w kolejności, ale pierwszym pod względem wielkości produkcji, jest budowa radaru SAR. Dzięki temu urządzeniu można przesyłać zobrazowania terenu w dzień, w nocy i przy zachmurzonym niebie. Prototyp zaprezentowaliśmy podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach, a obecnie realizujemy już zamówienia" - powiedział.
"Projektowanie rakiety Perun zakończyło się w 2023 roku i obecnie wkraczamy w fazę jej komercjalizacji. W 2024 roku będziemy kontynuować działania i oczekujemy spektakularnych efektów" – dodał Marcin Sarnowski.
Anna Lalek (PAP Biznes)
alk/ pr/

























































