REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Bojownicy w Czadzie zapowiedzieli, że warunkiem zawieszenia broni jest ustąpienie prezydenta Idrissa Deby'ego

2008-02-05 11:48
publikacja
2008-02-05 11:48
Dodaj Bankier.pl w Google
W wyniku zamieszek w Ndżamenie, do sąsiedniego Kamerunu uciekło nawet do 20 tysięcy osób - wynika z danych Wysokiego Komisarza ONZ do Spraw Uchodźców.

Rzecznik rebeliantów poinformował, że czekają oni na mediacje społeczności międzynarodowej w tej sprawie. Polski misjonarz w Czadzie, ksiądz Jędrzej Piasek, uważa jednak, że prezydent Deby nie będzie chciał ustąpić. Jego zdaniem, gdyby tak się stało, czekałoby go postępowanie przed sądem. Chodzi o interesy związane z ropą naftową, w które zamieszany jest prezydent Czadu.

Z Czadu uciekają także obcokrajowcy - między innymi Francuzi, Niemcy i Hiszpanie. Wczoraj rebelianci zapowiadali kolejną ofensywę na stolicę. Wcześniej bojownicy wycofali się z Ndżameny, by dać szansę cywilnej ludności na opuszczenie miasta.

Rząd Czadu twierdzi, że odzyskał kontrolę nad sytuacją w Ndżamenie, a walki zakończyły się przegraną bojowników. Z powodu starć na jutro przełożono przybycie europejskich sił pokojowych Unii Europejskiej, wśród których jest 400-osobowy kontyngent polski. Rebelianci są przeciwni ich rozlokowaniu przy granicy z Sudanem. Wojska miałyby zapewnić pomoc humanitarną dla pół miliona uchodźców, nękanych wojną domową w Darfurze.
Źródło:IAR
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki