Cena uprawnień EUA w III kw. wyniesie średnio 80 euro - ocenia w raporcie Centrum Analiz Klimatyczno-Energetycznych (CAKE/KOBIZE).


Uprawnienia EUA (ang. European Union Allowances) to nic innego jak „waluta” w unijnym systemie handlu emisjami (EU ETS).
Według analityków KOBIZE/CAKE, częściowe odbicie cen uprawnień powinno nastąpić w III kwartale 2026 r., kiedy wyklarują się wyniki trwającej rewizji systemu EU ETS. Dodatkowym wsparciem dla rynku może być wzrost popytu przed wrześniowym terminem umorzenia uprawnień w EU ETS, a także potencjalna deeskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, która mogłaby poprawić globalne nastroje rynkowe.
"Uwzględniając te wszystkie czynniki, średnia cena uprawnień EUA w III kwartale powinna wzrosnąć do ok. 80 EUR" - napisano.
W ocenie KOBiZE/CAKE skala ostatniej, blisko 30 proc. korekty sugeruje, że rynek zdyskontował już szeroki wachlarz negatywnych scenariuszy związanych z rewizją EU ETS. Lokalne minimum zostało osiągnięte w dniu 19 marca, kiedy ceny uprawnień EUA spadły do ok. 63 EUR.

"Od tego momentu rynek stopniowo przechodzi do bardziej wyważonej i realistycznej oceny potencjalnych zmian regulacyjnych w EU ETS. Potwierdza to również relatywnie ograniczona reakcja rynku na propozycję Komisji Europejskiej dotyczącą zawieszenia umarzania uprawnień w ramach MSR. Mimo potencjalnie negatywnego wydźwięku takiego rozwiązania, ceny uprawnień EUA nie kontynuowały głębszych spadków, co może sugerować, że uczestnicy rynku oczekiwali bardziej daleko idących zmian w konstrukcji mechanizmu MSR niż ostatecznie zaproponowano" - napisano.
KOBiZE zauważa, że rynek uprawnień w dużej mierze może ignorować fundamentalne perspektywy dla EU ETS w kolejnych latach (deficyt uprawnień), koncentrując się przede wszystkim na potencjalnych zmianach strukturalnych w EU ETS, które mogłyby wejść w życie najwcześniej od 2028 r. wraz z wdrożeniem części proponowanych reform (zakładając analogiczne wdrożenie reformy jak było przy pakiecie Fit for 55).
"W efekcie kluczowe fundamenty pozostają na dalszym planie. Tymczasem wolumen aukcyjny w 2026 r. może być nawet o 30 proc. niższy niż rok wcześniej, co może się wiązać z rynkowym deficytem uprawnień przekraczającym 150 mln uprawnień w 2026 r." - napisano.
Jak zauważa KOBiZE/CAKE na ceny dodatkowo wpływają czynniki makroekonomiczne i geopolityczne, przede wszystkim eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz związany z nią wzrost globalnych cen energii oraz cen ropy naftowej i gazu.
"Uczestnicy rynku obawiają się powtórzenia scenariusza z 2022 r., kiedy gwałtowny wzrost cen energii doprowadził do kryzysu energetycznego, ograniczenia produkcji przemysłowej w Europie i wyraźnego spowolnienia gospodarczego. Niższa aktywność gospodarcza oznacza z kolei mniejszy poziom emisji, a tym samym niższy popyt na uprawnienia emisyjne" - napisano. (PAP Biznes)
map/ asa/





























































